Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński - Pudełko z marzeniami


Pudełko z marzeniami, to taki świąteczny eksperyment. Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński, a więc dwójka poczytnych autorów i przyjaciół o niebanalnym poczuciu humoru postanowiło stworzyć dla nas świąteczną niespodziankę. Jak im poszło?

Tytuł: Pudełko z marzeniami
Autorzy: Magdalena Witkiewicz
Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia

Michał został na lodzie. Narzeczona go zdradziła, a wspólnik oszukał. Postanowił zacząć nowe życie, a pomóc ma mu w tym pewna plotka. Podobno podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb. Michał wyrusza na jego poszukiwania wierząc, że dzięki niemu spełni wszystkie swoje marzenia. Po dotarciu do Miasteczka Michał natrafia na pierwszy problem. Na miejscu, w którym podobno znajduje się skarb stoi dziś restauracja, którą prowadzi Malwina. 

Malwina ma wielkie serce, które tęskni za ukochanym Radosławem. Gdzie się podział Radosław? A jakieś licho go porwać musiało, bo do Malwiny jakoś wrócić nie mógł. Wraz z nią mieszka babcia, która próbuje urozmaicić jej polską kuchnię żabimi udkami i ślimakami winniczkami.

Michał postanawia użyć podstępu. Powoli zaprzyjaźnia się z Malwiną, próbując zdobyć jej zaufanie, tak żeby bez przeszkód odnaleźć skarb. Niestety na drodze stają mu dwie wścibskie staruszki, dwójka pomysłowych dzieci i niekompletny stary Ekspedyt. Czy jego plan ma szansę na realizację?

Ja tam w żadne kamuflaże nie wierzę. Tylko mężczyźni są czasem ślepi. Zwłaszcza ci zakochani...

Przewidywalna? Tak.  Zaskakująca? Niekoniecznie. Tylko co z tego? Kochani, Pudełko z marzeniami jest takie jakie być powinno. Pełne świątecznego ciepła, miłości, ludzkich problemów, które muszą znaleźć rozwiązanie, niezapomnianych bohaterów, a to wszystko okraszone jest odpowiednią dozą humoru. Moim zdaniem to świąteczna opowieść, która idealnie wpasowuje się w klimat świąt, a przecież o to chodzi, prawda?

Bohaterowie są intrygujący. Każdy z nich ma własny charakter i żyje swoim własnym życiem. Mamy tutaj i czarny charakter, który wkrótce zyska w naszych oczach, i ludzi z gruntu dobrych oraz takich co to dobrzy są co do zasady, ale potrafią i być wredni. Cała plejada gwiazd wartych poznania.


Akcja powieści jest odrobinę przewidywalna, ale toczy się swoim przyjemnym świątecznym rytmem. Jest spójną całością, co raczej nie było proste do osiągnięcia, gdy weźmiemy pod uwagę, iż książkę pisało dwóch autorów, w dodatku jakich! 

Wspominając o klimacie, zapomniałam napisać o magii, którą bez wątpienia ma w sobie Pudełko z marzeniami. Przywraca ono wiarę w ludzi, którzy potrafią zmienić swoje postępowanie. W miłość, która przychodzi niespodziewanie i jest ulokowana nie zawsze tam gdzie byśmy sobie tego życzyli. W marzenia, które się spełniają dzięki dobrym ludziom, którzy są wokół nas oraz w magię świąt, która bez wątpienia istnieje.

Co jeszcze wyróżnia książkę? Humor. Zarówno Alek Rogoziński, jak i Magdalena Witkiewicz mają ciekawe poczucie humoru, które w zespole wypadło naprawdę nieźle. W powieści widać rękę obu autorów. Myślę, że mimo wszystko wolę twórczość autorów osobno. Muszę jednak przyznać, że ich style świetnie się ze sobą zsynchronizowały.

Reasumując Pudełko z marzeniami, to ciepła opowieść idealna do przeczytania w okresie przedświątecznym, świątecznym i poświątecznym. Pomoże wprowadzić się w odpowiedni nastrój lub po prostu zatrzymać go na dłużej. Zdecydowanie polecam jako prezent świąteczny ;)


A teraz wzywam autorów i wydawnictwo do wytłumaczenia się. Dlaczego dostałam czerwoną kopertę z czerwoną kartką, która była pusta? Tak miało być?

Za egzemplarz książki, prezenty i tajemniczą pustą kartkę dziękuję wydawnictwu Filia i Autorom :)
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)