Anna Harłukowicz-Niemczynow - W maratonie życia



Autorka książki - Anna Harłukowicz-Niemczynow jest pasjonatką świadomego życia. Dzień zaczyna wcześnie, medytuje, modli się, śpiewa mantry, biega, piecze chleb i smaży konfitury . Autorka wierzy w przeznaczenie i znana jest ze swojego pozytywnego stylu życia. Na co dzień jest żoną, matką dwójki dzieci i właścicielką psa. Więcej o autorce dowiecie się z jej strony internetowej - KLIK, ja tymczasem zapraszam na krótką recenzję.

Tytuł: W maratonie życia
Autor: Anna Harłukowicz-Niemczynow
Wydawnictwo: Videograf


Maraton. 42 kilometry 195 metrów. Maraton to nie jest zwykły bieg. Trzeba się do niego dobrze przygotować. Nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. Bieg maratoński może odmienić nasze życie. Wyznaczyć nowy cel. Jakie znaczenie ma on dla głównej bohaterki książki?

Matylda jest młodą kobietą, ale zdążyła już poznać smak nieodwzajemnionej miłości; romansu, który miał być obietnicą lepszego życia pełnego miłości; bólu utraty dziecka. Jest kobietą po przejściach, która znalazła sposób na to by podnieść się z kolan i po prostu biec naprzód, dziękując za wszystko co daje jej los i znosząc przeciwności, które stawia jej na drodze.

Urosły mi zbyt wielkie skrzydła, abym mogła racjonalnie stąpać po ziemi. Janek wykorzystywał każdą chwilę na to, aby pokazać mi, jak może wyglądać związek między dwojgiem kochających się ludzi.

42 kilometry maratonu, 42 rozdziały książki. Każdy rozdział to kilometr i rachunek sumienia głównej bohaterki, a także skrawki informacji o jej obecnej sytuacji. Autorka pokazuje nam, iż bieg maratoński jest metaforą naszego życia. Pokonywania własnych lęków, słabości i zahamowań. Każdy z nas ma swój maraton do przebiegnięcia i tylko najbardziej wytrwali dotrą do mety. Trudno się z tym nie zgodzić.

Autorka skupiła się na przedstawieniu portretu psychologicznego Matyldy. W książce mamy do czynienia z narracją pierwszoosobową, która pozwala nam jeszcze lepiej wczuć się w sytuację głównej bohaterki zrozumieć jej wybory i decyzje. Matylda nie jest nikim wyjątkowym, magicznym w tym sensie, że nie jest to mityczna postać. Los Matyldy, to niestety los wielu kobiet. Zakochują się w niewłaściwym mężczyźnie, wychodzą za niego za mąż, rodzą dziecko i ciężko im odejść, następnie z samotności i braku szczęścia wdają się w romans, który jest zapowiedzią czegoś pięknego, ale gdy się rozwodzą okazuje się, że zostają same z dzieckiem, niezrozumiałe przez społeczeństwo i z kochankiem, który wraca do żony. Smutne i niezwykle prawdziwe. Chociaż szczerze mówiąc życzę wszystkim kobietom by nie upadały tak mocno jak główna bohaterka, bo Matylda upada, upada, upada i upada.

W maratonie życia to debiut, który prawdopodobnie jest zapowiedzią tego, że autorka nie zniknie z rynku powieści obyczajowym i poruszy serca wielu kobiet. Jej styl jest lekki, nacechowany wieloma emocjami. Jedyny zarzut można mieć do konstrukcji fabuły. Autorka przez całą powieść przedstawia wzloty i upadki głównej bohaterki, tych upadków jest oczywiście znacznie więcej, po czym nagle za pstryknięciem palca główna bohaterka dochodzi do siebie i zmienia swoje życia na lepsza. Jest tak jakby brakowało większego fragmentu książki.

Będę na Ciebie czekał i upiększał w wyobraźni moment, w którym nasze ciała znowu zapłoną. Na jedną krótką chwilę, na jeden jedyny raz.

Bez wątpienia W maratonie życia autorka przedstawiła wiele prawd, które mogą zmotywować do podjęcia ważnych decyzji w swoim życiu. Przede wszystkim do zmian. Być może dla kogoś stanie się doradcą w ciężkich chwilach.

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)