Katarzyna Boni - Gambare! Warsztaty z umierania.


Kultura japońska diametralnie różni się od naszej. Czasami wydaje mi się, że praktycznie nie ma pomiędzy nimi punktów stycznych. Czytałam i oglądałam reportaże na temat Japonii, część znam również  z opowieści. Jednak to książka Katarzyny Boni naprawdę do mnie trafiła i pozwoliła chyba wreszcie zrozumieć, dlaczego tak bardzo nasze kultury się różnią.

Tytuł: Gambare! Warsztaty z umierania
Autor: Katarzyna Boni
Wydawnictwo: Agora SA

Narzekamy na życie w Polsce. Wkurzają nas powodzie, wichury, czasami myślimy, że natura się na nas uwzięła. Jednak tak naprawdę nie wiemy nic na temat prawdziwych katastrof. Nie jesteśmy sobie nawet w stanie wyobrazić tego ogromu cierpienia i bezmiaru tragedii. To właśnie dlatego tak bardzo nasze kultury się różnią. 

Japonia to kraj naznaczony katastrofą. Codziennie życie obywateli naznaczone jest widmem śmierci, które nie chce ich opuścić. Trzęsienia ziemi. Tsunami. Wybuchy w elektrowni jądrowej. To wszystko to szara rzeczywistość Japończyków. Muszą żyć w tych realiach i radzić sobie najlepiej jak potrafią.

Ganbare! – „Daj z siebie wszystko! Trzymaj się! Dasz radę!"

Katarzyna Boni oddaje głos ludziom, którzy przeżyli trzęsienie ziemi - niejedno, tsunami - niejedno oraz wybuch w elektrowni jądrowej  - niejeden. Opisuje niesamowitą wolę życia, walkę, egoizm, który pozwala przetrwać, samotność, utratę bliskich, niemożność pożegnania się, nieumiejętność pogodzenia się z tym, akceptację tego co się wydarzyło. To zbiór historii, od których ciarki przechodzą po plecach. 

Promieniowania nie widać, nie słychać, nie czuć. Nie można go powąchać ani dotknąć. Niektórzy mówią, że bardziej niż geny niszczy relacje między ludźmi.

Kiedy nadchodzi Tsunami musisz myśleć o sobie. Nikogo nie uratujesz, jeśli nie uratujesz najpierw siebie. Brutalne? Tsunami zabiera wiele istnień, jego fale są wysokie na kilkanaście metrów, a nikt nigdy nie jest w stanie przewidzieć jak wysoka będzie kolejna fala. Niektórzy nauczyli się nurkować tylko po to, żeby odnaleźć ciała swoich bliskich. 

Jak żyć w wiosce, w której promieniowanie przekracza normy? Czy ewakuować się i zostawić zwierzęta gospodarskie na pewną śmierć? Dlaczego rząd milczy na temat szkodliwości promieniowania? Jaka dawka jest tak naprawdę szkodliwa? Jak oczyszczać napromieniowane wioski, rzeczy, jedzenie, zwierzęta, siebie?

Rozmowy z duchami osób, które nagle zmarły i błąkają się po świecie mogą pomóc. A warsztaty z umierania mogą pomóc poradzić sobie z życiem po trzęsieniu ziemi, tsunami. Jest mnich, który wyrusza do rejonów pogrążonych w żalu i tworzy "kawiarnie narzekania", każdy może tam przyjść, powiedzieć co mu leży na sercu i dzięki temu ruszyć dalej. Istnieją również inicjatywy, które pomagają wyzwolić płacz, bo płacz pomaga pozbyć się nagromadzonych emocji.

Czas wcale nie leczy ran. Sam w sobie nie ma właściwości uzdrawiających.  Jedyne, co potrafi, to mijać. To od nas zależy, jak go wykorzystamy.

Gambare! Warsztaty z umierania to przejmujący reportaż zebrany z krótkich rozdziałów. Opowieści ludzi, którzy przeżyli, rekonstrukcji wydarzeń, instrukcji dla osób, które żyją i muszą radzić sobie z sytuacją, o której nam się nawet nie śniło.

Japonia to kraj naznaczony katastrofą, a jego obywatele naznaczeni są śmiercią. Ich kultura różni się od naszej diametralnie, bo i to co są zmuszeni przeżyć jest niewyobrażalne. Czy można w ogóle sobie z tym poradzić? Czy można coś takiego zaakceptować?

Polecam serdecznie, wszystkim. Każdemu z nas przyda się zderzenie z szarą rzeczywistością i zderzenie z kulturą tak inną od naszej.

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)