Menu

POZNAJ/PRZECZYTAJ/POKOCHAJ

Tomasz Marchewka - Wszyscy patrzyli, nikt nie widział


Tytuł: Wszyscy patrzyli, nikt nie widział
Autor: Tomasz Marchewka
Wydawnictwo: SQN

Hausenberg to miasto, które nie zna litości dla słabych ludzi, chociaż słabych ludzi z dużą gotówką chętnie przyjmie. Ty, który przekraczasz bramy miasta uważaj i zastanów się kilka razy zanim naprawdę to zrobisz. W Hausenbergu czekają na ciebie: kieszonkowcy, zawodowi obijacze i dobra, stara jak świat szulerka. Jeżeli boisz się ryzykować, jeżeli nie masz charakteru, to miasto zniszczy cię zanim się zorientujesz.

Slava - młody, zdolny, szalony szuler wyznający zasadę: "jeżeli czegoś chcesz, musisz to sobie wziąć", ma tylko jeden cel - pokazać wszystkim, że to on jest numerem jeden w całym Hausenbergu.

Niestety Slava wybrał sobie kiepski moment na zaznaczenie swojej obecności w mieście. W Hausenbergu od dawna wiele osób ma bardzo poważne plany. Młody szuler nie dostrzega tego. Rusza na przekręt, który ku jego zdumieniu nie wyszedł mu tak jak go zaplanował i gdyby nie jego starzy kompani: zabójca Nino i samozwańczy król złodziei - Petr, raczej dalej niż do piachu by się już nie udał. Ta trója współpracuje do bardzo dawna. Czy jednak są gotowi na to co ma nadejść?

Czy Hausenberg wytrzyma starcie szulerów, kieszonkowców, płatnych zabójców i obijaczy? Jeżeli masz odwagę - przekonaj się sam!


Kim jest Tomasz Marchewka? To dobre pytanie. Ja o tym panu usłyszałam po raz pierwszy. Jak się okazuje, Tomasz Marchewka jest scenarzystą w studiu CD PROJEKT RED, gdzie pracował m.in. nad grą "Wiedźmin 3: Dziki Gon". Oprócz tego jest miłośnikiem dobrej kawy, sztuk walki, kolekcjonerem tuszu pod skórą, w dzieciństwie zamiast strażakiem chciał zostać hakerem, a inspiracją do napisania tej książki był film "Wielki Szu". Brzmi nieźle? No to idźmy dalej.

Uliczne przysłowie Hausenberga mówi, że prawdziwy mężczyzna musi w życiu zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, owo życie przegrać, czyli stracić wszystko, co posiada. Po drugie, odrodzić się dla nocy i odegrać z zyskiem, bo uczyni go to mocniejszym niż kiedykolwiek. Po trzecie, spłodzić syna - tak po prostu, bez dodatkowych warunków.

Fabuła została podzielona na trzy rozdziały, a każdy z nich składa się z podrodziałów. Autor lawiruje pomiędzy czasem aktualnym, a przeszłym, dzięki czemu poznajemy różne oblicza miasta oraz bohaterów. Generalnie pomysł na konstrukcję fabuły jest całkiem niezły, ale...przeskakiwanie pomiędzy czasem teraźniejszym, a przeszłym nie zawsze autorowi dobrze wychodzi i czasami wprowadza lekki zamęt. Nad tym wypadałoby jeszcze odrobinę popracować.

Świat chce być oszukiwany, więc niech będzie.

Autor powoli snuje swoją opowieść chociaż pełna jest ona nieoczekiwanych zwrotów akcji, to wszystko tutaj ma swoje miejsce i swój czas, a to co wydarzyło się w przeszłości rzutuje na czas obecny. Powieść z początku toporna, później przyspiesza, a to jak autor miejscami sprawnie operuje słowem zasługuje na pochwałę. Jest naprawdę nieźle.

Hausenberg to miasto, które ożywa na kartach powieści. To tu toczy się akcja, to właśnie tutaj bohaterowie spotykają się na grę i to tu dla niektórych kończy się ich życie. To właśnie miasto jest tutaj głównym bohaterem. Nie Petr, nie Slava, nie nikt inny, tylko właśnie ono - ciche miejsce wydarzeń, ich tło.

Grało się.

Autorowi nie udało się wykreować bohaterów w sposób zadowalający. Tak, są ciekawi. Tak, są jedyni w swoim rodzaju. Jednocześnie są bladzi. Brakuje tutaj jakiejś pełnej kreacji, wszystko jest cząstkowe. Nad tym też można odrobinę popracować. Nie myślcie jednak, że bohaterowie nie są charakterni, bo są i na pewno w kolejnych tomach, jeśli autor rozwinie ich kreacje pokażą jeszcze lepiej na co ich stać.

Mnie osobiście nadal najbardziej intryguje postać Profesora, który trzęsie miastem, zawsze wygrywa, chociaż nawet nie gra, a tak naprawdę prawie nic o nim nie wiadomo.

Bardzo do gustu przypadła mi szulerka. Na kartach znam się średnio, więc nie zamierzam oceniać autentyczności tych tekstów, ale przy stołach gry całkiem sporo się działo, podobnie przed grą i tuż po niej. Świetne wykorzystanie motywu, które przypadnie do gustu wielu czytelnikom.


Cały czas nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to męska powieść. Bandytierka, zabijanie, bijatyki, szulerstwo, prostytutki i piękne tancerki, spora liczba przekleństw to raczej męski świat. Mimo wszystko to naprawdę ciekawa powieść z intrygującą fabułą. Jestem ciekawa drugiego tomu, a wszystkim zainteresowanym polecam ;)

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)

RECENZJE Z PAZUREM © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka