Augusta Docher - Najlepszy powód, by żyć [PRZEDPREMIEROWO]



Autorka Najlepszego powodu, by żyć znana jest z dwóch pseudonimów, jednego obcobrzmiącego, a drugiego bardziej swojskiego. Jako Augusta Docher zadebiutowała książką "Eperu" otwierającą cykl "Wędrowcy", która ukazała się nakładem wydawnictwa Bis. Natomiast jako Beata Majewska jest autorką "Konkursu na żonę" i "Biletu do szczęścia", które ukazały się nakładem wydawnictwa Książnica. Jesteście ciekawi książki Augusty Docher? Czy przebiła "Bilet do szczęścia"?

Tytuł: Najlepszy powód by żyć
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: OMG BOOKS (Znak)
Premiera: 27 września 2017 r.


Ogień. Piękny. Nieujarzmiony. Majestatyczny. Potrzebny. Niebezpieczny. Ogień daje nam ciepło, kiedy jest nam zimno. W lesie chroni przed niebezpiecznymi stworzeniami, na obozie pozwala upiec kiełbaski. Ogień jest dobry. Ogień jest piękny. Ogień to siła. Ogień daje poczucie bezpieczeństwa. Nie ma nic piękniejszego niż wpatrywanie się w ogień trzeszczący w kominku. Jednak ogień może nas skrzywdzić....

Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.

Dominika obudziła się po kilku dniach od tego strasznego wydarzenia, które na zawsze zmieniło jej życie. Po przebudzeniu czeka na nią straszliwy ból, ale także wiedza, z którą nie umie sobie poradzić. Ogień, który poparzył ją został wzniecony przez jej ukochanego ojca. To był wypadek, Dominika wie, że ojciec nie chciał jej zabić, kocha go najmocniej na świecie. Mimo tego ona jest tutaj, w szpitalu, a on czeka na proces w więzieniu. Nie mogą się nawet ze sobą skontaktować. Zobaczyć się, porozmawiać. Dominika powinna walczyć o życie, ale nie ma na to siły. Z każdym dniem poddaje się coraz bardziej przytłoczona ogromem bólu i cierpienia, to inni walczą za nią.

To wszystko mogło być końcem, ale los lubi nas zaskakiwać, raz sprawiając niewyobrażalny ból, innym razem dając nam najlepszy powód do tego, by żyć...

Na drodze Dominiki pojawia się młody, ambitny lekarz, który chce opisać jej przypadek w swojej książce, ale nie tylko. On jeden wie jak Dominika naprawdę wygląda i dostrzega w niej coś więcej niż pacjentkę. Wraz z Tomkiem w jej życiu pojawia się jego brat Marcel, który jest czarną owcą w szanowanej rodzinie. Tomek i Marcel stają się ważni dla Dominiki, a ona staje się ważna dla nich. Jeden z nich będzie próbował uleczyć jej ciało, a drugi duszę. Czy to w ogóle możliwe? Czy któremukolwiek z nich się uda? Czy Dominika odnajdzie powód by żyć?




Pierwszy raz spotkałam się z piórem Augusty Docher i spotkanie zaliczam do bardzo udanych. Autorka ma moim zdaniem bardzo lekki styl, przyjemny, barwny. Książkę czyta się szybko i niechętnie się od niej odrywa. Spodobała mi się również jej konstrukcja. Autorka podzieliła książkę na rozdziały "Przedtem" i "Teraz", które umieszczone naprzemiennie pozwalają poznać życie, myśli i uczucia nie tylko głównej bohaterki. Autorka postawiła na pierwszoosobową narrację i to był bardzo trafny wybór, dobrze pasujący do konstrukcji powieści oraz fabuły. Dzięki pierwszoosobowej narracji czytelnik naprawdę może poznać uczucia bohaterów, bo Dominika nie jest jedynym narratorem tej historii.

Nie sposób skąpić kolejnych szans, gdy kogoś kochasz. I choć rozsądek podpowiada, że to głupie, że będziesz cierpieć, że znów spotka cie rozczarowanie, póki kogoś kochasz, twoje serce nie potrafi skapitulować.

Kreacje bohaterów są niezwykle ciekawe, warte poznania, nieoczywiste i czasami zaskakujące. Bohaterowie zmieniają się, ewoluują w czasie trwania powieści. W dodatku trudno ich zakwalifikować pod znane nam utarte schematy. Marcel, który jest czarną owcą w rodzinie wbrew pozorom nie popełnia błędów, których się po nim spodziewamy. Tomek, który jest najukochańszym synem swojej mamusi, dobrze wychowanym, młodym człowiekiem odnoszącym sukcesy skrywa tajemnice, a jego działanie czasami nie do końca jest w porządku i wreszcie Dominika. Dziewczyna, która żyje chociaż ma wiele powodów do tego, żeby je sobie odebrać. Radzi sobie na przekór wszystkiemu i trudno jej komukolwiek zaufać. Nie oczekuje od życia niczego, boi się marzyć i chowa się w swojej willi.

Jakakolwiek wiadomość i tak jest lepsza od niepewności, bo masz kontrolę, możesz coś zaplanować, przemyśleć, przygotować się do walki.

New adult jest takim gatunkiem, że oczywiście musimy mieć do czynienia z jakąś tragedią. Autorka przygotowała się do napisania tej książki, a przynajmniej mam taką nadzieję. Opisy zabiegów medycznych, rozwoju choroby są bardzo realistyczne i nadają książce właściwy klimat. To new adult na próżno jednak szukać w nim infantylności, pomyłek i schematów. Najlepszy powód, by żyć to książka głęboka, pełne emocji, które przeżywamy razem z głównymi bohaterami, a co najbardziej przypadło mi do gustu - nie jest to książka oczywista. W pewnym momencie obawiałam się czy autorka odrobinę nie przeholowała z liczbą problemów, które dotykają bohaterów, jest ich całkiem sporo i dotyczą bardzo różnych spraw. Mimo wszystko każdy z nich świetnie wpasował się w powieść tylko ją urozmaicając. Nie mogę więc się do tego przyczepić.


Mam za sobą "Bilet do szczęścia" Beaty Majewskiej i "Najlepszy powód, by żyć" Augusty Docher. Po ich przeczytaniu mieszane uczucia. Nie zrozumcie mnie źle, ale wydaje mi się, że Beata Majewska pisze gorzej od Augusty Docher. Autorka powinna chyba więc pozostać przy obcobrzmiącym pseudonimie, bo to właśnie pod nim wyczarowała niezwykle głęboką i intrygującą powieść, pełną emocji.

…Tęsknię za kolejnymi operacjami. Wtedy znikam. Nie ma mnie, ale powroty do życia są koszmarne…

Z całego serca polecam Wam Najlepszy powód, by żyć. Cieszę się, że mogłam zostać ambasadorką tej powieści. Mam również nadzieję, że sięgnie po nią bardzo wiele osób. Nie tylko miłośnicy NA będą usatysfakcjonowani lekturom. Polecam. Książkę można już zakupić w Empiku w promocyjnej cenie -> KLIK.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu



Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)