Jarosław Skoczeń - DETOKS. Zdzisław Beksiński, Norman Leto - korespondencja [PRZEDPREMIEROWO]


Zdzisław Beksiński to bardzo znana postać, może nawet bardziej na świecie niż w Polsce. Wybitny i niepowtarzalny malarz, inżynier architekt, rzeźbiarz, fotograf, rysownik i artysta korzystający także z grafiki komputerowej.

Norman Leto, właściwie Łukasz Banach, to polski artysta sztuk wizualnych. O tyle wyjątkowy, że to samouk w dziedzinie malarstwa, filmu, nowych mediów, a także pisarz.

Te dwie zapewne wyjątkowe postaci połączyła równie niezwykła przyjaźń. Ledwie dziewiętnastoletni Łukasz Banach i prawie siedemdziesięcioletni Zdzisław Beksiński, to osoby, które więcej powinno dzielić niż łączyć, a mimo to połączyły ich więzy przyjaźni.

Tytuł: DETOKS. Zdzisław Beksiński i Norman Leto.
Korespondencja.
Autor: Jarosław Skoczeń
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data premiery: 31 stycznia 2018 r.

DETOKS przygotował dla nas Jarosław Skoczeń, który jest polskim dziennikarzem radiowym, producentem telewizyjnym, pisarzem i poetą. Nie można nie zauważyć, że jego twórczość w pewnym stopniu związana jest właśnie z Beksińskim.

DETOKS. Zdzisław Beksiński, Norman Leto to zbiór listów, które dwóch niesamowitych ludzi z zupełnie różnych pokoleń wymieniło między sobą. Oprócz korespondencji w książce znajdziemy wywiad, który Jarosław Skoczeń przeprowadził z Normanem Leto oraz jego krótką biografię, a ponadto wiele niepublikowanych dotąd zdjęć.

Negatywną cechą mej natury jest brak asertywności i ugodowość do nieomal ostatniej chwili. Dopiero przyparty do muru zaczynam się histerycznie bronić.

Łukasz Banach pewnego dnia napisał do Zdzisława Beksińskiego, początkowo nieporadna korespondencja przerodziła się w nieskończoną ilość listów, maili, rozmów telefonicznych i spotkań.

Jeden z nich był młody, poszukujący i pełny entuzjazmu, drugi doświadczony, samotny, ale wciąż na swój sposób głodny życia. Zdzisław Beksiński w pewnym sensie stał się nauczycielem młodego Łukasza Banacha. Nigdy jednak nie stawiał się ponad niego, ale kroczył obok, chcąc mu po prostu pomóc.

- Czy myśli Pan, że śmierć może dawać energię niezbędną do tworzenia?- W moim przypadku tylko beznadziejna walka ze śmiercią i przemijaniem jest motorem twórczości. Jest to moja jedyna, acz niedoskonała broń. Innej nie mam, bo nie jestem człowiekiem religijnym.

Myślę, że fani Zdzisława Beksińskiego, którzy pragną poznać jak najwięcej szczegółów z jego życia, zasmakować poczucia humoru, niezwykłych anegdot, zdania na temat książek, filmów, programów komputerowych czy nawet remontu mieszkania będą usatysfakcjonowani.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)