"Dane wrażliwe" - Ewa Nowak [Przedpremierowo]


Wtorkowy wieczór, za oknem pada deszcz ze śniegiem, mąż w pracy, dziecko już śpi. Cóż było robić? Sięgnęłam po kolejną książkę, czekającą w kolejce na swój czas. Tym razem była to propozycja z wydawnictwa Prószyński i S-ka autorstwa Ewy Nowak "Dane wrażliwe". To moja kolejna książka tej autorki. I powiem szczerze, że mi się podobała podobnie jak poprzednie. Zapraszam serdecznie do lektury.


Tytuł: Dane wrażliwe
Autor: Ewa Nowak
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 09.01.2018 r.

"Wiesz, co to są dane wrażliwe? To najbardziej chronione dane osobowe człowieka. Na przykład jakiej jest rasy, jakiego wyznania, jakie ma choroby genetyczne; rzeczy bardzo ważne, ale tajne. Moje dane wrażliwe to głupota." 

 Nina Petrykowska uczęszcza do gimnazjum w Augustowie, gdzie mieszka z mamą i starszym bratem. Jest zwyczajną nastolatką, ze słabymi ocenami, kompleksami jak na przykład krzywe zęby i bez chłopaka. Ten fakt doskwiera jej chyba najbardziej. 

Pewnego dnia ma od rana pod górkę: kłótnia z mamą, spóźnienie do szkoły, brak zadania z matmy, wizja kolejnej jedynki i jeszcze Kaśka - jej była przyjaciółka. Postanowiła powspominać swoją pierwszą miłość przy okazji poniżając inne koleżanki. Nina miała już dość. Najpierw wyznała, że ma chłopaka, a później upokorzyła Kaśkę pytając o jej mamę alkoholiczkę i biedę w jakiej przyszło jej żyć. Ciekawy początek, prawda? W dalszej części powieści będzie się działo jeszcze więcej.  Dziewczyny połączą fakty i wyjdzie na jaw, kto był chłopakiem Niny?

Nie chcę Wam za wiele zdradzać z fabuły książki. Bo na prawdę warto przeczytać ją osobiście. Szczególnie polecam ją mamom, które zazwyczaj wiedzą, co robią, myślą ich pociechy oraz co jest dla nich najważniejsze, czego pragną. Nic bardziej mylnego. Po raz kolejny Ewa Nowak prezentuje nie tylko doskonałą powieść dla młodzieży, a także "poradnik" dla rodzica. Hmmm... może nie do końca poradnik, ale pokazuje, jakich błędów nie powinniśmy popełniać jako rodzice.

"-Chciałabym cofnąć czas.
-Ale banał. Pokaż mi jednego człowieka, który by nie chciał."
"Dane wrażliwe" pokazują niezmierną głupotę nastolatek. I tylko się zastanawiam, która z ukazanych młodych dziewczyna w powieści Ewy Nowak zasługuje na miano najgłupszej. Bo zarówno Nina, jak i Karolina mądrością nie grzeszą. A i Justyna też ma swoje za uszami. I choć już nie jest nastolatką, to do dziś ponosi konsekwencje swojej młodzieńczej głupoty.


"Ostatnio zauważyłam, że ludzie z góry wiedzą, co ja czuję, czego chcę albo nawet kiedy będę na coś gotowa."

"Dane wrażliwe" pokazują również bezradność i to nie tylko nastolatek. Nina zaplątała się w sieć swoich kłamstw. I nie potrafi się z nich wydobyć. A jak wszyscy wiemy, jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne. Jednak też doskonale wszyscy wiemy, że kłamstwo ma krótkie nogi i zawsze wyjdzie na jaw prawda. Wcześniej czy później. Ale Ewa Nowak pokazuje również bezradność rodziców. Matka Niny czuje się w wielu przypadkach bezradna. Swoim zachowaniem pokazuje, że nie bardzo potrafi radzić sobie z wychowaniem dzieci bez męża, który pracuje w Warszawie. Bezradna jest także Justyna, która nie potrafi poradzić sobie z nadopiekuńczą matką. 

"Dane wrażliwe" pokazują również manipulację nastolatków. Sama pracuję w gimnazjum i wiem, do czego zdolna jest młodzież. Jak właśnie na nas nauczycielach próbuje sztuki manipulacji i gry na emocjach. Mogłabym opowiedzieć Wam niejedną historię z życia szkoły, która byłaby podobna do opowieści autorki.  Młodzież potrafi dokładnie  "zadbać" o0 siebie i swoje potrzeby.

Czytając "Dane wrażliwe" miałam wrażenie, że pani Petrykowska ma dokładnie takie same problemy jak jej córka. Że żyje tylko od występu do występu. Bo przecież w małych miejscowościach wyjście z domu w tak zwanym doprowadzeniu się do pionu może być występem przed sąsiadami, przed lekarzem, sklepikarką czy kimkolwiek spotkanym na ulicy. Mama Niny tak bardzo potrzebuje by każdy napotkany przechodzień na nią patrzył. Podobnie Nina - potrzebuje uwagi i zainteresowania. A co się dzieje, kiedy je otrzymuje w nadmiarze?

 Styl Ewy Nowak pozostaje niezmienny, lekki, przyjemny. Równocześnie z mocno grającymi emocjami. Gdybym na co dzień nie miała doczynienia z gimnazjalistami, pewnie otworzyłabym szeroko oczy ze zdziwienia przez jakie piekło intryg i sytuacji szkolnych autorka przeprowadziła główną bohaterkę. 

Zanim się obejrzałam, pochłonęłam książkę w kilka godzin. Poszłam spać z pełną głową przemyśleń. A więc autorka osiągnęła zamierzony cel. Dała do myślenia czytelnikowi. Całym sercem polecam Wam tę pozycję książkową. A mamom nastolatek i nie tylko nawet jako obowiązkową lekturę.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)