Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą


Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą, to wyjątkowy zbiór opowiadań świątecznych zaproponowany przez wydawnictwo Videograf. Opowiadania do tego zbioru napisało dziesięć autorek, trudno więc o bardziej kobiece dzieło. Jedno z opowiadań jest mojego autorstwa, ale o nim nie będę dzisiaj w ogóle wspominać. Skupmy się na pozostałych opowiadań i zbiorze jako całości ;)

Tytuł: Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą
Autorzy:
Diane Rose, Małgorzata Falkowska, 
Joanna Jax, Carla Mori, Patrycja May, 
Anna Harłukowicz-Niemczynow, Łucja Wilewska, 
Joanna Bujak, Beata Schoenmakers, Joanna Pypłacz
Wydawnictwo: Videograf

Z opowiadaniami u mnie jest różnie. Generalnie wolę czytać dłuższe formy, ale od jakichś dwóch lat przekonuję się powoli do zbiorów opowiadań. Dzięki nim można poznać twórczość autorów, o których wiele się już słyszało, a których książek nie ma się czasu przeczytać. To także dobry sposób na poznanie twórczości autorów, o których nawet się jeszcze nie słyszało, szczególnie mowa tutaj o debiutantach. Nazwiska siedmiu z dziewięciu autorek były mi już dobrze znane, nie miałam jednak okazji zapoznać się wcześniej z ich twórczością. Czas cudów... stworzył ku temu świetną okazję.

Zbiór stworzyło dziesięć kobiet. Osiem z nich dała się dotąd poznać jako pisarki powieści obyczajowych, a dwie z nich poznajemy w nowej, łagodniejszej odsłonie, gdyż dotąd zajmowały się powieściami grozy.


Zbiór zawiera dziesięć opowiadań. Nie łączą ich bohaterowie, miejsca akcji, ani czas. Każde z nich jest zamkniętą całością stworzoną przez konkretną autorkę. Jednocześnie wszystkie opowiadania łączy wspólny świąteczny klimat, bo to właśnie Święta Bożego Narodzenia stały się motywem wszystkich dziesięciu opowiadań.

Wigilia to niesamowity czas, w którym spotykają nas cuda. Staramy się spędzić święta z rodziną, czasami przybywamy do nich z odległych zakątków świata tylko po to by te kilka dni pobyć razem. To również czas, kiedy zatrzymujemy się na chwilę i dostrzegamy drugiego człowieka, często obcego, dla którego przygotowujemy miejsce przy rodzinnym stole.

Nie chcę Wam streszczać opowiadań i zbyt wiele o nich pisać, bo moim zdaniem nie ma to większego sensu. To przygoda, którą każdy czytelnik powinien przeżyć samodzielnie. Wśród opowiadań każdy znajdzie coś dla siebie. Jest opowiadanie zabawne, są opowiadania wzruszające i te skłaniające do refleksji.

Moją uwagę przykuło opowiadanie Małgorzaty Falkowskiej. Opowiadanie zostało zbudowane na znanym wszystkim motywie Ebenezera Scrooge'a, chociaż w tym przypadku został on bardzo zmodyfikowany. Mamy więc mężczyznę, który przeżył osobistą tragedię i zatracił w sobie magię świąt. Odzyskuje ją dzięki jednemu niespodziewanemu spotkaniu i zaproszeniu na wigilię od zupełnie obcego dziecka. Opowiadanie Gosi pokazuje, że w życiu czasami wystarczy jeden ludzki gest by zapoczątkować zmianę w naszym życiu. Piękna historia, Gosia, udało Ci się ;) 



Dwa opowiadania niekoniecznie skojarzyły mi się ze świętami, ale każdy z nas widzi wigilijne cuda zupełnie inaczej. Dziesięć opowiadań, dziesięć małych cudów, dziesięć różnych punktów widzenia, które bez wątpienia warto poznać. 

Pewnie jestem nieobiektywna, ale szczerze polecam Wam zbiór opowiadań Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą. Moim zdaniem to ciekawa propozycja na święta, która będzie idealnym prezentem dla mola książkowego. A Wy co myślicie? ;)
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)