"13 minut" - Sarah Pinborough [Przedpremierowo]

 "13 minut" jest kolejną książką napisaną przez Sarah Pinborough. Kolejną w jej karierze, a moją pierwszą jej autorstwa. Do jej przeczytania zachęciły mnie pozytywne opinie czytelników na całym świecie. I to opinie dotyczące nie tylko tej książki. Czy faktycznie książka okazała się rewelacją?

                             Tytuł: "13 minut"
Autor: Sarah Pinborough
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 16.01.2018 r. 


Tasha była "królową" szkoły. Albo - lepiej powiedzieć - Barbie, z jej dwoma "najlepszymi przyjaciółkami na zawsze" Hayley i Jeny. Wszyscy ją podziwiają, chcą z nią przyjaźnić, po prostu być nią. Jak to zatem możliwe, że znalazła się w lodowatej wodzie, martwa przez 13 minut?

Prawdę mówiąc, nie zawsze była blondynką, z modnymi ubraniami i modnymi dodatkami i modnymi przyjaciółmi. W dzieciństwie przyjaźniła się z Rebeccą, sprytną, ale trochę pucołowatą i inteligentną dziewczyną, która doskonale gra w szachy. Ale z czasem zaczęła zdobywać popularność i Becca nie pasowała już do jej kanonu piękna.


"Jej Natasha nosiła aparat ortodontyczny i lubiła grać w szachy. Jej Natasha była jej przyjaciółką na zawsze. Wtedy Becca nie zdawała sobie sprawy, że "na zawsze" się skończy, kiedy Natashy urosną cycki i pozbędzie się aparatu, bo wtedy nagle stała się laską, a Becca - grubą kujonką, która szybko została odstawiona na boczny tor." 

Teraz Becca i Tasha są zupełnie inni. Becca pali dużo, ma ukochanego chłopaka i jedną najlepszą przyjaciółkę Hannah. Ona już ma swoje życie i nie "dba o Barbie". Ale kiedy zdarzy się wypadek, coś się zmienia. Tasha chce pomocy dawnej przyjaciółki, ponieważ sądzi, że Jenny i Hayley miały coś wspólnego z jej prawie utonięciem. To prawda, że ​​ostatnio zachowywały się dziwnie. Ale Tasha nie pamięta nic o tamtej nocy i potrzebuje kogoś, kto by jej pomógł. A Becca nagle odkrywa, że wciąż zależy jej na przyjaźni z Tashą.

Ale czy wszystko jest takie, jakie się wydaje? Czy jest jeszcze trochę sekretów do pokazania? Niestety nie mogę za bardzo zagłębiać się w fabułę książki. Ale mogę Wam obiecać, że cała fabuła "13 minut" jest bardzo pokręcona i intensywna. Kiedy mniej więcej w połowie książki wydaje ci się, że wiesz, kto popełnił przestępstwo, nagle okazuje się, że autorka wszystko wywraca do góry nogami i nic nie jest takie jakie wydawało się na początku. Akcja zostaje wywrócona, a całe moje prywatne śledztwo zaczyna się od nowa.

"13 minut"  zawiera wiele dojrzałych tematów, niezmiennie odkrywając mroczną stronę kultury licealnej i ujawniając zbyt brutalną rzeczywistość bycia nastolatką. Po raz kolejny odkryta zostaje  prawda, że ​​dziewczęta mogą być tak samo nieprzyjemne i okrutne jak chłopcy, jeśli chodzi o szkolne zastraszanie, z dużą dozą agresji w postaci manipulacji i sabotażu relacji, które nie są mniej emocjonalnie szkodliwe dla ofiary. 

Mimo to nie chcę, aby brzmiało to tak, jak to, że  powieść jest pełna tylko dramatu nastolatków, ponieważ ton opowieści zdecydowanie bardziej pasuje do psychologicznego thrillera. Pinborough pozwala nam rzucić okiem na fascynujące umysły jej bohaterów, podczas gdy oni poruszają się po polu minowym w licealnej polityce - ale tylko tyle. Zarówno Tasha, jak i Becca są sprytnymi młodymi kobietami, które dzielą miłość do gry w szachy i rozwiązywania zagadek, ale bycie dobrym strategiem oznacza również utrzymywanie wielu sekretów, a pomiędzy nimi jest mnóstwo ukrytych motywów. Odsłaniają się one stopniowo w miarę rozwoju opowieści, co sprawia, że ​​czuję się zaskoczona z każdym nowym rozwojem wypadków.

 Mogę z czystym sercem polecić tę pozycję książkową każdemu, kto uwielbia zagadki, intrygi i nieco mroczną stronę rzeczywistości.  Doskonały thriller psychologiczny z elementami kryminału. Trzyma w napięciu od samego początku aż do ostatniej strony. Nie sposób go odłożyć. Zachęcam do nabycia i przeczytania "13 minut" Sarah Pinborough.


Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)