"Byłem bogiem" - Paweł Widomski



"Zostało mu nie więcej niż kilkanaście tygodni życia. Chce być jak... Bóg"  takie słowa znajdują się na okładce kolejnej przeczytanej przeze mnie książce "Byłem bogiem" Pawła Widomskiego. Kolejny debiut i kolejny niezmiernie udany. Dlaczego tak uważam? Przekonajcie się sami.

Tytuł: "Byłem bogiem"
Autor: Paweł Wiadomski
Wydawnictwo: Novea Res

"Czy można zrozumieć, co czuje człowiek, gdy dowiaduje się, że niedługo umrze? Nie. W takiej sytuacji najgorsze jest chyba to, że zostaje zbyt dużo czasu na myślenie. Gdyby potrącił mnie samochód, to roztrzaskana głowa nie miałaby czasu na analizy, żale. Ale gdy zdajesz sobie sprawę, że przed tobą kilka tygodni życia, to są to tylko tygodnie i aż tygodnie."
Najpierw był okropny ból, który sprawił, że wszystko inne przestało mieć znaczenie.. Później pobyt w szpitalu, badania. I w końcu diagnoza: nieoperacyjny rak trzustki i paliatywne leczenie. Najpierw wściekłość, później smutek, a później pogodzenie się z rzeczywistością. Taki scenariusz przedstawia autor powieści "Byłem bogiem". Ale to dopiero początek książki.

Samotny mężczyzna, pracownik deweloperskiej firmy przez zupełny przypadek odkrywa, że jego choroba czyni go niemal bezkarnym. I zaczyna się czuć wolnym. Wolnym do tego stopnia, że popełnia coraz to większe wykroczenia.

"Byłem ateistą. Nie wierzyłem w żadnego boga, wiedziałem, że po śmierci nie ma nic. To trudne mieć świadomość, że zniknie się bezpowrotnie, gdy już nadchodzi ten moment. Ludzie wierzący mają do końca nadzieję, że coś jest potem. Zatem moja sytuacja był gorsza - za chwilę miałem się ostatecznie  skończyć. Ale ateizm miał też dobre strony. Nie ograniczał mnie strach przed jakimś pośmiertnym ważeniem uczynków. Wiedziałem, że jedyne konsekwencje, które mógłbym ponieść, pochodzą ze świata ludzi. A cokolwiek bym zrobił, nikt nie zdąży mnie osądzić i ukarać. Chęć sprawdzenia się w roli boga, który może wszystko, stawała się skutecznym lekarstwem na strach przed śmiercią. Działała podobnie, jak te silne leki przepisane w szpitalu na ból fizyczny - stępiała ból umysłu."
 Skoro nie ma już za dużo czasu, a kalendarz zmieni się diametralnie, kiedy dzień staje się rokiem a godziny miesiącami, można wiele. Można sprzedać mieszkanie, można kupić drogi samochód o jakim się zawsze marzyło, można pojechać w góry... czy można nawet zabić. Wszystko, co do tej pory odkładało się na później można zrobić właśnie teraz. W końcu nie ma na co czekać. Czas tak szybko ucieka. A przecież trzeba też rozliczyć się z przeszłością.

Na początek można narobić długów, można też powiedzieć nigdy nielubianemu szefowi, co się o nim myśli, można dokuczyć współpracownikom, można łamać prawo. Ale czy nasz bohater jest przesycony złem do szpiku kości? Właśnie o to chodzi, że nie. Autor tuż obok złych uczynków głównego bohatera pokazuje też jego inne oblicze. Bo nagle okazuje się, że trzeba pomóc choremu chłopcu, bronić słabszych, czy zaprzyjaźnić się ze starszą sąsiadką.  

Paweł Widomski stworzył doskonałe studium psychologiczne człowieka, który dowiaduje się, że jest "żywym trupem". Każdy z nas chyba raz w życiu pomyślał o tym, co by zrobił, gdyby nagle okazało się, że zostało mu kilka czy kilkanaście dni życia. Z reguły spotykamy się z samymi pozytywnym bohaterami, którzy postanawiają zrobić wszystko o czym marzyli czy pogodzić się i wybaczyć wszystkim, z którymi byli skłóceni. A tu autor pokazuje prawdziwe oblicze chorego. On też rozlicza się ze swoją przeszłością. Może nie do końca tak, jakbyśmy pragnęli. 

Główny bohater na własną rękę postanawia wymierzyć sprawiedliwość pewnemu doktorowi, który nie podjął się leczenia jego matki. Wynajmuje nawet płatnych zabójców. Ale kiedy zostaje przez nich wystawiony do wiatru bierze sprawy we własne ręce. Co zrobi? Czy będzie umiał zabić? A może już nie zdąży nic zrobić? Jesteś ciekawy czytelniku, jak potoczą się losy skazanego na śmierć? Koniecznie sięgnij po powieść "Byłem bogiem".

Książka choć o dość trudnej tematyce, napisana została w sposób bardzo przystępny. Język lekki, barwny sprawia, że lekturę czyta się bardzo szybko. Główny bohater wykreowany idealnie. Podobnie z postaciami drugoplanowymi. Sytuacje opisane w książce mogłyby zaistnieć naprawdę. 

Ja jestem pod wielkim wrażeniem debiutanckiej powieści Pawła Widomskiego. Już wiem, że jego kolejne powieści czekają na wydanie. A sam autor pisze krótkie opowiadania, które publikuje na facebooku. Jeśli masz ochotę to zajrzyj i zapoznaj się z próbką twórczości autora "Byłem bogiem". Ja polecam gorąco tę lekturę na zimowy wieczór. Na pewno się nie zawiedziecie.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu:

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)