[PRZEDPREMIEROWO] Vera Eikon - Między prawami. Przedpiekle [PATRONAT]


Z dumą przedstawiam patronat medialny Recenzji z Pazurem. Kochani, Między prawami. Przedpiekle to książka naprawdę godna polecenia. Przyznaje, że pierwsza część podobała mi się, ale czegoś w niej zabrakło. Byłam ciekawa czy autorce udało się poprawić swój styl i stworzyć naprawdę dobrą pozycję. Cóż mogę powiedzieć? UDAŁO SIĘ :)

Tytuł: Między prawami. Przedpiekle
Autor: Vera Eikon
Selfpublishing
Data premiery: 4 września 2017 r.

POLICJA. MAFIA. POLITYKA. Te trzy słowa nie są zbytnio popularne. Każde wywołuje swego rodzaju obawę. Jednak razem mogą zaprowadzić tylko do... PRZEDPIEKŁA....

Poseł i policjant współpracują ze sobą od dłuższego czasu. Z tym, że do tej pory raczej dopuszczali się przestępstw w białych rękawiczkach. Coś jednak w tym układzie zmieniło się. Wymknęło spod kontroli. Ginie prostytutka, nie jest ona, ani pierwszą, ani ostatnią ofiarą...

Julian Sikorski wplątał się w sprawę, po której nie mógł się pozbierać. Zaczął pić i zerwał wszystkie kontakty z miłością swojego życia. Alan "Proca" Berg nie może przyglądać się cierpieniu przyjaciela, a niezachwiane poczucie sprawiedliwości pcha go do rozwiązania zagadki. Tylko czy Alan Berg będzie w stanie ponieść konsekwencje swojej decyzji o zamieszaniu się w tak brudne śledztwo? Ludziom u władzy  zależy by pewne tajemnice nigdy nie wyszły na jaw...



W poprzednim tomie na pierwszy plan wysunięty został problem narkomanii. Motyw był ciekawy, owszem, ale osobiście nadal uważam, że jest to problem trochę przereklamowany, chociaż ciągle nawracający. Fabuła, którą autorka zbudowała na jego podstawie była dobra, ale nie miała w sobie niczego niesamowitego. W Przedpieklu jest zdecydowanie inaczej! Nie ma to jednak jak uśmiercić kogoś na pierwszych stronach książki. Nie żebym była istotą krwi żądną, ale powieść autorki zdecydowanie zyskała na tym. Dodatkowo do morderstwa dołączyły mafia i polityka. Uwierzcie mi, że fabuła tej książki jest ciekawa i niejednokrotnie zaskoczy czytelnika.

- ... mam jeszcze jedną sprawę. Podkomisarz Wroński.- Ta gnida?- Potrzebuję jego komórkę.- Po kradzież to do Impulsa się zgłoś.- Numer, kurwa, nie aparat.- A! No to zaraz.

Alan Berg  już w pierwszym tomie był postacią ciekawą. Komisarz Centralnego Biura Śledczego, kierujący grupą "Szakal". Zaangażowany w swoją pracę, o niezachwianym poczuciu sprawiedliwości. Uparty, inteligentny i nie zważający na niebezpieczeństwo. W tym tomie w życiu Alana zdecydowanie się dzieje. Mierzy się z konsekwencjami swoich decyzji z poprzedniego tomu. Życie rodzinne posypało mu się całkowicie, a w życiu zawodowym wcale nie jest lepiej. W tym tomie poznajemy również trochę innego Berga. Bohater przechodzi przemianę pod wpływem prowadzonego go śledztwa, co prowadzi do zaskakujących wyborów. 

Inni bohaterowie znani z poprzedniej części również są jak najbardziej w formie. No może z wyjątkiem podkomisarza Sikorskiego, który ostatnio zbyt często zagląda do butelki. Poznajemy również wielu nowych bohaterów, a każda z kreacji jest ciekawsza od drugiej. Te postaci żyją i nie stanowią tylko koniecznego tła dla historii.

Bóg dał im niebanalną wyobraźnię, a szatan zamiłowanie do kłamstwa. Niebezpieczna mieszanka.

W recenzji poprzedniego tomu napisałam tak: Co do stylu autorki nie zgłaszam większych zastrzeżeń. Dialogi są naprawdę dobre, trochę kuleje narracja i opisy. Myślę jednak, że jest to coś co da się bez problemu poprawić. Jeśli chodzi o akcję to autorka rozplanowała ją równomiernie i toczy się ona swoim tempem. Zabrakło mi chyba szybkości, było trochę zbyt spokojnych fragmentów. Cóż...autorka poprawiła wszystko na co marudziłam! Narracja i opisy nie kuleją, ta część zdecydowanie uległa polepszeniu z korzyścią dla całości. Co do akcji zdecydowanie nie można się mówić. Z każdą stroną jesteśmy bliżej rozwiązania problemu. Jest naprawdę dobrze! Jedyne do czego mogę mieć drobne zastrzeżenie to przechodzenie z jednego wątku do drugiego, czasami przydałby się jakiś "przerywnik"/"oddzielenie", ale to drobiazg.

Wiesz, jest pewna granica strachu, za którą zaczyna się spokój.

Realizm i research, to coś co jest wręcz marką Very Eikon. W jej powieściach na próżno szukać bajek. Vera pisze realnie, a research zbiera bardzo dobrze. W wywiadzie, który niebawem przeprowadzę z autorką, mam nadzieję, że ujawni jak to robi. Wracając jeszcze do realizmu i do stylu autorki - jest on męski. Taki styl podyktowała wymyślona historia, a autorka udźwignęła to i poradziła sobie z tym naprawdę świetnie.

- Każdy człowiek musi przejść w życiu przez piekło. Przynajmniej raz.- Niby po co?- Żeby docenić ewentualność nieba.

Między prawami. Przedpiekle to kawał mocnej, męskiej powieści. Ciekawa fabuła, realizm i dobre kreacje bohaterów, a do tego dobry styl autorki. Nic dodać nic ująć. Autorka rozwinęła się od swojej poprzedniej książki i wierzę, że będzie tylko lepiej. Warto wspomnieć jeszcze, że autorka wydała powieść całkowicie samodzielnie, a nienachalna promocja, którą się posługuje jest naprawdę sympatyczna. Polecam z całego serca :)

Za egzemplarz powieści i możliwość objęcia jej patronatem dziękuję autorce :) Zapraszam Was również na stronę Very Eikon, gdzie za darmo możecie pobrać pierwszy tom oraz zbiór wywiadów - klik. Przedpiekle kupicie w sklepie internetowym autorki - klik.
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)