Zacisze - Katarzyna Redmerska

 

Z pewną niecierpliwością oczekiwałam na nową powieść Katarzyny Redmerskiej – „Zacisze”. To jej druga powieść  (pierwsza - „Sekret sprzed lat”). Aż w końcu nadeszła. I została przeczytana w kilka godzin. 



Tytuł: Zacisze

Autor:  Katarzyna Redmerska

Wydawnictwo: Axis Mundi



Życie Julii to piękna sielanka. Ma wspaniałą pracę, kochającego męża, rodziców, którzy skoczyliby za nią w ogień i dom na wsi – tytułowe Zacisze. Do pełni szczęścia brakuje tylko dziecka. Ale i tu pojawiają się pewne nadzieje.  Po prostu idylla.



Pewnego dnia Julię odwiedza jej były narzeczony. Kilka rozmów i dziewczyna zaczyna mieć wątpliwości czy aby na pewno wszystko jest tak jak być powinno. A może to tylko złudne szczęście. I jeszcze nadopiekuńczość najbliższych.  Marcin, bo tak ma na imię były narzeczony ma Julii do wyjawienia pewną tajemnicę. Jak na te rewelacje zareaguje główna bohaterka?



Autorka książki porusza w zwyczajnej powieści obyczajowej  niezwykle ważne kwestie. Mówi się przecież, że „Stara miłość nie rdzewieje”. A z drugiej strony, że „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Czy można kochać dwóch tak bardzo różnych mężczyzn? Czy wszystko w życiu można wybaczyć? Czy nienawiść może pokonać miłość? A może jest zupełnie odwrotnie? Jeśli chcecie się przekonać sięgnijcie po książkę Katarzyny Redmerskiej. Uważam, że pomimo braku czegoś odkrywczego, warto sięgnąć po tę pozycję.



„- Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak lubią żyć życiem innych.- Tak już mają. Łatwiej wytykać innym błędy, aniżeli przyznać się do tych, które samemu się popełnia.”




Któż z nas nie spotkał się z tak zwaną „wścibską sąsiadką”, która wszystko wie, przed którą nie ma żadnych tajemnic. Chyba nie ma takiej osoby. I pewnie każdy z nas przekonał się na własnej skórze, jak wiele złego mogą zrobić plotki. Przekonali się również o tym bohaterowie niniejszej powieści. Jednak ich stosunek do świata, pozwala im spokojnie przejść do porządku dziennego nad pustymi słowami.



Historia toczy się na terenie Dolnego Śląska. Miejsce mi bliskie. Zawsze z niecierpliwością czekam na literaturę ukazującą ten piękny kawałek kraju. Tym razem było podobnie.  Zakątek Pana Boga zachęca do wybrania się w miejsca , które Katarzyna Redmerska przedstawia w „Zaciszu”. W wolnej chwili odwiedzę Idzików, Przełęcz Puchaczówkę czy Sienną. I Was do tego serdecznie zapraszam.



Autorka przedstawia wykreowany świat bardzo rzeczywiście. Nie ma tu przerysowania charakterów, nie ma tu nic sztucznego. Przedstawiona gama uczuć rozciąga się od nienawiści po miłość. Historia przedstawiona w powieści mogłaby wydarzyć się naprawdę, choć jak zapewnia sama autorka to czysta fikcja literacka.



Z książką tą spędziłam kilka miłych i odprężających godzin (przeczytana w jeden wieczór). Polecam z czystym sercem na powoli zbliżające się długie jesienne wieczory.



Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu
 


Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)