Martyna Senator - Z popiołów



Jeżeli poszukujesz lekkiej, wciągającej powieści młodzieżowo-obyczajowej, to dobrze, że tu trafiłeś! Przedstawiam Ci „Z popiołów” Martyny Senator. Powieść wprost idealną podczas tego przedświątecznego czasu. Co prawda ze świętami Bożego Narodzenia powieść ta prawie nie ma nic wspólnego, jednak zapewniam Cię będzie ona miodem na Twoje serce w jeden z tych zimnych listopadowo-grudniowych wieczorów.

Tytuł: Z popiołów
Autor: Martyna Senator
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Sara jest studentką edytorstwa i razem ze swoją współlokatorką Kasią mieszka w Krakowie. Z pozoru nieśmiała i tajemnicza dziewczyna skrywa w sobie bolącą prawdę o wydarzeniach z przeszłości, które sprawiły, że stała się nieufna wobec ludzi. W kontaktach z osobami ze swojego otoczenia jest wycofana i zamknięta w sobie. Nie szuka żadnej bliższej relacji, ani tym bardziej miłości. Nawet jej współlokatorka nie wie o niej wszystkiego. Bliskie kontakty utrzymuje jedynie ze swoją kochaną babcią, która jest dla niej oparciem w każdej sytuacji. Jednak wszystko powoli zaczyna się zmieniać kiedy poznaje Michała. Czy uda mu się przebić przez mur, który wokół siebie wybudowała Sara?


"Czasami człowiek bardzo długo nie podnosi się po upadku, bo wmawia sobie, że już dawno to zrobił. Ale tak naprawdę nadal leży na ziemi i dziwi się, dlaczego ból nie mija."

„Z popiołów” czyta się naprawdę bardzo szybko. To lekka, wciągająca powieść, która oczaruje niejednego czytelnika swoim skromnym pięknem. Napisana jest w przystępny sposób, sprawia, że można łatwo wsiąknąć w tę historię. Historię Sary pochłonęłam prawie w jeden wieczór, przyznaję - nie mogłam się od niej oderwać. Mimo że pewne schematy mogą nam wydawać się utarte w tej powieści, to autorka tak zgrabnie prowadzi narrację, że nie wydaje się to być mocno odczuwalne. 



Bohaterowie tej powieści bardzo urzekli mnie tym, że  mimo  że nie są w żaden sposób skomplikowanie zbudowani, to ich pasje i zainteresowania sprawiają, że stają się na swój sposób wyjątkowi. Można zarzucić autorce, że miejscami ich wyidealizowała, ale mi nie za bardzo to przeszkadzało. Szczególnie wyróżnia się w tej kwestii Michał - chłopak ideał. Doświadczony okrutną rzeczywistością potrafi dostrzec w życiu wszystko co najlepsze. Wyrozumiały, pełen pasji, projektujący "po godzinach" tatuaże młody mężczyzna, który z uniesioną głową staje naprzeciw wszelkim przeciwnościom losu. Natomiast Sara jest dziewczyną głęboko skrzywdzoną, która zamyka się na otaczający ją świat i ludzi. Do tego co dzieje się w jej sercu można zajrzeć przez tworzoną przez nią muzykę i teksty piosenek, w których daje upust swoim emocjom i przeżyciom.
Bardzo spodobało mi się to, że autorka przez postać Sary delikatnie wplotła w swoją historię muzykę, nadając całej powieści lirycznego wyrazu. Przypomniana mi to o powieść „Maybe Someday” Colleen Hoover, w której również muzyka była pięknym dopełnieniem i którą również miło wspominam.



Musicie jednak wiedzieć, że „Z popiołów” nie jest powieścią obfitującą w zawrotną akcję, czy też szokujące zwroty akcji. Przez tę powieść płynie się powolnym, jednostajnym tempem. Główną tajemnicą, którą w trakcie lektury odkryje czytelnik będzie prawda o przeszłości głównej bohaterki. Co bardziej wnikliwa osoba pewnie domyśli się tego, co spotkało Sarę jednak mnie mimo wszystko jej wyznanie bardzo poruszyło i przeraziło, mimo że spodziewałam się takiego rozwiązania fabularnego.  

Muszę jednak przyznać, że zabrakło mi czegoś w tej książce. Spodziewałam się, że autorka zaskoczy nas jakimś wydarzeniem, podda bohaterów jakiejś próbie. Jednak to nie następuje. Jedyną rzeczą, która staje na drodze naszym bohaterom są okrutne wydarzenia z przeszłości. Jest to powieść o pogodzeniu się z własną przeszłością i zaakceptowaniu bólu, który ze sobą niesie. „Z popiołów” skupia się na głównej bohaterce, która niczym feniks będzie musiała odrodzić się i stanąć do walki o lepsze jutro. Powieść ta niesie z sobą przesłanie, żebyśmy nigdy się nie załamywali i nie poddawali, ponieważ życie ma tyle pięknych rzeczy do zaoferowania, a spotkanie osoby, z którą te piękne rzeczy będziemy odkrywać, jest tylko kwestią czasu.



Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, które zaliczam do jak najbardziej udanych. Z pewnością jeszcze sięgnę po jej powieści! Natomiast „Z popiołów” otwiera trzytomową serię powieści młodzieżowych, które będą się ukazywać nakładem wydawnictwa Czwarta Strona. Przed nami jeszcze „Z otchłani” oraz „Z nicości”. Zdecydowanie nie mogę się doczekać!


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona! 


Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)