Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Przemysław Piotrowski - Radykalni.Terror


Nie jestem ignorantką, a przynajmniej staram się nią nie być. Istnieją jednak tematy, przy których wiedza absolutnie minimalna mi wystarczy. Czasami nawet jak wiem więcej to wolę tych informacji nie łączyć, a najlepiej o niektórych zapomnieć. Niestety...Przemysław Piotrowski snując swoją wizję naszego świata postanowił mnie w pewnych kwestiach doinformować, wyciągnąć z odmętów pamięci rzeczy, o których wolałam zapomnieć, a niektóre fakty po prostu połączyć w przerażającą i niezwykle realną wizję. Przeklęty człowiek...ale zapraszam na recenzję!

Tytuł: Radykalni. Terror
Autor: Przemysław Piotrowski
Wydawnictwo: Videograf

Rok 2023. Europa. Migracja muzułmanów z Afryki Północnej i Bliskiego wschodu zamiast zmaleć cały czas nasila się, nasilała się przez ostatnie lata. W 2023 roku nie ma czegoś takiego jak Schengen, a niewidoczne niegdyś strefy szariatu rozrastają się w zastraszającym tempie w największych metropoliach. Radykalny islam rozwija się jak rak szczególnie w imigranckich gettach, gdzie trafia na podatny grunt...

Kuba to Polak, który spędza wymianę studencką w Hiszpanii, gdzie zakochuje się w pięknej Arabce o imieniu Nawal, kobieta spodziewa się jego dziecka. Ich szczęście niestety nie trwa zbyt długo, Nawal padła ofiarą zabójstwa honorowego. Kuba i jego przyjaciel Michał ledwo uchodzą z życiem, ale najstraszniejsze jest to, że zabójcy Nawal uprowadzili Monikę - partnerkę Michała. Oboje czują, że nie mogą tego tak zostawić. Jeden pała chęcią zemsty, drugi bezgraniczną miłością. Do Hiszpanii dociera Krzysiek, brak Moniki i żołnierz Legii Cudzoziemskiej, całą trójką ruszają za mordercami Nawal i porywaczami Moniki, nie przypuszczając jak wiele zła czeka ich po drodze...


Czy Wy widzicie tego miłego człowieka na zdjęciu? Sympatyczny, prawda? Przemysław Piotrowski zapewnił mnie, że Radykalni.Terror są mniej straszni od "Drogi do piekła", Ty kłamco! Jeszcze się spotkamy, zobaczysz...

Radykalni.Terror, to nie książka dla każdego. Jest to na pewno horror, miejscami brutalny i krwawy ale da się czytać. Właśnie problem w tym, że da się go czytać i idzie to całkiem gładko. Niestety wizja świata, którą w swojej książce prezentuje autor jest straszna, nie...przerażająca, właśnie dlatego, że ten scenariusz jest bardzo realny i może się spełnić. Z tego względu ta książka przeraża mnie bardziej niż "Droga do piekła". I myślę, że nie tylko mnie.

Przemysław Piotrowski napisał historię bardzo kontrowersyjną, w której pierwsze skrzypce gra nienawiść. Dużo w niej o Islamie, o religii oraz o radykalnych poglądach, ISIS i dżihadzie. Autor opowiada o nienawiści i okrucieństwie płynących od radykalnych muzułmanów, ale nie tylko. Niejednokrotnie autor stara się nam pokazać, że my "niewierni" również mamy swoje za uszami i gdzieś z kart powieści wypływa pytanie: "czy zło można licytować?", no bo kto jest bardziej zły i czy to w ogóle ma znaczenie? Oni nas nienawidzą, my nienawidzimy ich, kto ma do tego większe prawo?

Historia staje się nam bliska bardzo szybko, głównie ze względu na narrację. Autor oddaje głos różnym męskim bohaterom, pokazuje ich przemianę wewnętrzną, sposób bycia, rozterki, ale oddaje głos także porwanej kobiecie, chce żebyśmy poznali jej relację.

Najbardziej wkurzał mnie jeden z głównych bohaterów - Kuba. Tak, tak nie byłabym sobą gdybym czegoś nie wytknęła. Kuba był polskim studentem na wymianie w Hiszpanii i przeżył coś strasznego, stracił swoją ukochaną, nienarodzone dziecko, sam ledwo uszedł z życiem. Kiedy do Hiszpanii przybywa Krzysiek - żołnierz Legii Cudzoziemskiej staje się dla niego wzorem do naśladowania, ale...ile o tym wzorze można słuchać? Autor mógł odrobinę ograniczyć liczbę zdań z serii: "chcę stać się prawdziwym mężczyzną", "chcę być jak Krzysiek", i tak dalej. Widzicie ile minusów powieści znalazłam? Aż jeden!


Radykalni. Terror, to mocna książka, na tle której inne mogą wypaść blado. Przemysław Piotrowski powoli snuje swoją mroczną wizję Starego Kontynentu, opowiada o zabijaniu dla Boga, nienawiści, religii, światopoglądzie. Porusza tematy trudne, na czasie i takie, które niektórzy wolą zamieść pod dywan. Najstraszniejszy w jego horrorze jest realizm, bo ten scenariusz może się ziścić. Polecam na własne ryzyko.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka