Beata Majewska - Bilet do szczęścia


Beata Majewska znana również jako Augusta Docher nigdy wcześniej na moim blogu nie gościła. Beata jak sama o sobie pisze jest matką, żoną, córką i siostrą. Plastyczką, księgową, manicurzystką i pisarką, ale także ogrodnikiem, kurą domową i bizneswoman. Oprócz tego jest autorką takich książek jak: "Eperu", "Habbatum", "Anatomii uległości" oraz "Konkursu na żonę". Trochę się książek w dorobku pisarki uzbierało. A jak wypadł Bilet do szczęścia?


Tytuł: Bilet do szczęścia
Autor: Beata Majewska
Wydawnictwo: Książnica

Czy oszust może kochać? Czy miłość od początku zbudowana na kłamstwie może być prawdziwa?

Łucja przeżyła szok, kiedy dowiedziała się, że Hugo uwiódł ją, aby odziedziczyć spadek po bogatym wuju. Czuje się oszukana, wykorzystana i zdradzona. Do tej pory była bez pamięci zakochana w Hugo, ale teraz stara się stłumić w sobie tę miłość. Sprawa jest bardziej skomplikowana przez to, że jest z nim w ciąży.

Początkowo Łucja chce uciec w rodzinne strony, do swojej babci i szukać u niej pocieszenia, jednak z powodu jej choroby i pobytu w krakowskim szpitalu postanawia dłużej zostać w mieszkaniu swojego narzeczonego-oszusta. Hugo widzi w tym szansę na odzyskanie Łucji, tym razem nie zaprząta sobie głowy spadkiem, gdyż dopiero teraz dotarło do niego, że naprawdę kocha Łucję.

Czy ta historia znajdzie swój happy end?


Cała historia miłości Łucji i Hugo zbudowana została na popularnym motywie spadku obarczonego jakimiś warunkami. Nie jest to świeży pomysł, ale wygląda na to, że czasem warto po takie sięgać. Autorce bez wątpienia na jego podstawie udało się stworzyć słodko-gorzko-ciepłą opowieść o miłość, kłamstwie i wybaczaniu.

Autorka ma bardzo lekki styl, który sprawia, że powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością, a jej lektura nie zabiera zbyt wiele czasu. Autorka umiejętnie przenosi uczucia swoich bohaterów na papier, tak żeby czytelnik mógł odczuć to co oni sami skrycie czują, a także zrozumieć dlaczego podejmują takie, a nie inne decyzje.

Wsiadłem do twojego życia, jak pasażer na gapę. A ty zamiast dać mi karę za brak biletu, dałaś mi całą siebie...

Nie spodobali  mi się jednak bohaterowie. Babcia Łucji to postać wiecznie cytowana i taka, do której wszyscy zwracają się radę. Jej postać została przyrównana praktycznie do Wyroczni w Delfach, a to już lekka przesada. Podobnie sama Łucja. Czy naprawdę są takie kobiety? Głupie wiejskie gęsi, które niby mają perspektywy, ale tak naprawdę dużo mówią i nic specjalnego nie robią? Dobra ma dobre serce, jest dobrą osobą, dobrą matką, zrozumiałam, potrafi zwodzić swojego męża, jest uparta, ale całościowo wypadła marnie.

Powieść jest przewidywalna. Od początku wiadomo jak się skończy a wiele wydarzeń można po prostu przewidzieć, bo są wpisane w fabułę i bardzo pasują do wykreowanych przez bohaterkę postaci. Dla jednych to plus, dla innych minus.



Beata Majewska stworzyła Bilet do szczęścia, który jest słodko-gorzką powieścią obyczajową, po której przeczytaniu na sercu robi nam się ciepło. Historia ta pełna jest miłości, bólu, potrzeby wybaczania i ludzkiej zawiści. Jest trochę przewidywalna, a bohaterowie są dziwnie idealni i nierealni. Myślę jednak, że mimo wszystko warto ją poznać. To całkiem sympatyczna historia.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)