W LINII PROSTEJ - DAMIEN BOYD

 

„W linii prostej” to pierwszy tom serii o komisarzu Dixonie. Damien Boyd, z zawodu prawnik i specjalista od prawa kryminalnego, doskonale wpisuje się w gatunek literacki jakim jest kryminał. 

Tytuł: W linii prostej

Autor:  Damien Boyd

Wydawnictwo: Editio-black


W ułamku sekundy dotarło do niego, że liny znajdujące się przed nim nie są już napięte. I tak utrzymywał się na chwytach i stopniach, wykorzystując siłę mięśni, ale te liny nie powinny być luźne. Chwilę później uświadomił sobie, że ten luz coraz bardziej się zwiększa... Wiedział, że śmierć, która go czeka, będzie przynajmniej szybka."

Jake Fayter odpadł od skały i runął w dół z wysokości kilkudziesięciu metrów. Policja początkowo uważa to za wypadek. Jednak jego dawny partner wspinaczkowy, a obecnie komisarz nie do końca wierzy w tą wersję wydarzeń. Znał Jake i jego sposób wspinania.  Był wspinaczem na tyle skrupulatnym, że notował niemal każdy swój ruch w skale. Opracowywał nowe przejścia tras. Jak osoba pokroju Jake mogła popełnić błąd i źle związać linę? Tego właśnie próbuje dowiedzieć się komisarz Dixonie.


Z pozoru prosta sprawa zaczyna się komplikować. Fakty, które wychodzą na jaw szokują nie tylko komisarza, ale także i czytelnika. Pojawia się też śmierć pewnej dziewczyny z powodu przedawkowania. Co łączy te dwie sprawy? Czy w ogóle mają one jakiś wspólny punkt?

Książka choć krótka (czytałam niecałe 3 godziny) to napisana w sposób nietuzinkowy. Już sam fakt, że wiąże się ona ze wspinaczką bardzo mi się spodobał. Ponieważ obracałam się nieco w towarzystwie wspinaczy – nie był mi potrzebny słowniczek znajdujący się na końcu książki. Jednak dla osób nieobytych z terminologią wspinaczkową, stanowi on doskonałą pomoc w zrozumieniu niektórych kwestii.


W książce nie znajdziemy zbędnych opisów krajobrazów czy całej otoczki obyczajowej. Autor skupia się na samej zbrodni i jej wyjaśnieniu. Dzięki temu fabuła jest zwarta i skondensowana. Może też dlatego nie ma zbytnich opisów życiorysów bohaterów. Niewiele również wiadomo o komisarzu Dixonie. Pewnie autor przybliży nam jego postać w kolejnych tomach.


Z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych części tej serii kryminalnej. Bo jak wiadomo pierwsze koty za płoty – debiut udany. A ja czekam na rozwinięcie tematu.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu


Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)