Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Podsumowanie działalności bloga - Recenzje z pazurem + kwietniowe zapowiedzi


Od pewnego czasu myślałam o zamknięciu bloga, zrezygnowaniu z niego, może nawet usunięciu. Zaskoczeni? Mam bardzo dużo na głowie, mam coraz mniej czasu, niebawem rozpocznę życie zawodowe. Co więcej czytam mniej, znacznie mniej, a powody są tego różne i nie tylko chodzi o czas. Ostatnio odkryłam, że naprawdę wolę tworzyć coś własnego niż pisać to co ktoś wcześniej stworzył. Bardzo długo zastanawiałam się nad tym co zrobić i stwierdziłam, że nie chcę rezygnować z blogowania, bo ono naprawdę wiele mi dało. Jesteście ciekawi co? Wszystko znajdziecie w tym poście.


PIÓRO
Cały czas na blogu pojawiają się recenzje, jedne lepsze, drugie gorsze, ale prawda jest taka, że piszę cały czas, non stop, a jeśli robimy coś cały czas to przychodzi nam to coraz łatwiej, prawda? 

Na blogu zamieszczałam również fragmenty swoich książek, a Wy je ocenialiście i to również było fajne, dobre i budujące. Myślę, że dzięki prowadzeniu bloga znacznie łatwiej formułować mi własne myśli, wypowiadać się na różne tematy i zadawać pytania, bo przecież pojawiały się tutaj również dyskusje, relacje ze spotkań autorskich i wywiady z autorami. Chyba Wam się podobały, prawda?

Zdarzało mi się również pisać na tematy prawne, dzięki czemu uczyłam się przekształcać prawniczy bełkot na proste zdania oraz pisałam o profilowaniu kryminalnym, utrwalając swoją wiedzę.

Na blogu napisałam 552 posty, z czego 8 relacji ze spotkań autorskich, 20 wywiadów z autorami, 23 dyskusje na tematy książkowe i nieksiążkowe, 11 postów na temat prawa, 8 postów na temat profilowania kryminalnego, 3 posty na temat świec i wosków zapachowych oraz około 400 recenzji.

POPULARNOŚĆ
Mój blog istnieje od 27.07.2014 r., mogę więc powiedzieć, że prawie 3 lata działam w blogosferze. Mój blog ma 279, 706 wejść, 873 polubienia fanpage'a. Ktoś może powiedzieć, że to mało, bo to prawda, że inne blogi mają więcej, ale mnie to średnio interesuje. Jestem dumna z tych wyników. I zadowolona z tego, że znalazły się osoby, które do mnie wpadają i czytają moje recenzje :)

Trochę popularności zawdzięczam również temu, że w ciągu działalności bloga udało mi się objąć 1 powieść patronatem oraz napisać 5 rekomendacji na okładki książek lub do ich wnętrza. 

W zasadzie nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy mój blog jest znany czy nie, ale myślę, że trochę o mnie słychać w blogosferze. Przekonałam się o tym kiedy szukałam ambasadorów dla swojej pierwszej powieści i część osób mnie kojarzyła :D

ZNAJOMOŚCI
Dzięki prowadzeniu bloga poznałam niezliczoną ilość blogerów, których przyjaźń sobie bardzo cenię. Od niektórych na początku dostałam sporo rad, które inspirowały mnie do działania, a także wiele motywujących komentarzy. 

To także dzięki znajomości z dwiema blogerkami: Angeliką z  bloga Lustra Rzeczywistości oraz Krysią z bloga Literacki Świat Cyrysi udało mi się wydać swoją powieść. To one przeczytały ją jako pierwsze i stwierdziły, że ma potencjał co dało mi kopa do działania. Trudno mi też nie wspomnieć o Miłce z bloga Mozaika Literacka, z którą piszemy cały czas i która czyta moje kolejne książki jako pierwsza. Bez znajomości z nimi wiele rzeczy by się nie udało.

Nie mogę również nie wspomnieć o K.N.Haner, którą jako pierwszą zaprosiłam do dyskusji na swoim blogu, która jest wspaniałą osobą i przekonała mnie do sięgania po literaturę erotyczną od czasu do czasu, a także wspierała i wspiera mnie teraz, kiedy wydają własną powieść.

Dzięki prowadzeniu bloga udało mi się nawiązać współpracę z 19 wydawnictwami, 3 księgarniami oraz 7 portalami, a także poznać bardzo wielu autorów, z niektórymi z nich nawet przeprowadzić wywiady. To wszystko jest naprawdę wspaniałe i niezwykle motywujące do dalszego działania.


Blog wymaga czasu. Trzeba pisać posty, wypada zadbać o jego wygląd, na fanpage'u dobrze jest się pojawić chociaż raz na dwa-trzy dni.

Na blogu szablon zmieniałam niezliczoną ilość razy, nawet nie chcę wiedzieć ile czasu mi to zajęło. Teraz, od grudnia mam ten szablon i dobrze mi z nim, zresztą nie mam czasu na jego zmianę i ponowne dłubanie w html'u. Na fanpage'u sporadycznie coś zamieszczam, ale jestem na nim obecna i staram się jak najszybciej odpisywać na wiadomości. Posty do tej pory pojawiały się dosyć często, a niektóre książki recenzowałam w niemożliwie krótkim czasie albo nabrałam tyle egzemplarzy recenzenckich, że wyrabiałam się ze wszystkim na styk.

Tak, blog nauczył mnie dobrej organizacji czasu. Dzięki niemu musiałam zacząć planować sobie wszystko co musiałam danego dnia zrobić i wydzierać z tego czasu, czas dla bloga. 

Niestety teraz nie jest tak prosto. Nauki jest sporo, do tego dochodzą inne obowiązki, a przede wszystkim wolny czas wolę poświęcić...pisaniu. Tak, naprawdę wolę tworzyć własne historie niż czytać cudze, nawet jeśli te moje są znacznie gorsze. Pisanie zapewnia znacznie głębsze przeżywanie historii, niż jej czytanie i sprawia mi po prostu przyjemność.

W dodatku od stycznia przez ten nawał pracy wpadłam też w pułapkę brania zbyt wielu egzemplarzy recenzenckich naraz. Czas to ograniczyć.



Od dzisiaj zamierzam bardziej przyłożyć się do prowadzenia bloga paradoksalnie poświęcając mu mniej czasu. Jak to możliwe? Mniej recenzji, mniej dodatkowych postów bardziej pozwoli mi się skupić na pisaniu konkretnych tekstów. Może wrócę czasem do cykli prawnych i profilowania kryminalnego?

Będę czytać, ale mniej. Na pewno zrezygnuję z dużej liczby egzemplarzy recenzenckich, będę też sięgać po książki z mojej półki, których stos z każdą chwilą jest większy i wzbudza we mnie wyrzuty sumienia.

Będę pisać, bo to lubię, a co z tego wyjdzie zobaczymy :)

Może w następnym roku pokuszę się o zorganizowanie wyzwania czytelniczego?


Chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom bloga. Mam również nadzieję, że będziecie tutaj czasem wpadać :) A teraz czas na kwietniowe zapowiedzi :)



Autor: Przemysław Borkowski
Tytuł: Zakładnik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 26.04.2017 r.

Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo.

Był zwyczajnym człowiekiem – mężem, ojcem i dobrze prosperującym przedsiębiorcą.

Co popchnęło go do tego czynu? Czy był zwykłym szaleńcem, czy też człowiekiem realizującym precyzyjny plan? Psycholog Zygmunt Rozłucki i dziennikarka Karolina Janczewska – świadkowie tego wydarzenia – postanawiają odpowiedzieć na te pytania, kręcąc reportaż. Ich podróż śladami zamachowca niespodziewanie zamieni się w śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci sprzed lat. Czy zdołają rozwiązać zagadkę z przeszłości? Czas goni, a od wyniku ich poszukiwań zależeć może życie kilku całkiem niewinnych młodych ludzi.




Autor: Hubert Hender
Tytuł: Lęk
Wydawnictwo: Filia
Data premiery: 26.04.2017 r.

Pod koniec wakacji na jeleniogórską komendę policji przychodzą roztrzęsieni rodzice i zgłaszają zaginięcie swojej nastoletniej córki. Policja z początku bagatelizuje sprawę. Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski z wydziału kryminalnego weryfikują zgłoszenie i przesłuchują najbliższe osoby z otoczenia Patrycji. Dziewczynki nie udaje się znaleźć w całym mieście i okolicach, w szkole, u znajomych, w szpitalach i na dworcach. Dziecko jakby rozpłynęło się w ciepłym, sierpniowym powietrzu.
Wkrótce giną kolejne dzieci. Ze względu na powiązanie z przeszłością Iwanowicza, dla policjanta sprawa ta szybko nabiera wymiaru osobistego i choć mężczyzna stara się, żeby to nie wpływało na jego osąd i by emocje nie przejęły nad nim kontroli, to i jemu udziela się nerwowa atmosfera, która opada na okolicę niczym paraliżujący całun. 

Ślady z czasem zaprowadzą go nad rzekę, a Iwanowicz na własnej skórze przekona się, że lęk może łatwo przerodzić się we wściekłość.


Autor: Jodi Picoult
Tytuł: Małe wielkie rzeczy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 11.04.2017 r.

Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka oskarża o morderstwo afroamerykańską pielęgniarkę. Ani ona, ani jej prawniczka, ani ojciec zmarłego chłopczyka nie mają pojęcia, że ta śmierć odmieni ich życie w sposób, którego żadne z nich nie było w stanie przewidzieć. 

W „Małych wielkich rzeczach” Picoult opowiada o władzy i uprzedzeniach, o tym, co nas dzieli i łączy. To powieść o objawieniach, które przychodzą z niespodziewanej strony. Jodi Picoult bierze na warsztat uprzedzenia rasowe, przywileje, sprawiedliwość oraz współczucie – i swoim zwyczajem nie podsuwa łatwych odpowiedzi. Z wnikliwością, szczerością i empatią maluje obraz rzeczywistości, z którą mamy do czynienia na co dzień i której często nie przyjmujemy do wiadomości. „Małe wielkie rzeczy” to kawał dobrej literatury spod pióra autorki, która zna się na swoim fachu.

PREMIERA MOJEGO DEBIUTU (PRZESUNIĘTA)

TYTUŁ: CARPE DIEM
WYDAWNICTWO: VIDEOGRAF
DATA PREMIERY: 6.04.2017 r.
Rosalie Heart ma 22 lata, studiuje prawo, dba o linię i spotyka się ze swoimi przyjaciółmi. Jednym słowem – szczęśliwa młoda kobieta czekająca już tylko na miłość. Jednak za nim zaczniecie jej zazdrościć, przemyślcie to. Rosalie zostało już tylko 600 dni życia. Pogodziła się z tym, że umrze. Teraz tylko stara się oswoić z tym swoich przyjaciół i rodzinę. Żyje chwilą i próbuje zrobić jak najwięcej. Nie myśli o miłości i związkach, uważa, że jest to dla niej zakazanym owocem. Po prostu trwa i czeka na ten ostatni dzień, kiedy już się nie obudzi. Jednak pewnego dnia Rosalie poznaje kogoś, z kim chciałaby spędzić jak najwięcej wspólnych chwil…

To tyle na dzisiaj. Jak Wam idzie blogowanie? Jak organizujecie sobie czas? Potraficie z tego zrezygnować? :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka