Victor Gorsky - Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ [PRZEDPREMIEROWO]



Wszyscy oni mają swoje rodziny, mają kochanków, żony, mężów, dzieci, koty i psy, dla których żyją, ale na robocie zapominają o tym, wtedy stają się twoimi oczami, uszami, plecami. Wiesz, że możesz iść i robić swoje, bo gdzieś tam jest ktoś, kto zrobi wszystko, żeby cię ochronić i żebyś bezpiecznie wrócił do domu. Szacun dla was zetbezety.

Książka Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ przyciągnęła mnie do siebie od razu, nie tyle okładką co tytułem i treścią. Byłam przekonana co do tego, że książka będzie ciekawa, a może także posłużyć jako research do powieści kryminalnej. Nie pomyliłam się. 

Autor książki - emerytowany oficer Victor Gorsky jest absolwentem Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Ma ponaddwudziestoletni staż w służbie kryminalnej, zajmuje się zwalczaniem patologii społecznych, prostytucji, narkomanii i poszukiwaniem osób. Od siedemnastu lat jest oficerem Centralnego Biura Śledczego. Odznaczono go m.in. brązowym Krzyżem Zasługi oraz medalem Zasłużony Policjant. Victor Gorsky napisał tę książkę niedługo po przejściu na emeryturę. Miała to być dla niego forma terapii po zakończeniu pracy w świecie, o którym wolałby zapomnieć...





Tytuł: Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ
Autor: Victor Gorsky
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 17 sierpnia 2017 r.





Marek Nowacki policjant i agent, mąż i ojciec w jednej osobie od roku nie został przydzielony do żadnej sprawy, aż nagle w jego życiu zaczyna ponownie dziać się naprawdę wiele. Zostaje skierowany do rozpracowywania siatki handlarzy narkotyków na południu Polski, kiedy tylko kończy robotę powoli zaczyna następną, tym razem inną, bo dotyczącą przestępstw w tzw. "białych kołnierzykach". Tak więc z Marka Nowackiego policjanta i agenta, męża i ojca zmienia się najpierw w faceta przy kasie, z dobrą furą, który potrzebuje ogromnej ilości narkotyków, a później w biznesmena w drogim garniturze, który potrzebuje kogoś kto pomoże mu oszukiwać państwo na fakturach. 

Myślicie, że to proste? Mylicie się. CBŚ, Centralne Biuro Śledcze Policji, polskie FBI to nie miejsce dla słabych i leniwych. Tutaj trzeba pracować ciężko za marne pieniądze w niesprzyjających okolicznościach. Przykrywkowcem jesteś w czasie zadania, w miejscu do którego cię wysyłają, ale oprócz tego masz swoją rodzinę, którą musisz zostawić na jakiś czas, ale także pracę, która przecież sama się nie zrobi. Nic nie jest takie jakie powinno być, chciałoby się rzec.

Kochajcie dyrektorów, tak szybko odchodzą.

To pozycja, która burzy cały obraz polskiego CBŚ. Szczerze mówiąc nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak dokładnie wygląda praca tam. Wydawało mi się, że jest trochę lepiej niż w innych wydziałach policji, w końcu w CBŚ pracują najlepsi. Zdawałam sobie sprawę z tego, że praca polskich przykrywkowców jest trudna i na pewno odbija się na życiu prywatnym, ale że także na zawodowym? I że tak naprawdę jest bezpłatna? O tym nie miałam pojęcia.

Czy wiecie, że praca agenta nie jest jednocześnie pracą policjanta? Nie rozumiecie o co mi chodzi? Policjant pracujący w CBŚ ma swoją robotę, którą musi wykonać, żeby statystyki się zgadzały i żeby zarobił. Pracę agenta wykonuje dlatego, że chce, za darmo, poświęcając na to mnóstwo czasu kosztem swojego życia prywatnego i kosztem życia zawodowego, bo przecież nikt nie zrobi pracy za niego.

Stworzony przez autora Marek Nowacki ma rodzinę - żonę i dwójkę synów. Jego relacje z nimi nie są proste, gdyż więcej go w domu nie ma niż jest. W pracy również nie jest lekko. Praca agenta wymaga czasu i wielu wyjazdów, szef nie patrzy na niego przychylnym okiem w dodatku cały czas próbuje skłócić go z zespołem, z którym pracuje, gdy jest na miejscu. To wszystko sprawia, że Marek się sypie. Jednego dnia jest ojcem, drugiego policjantem, trzeciego udaje dilera, a czwartego przestępcę w białym kołnierzyku. To nie jest dla niego dobre, a mimo wszystko to robi. Dlaczego?

Tak jak już wspomniałam to bardzo dobra pozycja, w której realizm gra pierwsze skrzypce. Victor Gorsky pokazuje nam życie policjanta i agenta Marka Nowackiego, jego pracę, jego życie prywatne, jego życie jako agenta. W książce wbrew pozorom nie brakuje emocji, gdyż została napisana w pierwszoosobowej narracji, a życie Marka naprawdę nie jest proste. Oczywiście miejscami były lekko przydługie fragmenty, a sama powieść mogłaby zostać podzielona na większą liczbę rozdziałów, ale to tylko drobiazgi. Czytelnik będzie usatysfakcjonowany lekturą.


...normalność i policja są sobie tak przeciwstawne jak ogień i woda.

Kameleon. Kuulisy pracy w CBŚ Victora Gorsky'ego to bardzo dobra pozycja, dla wszystkich zainteresowanych tematem pracy w polskim CBŚ. Pozycja jest prosta do przyswojenia, ciekawa i niejednokrotnie naprawdę szokuje. Wydaje nam się w końcu, że w polskiej policji nie jest tak źle, prawda? Szczególnie w Centralnym Biurze Śledczym w końcu gdzie jak nie tam powinno być dobrze, prawda? Szczerze polecam zapoznanie się z tą pozycją.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)