"Koniec i początek" - Manuela Kalicka [Przedpremierowo]

Kiedy dostałam notkę wydawniczą najnowszej powieści Manueli Kalickiej "Koniec i początek" zdecydowałam się na recenzję. Dawno nie miałam okazji czytać literatury wojennej. A swojego czasu pochłaniałam wszystko na jej temat. Pomyślałam więc, że chętnie powrócę do tej tematyki.I nagle podczas czytania - zaskoczenie. Totalne zaskoczenie. Dlaczego??? Postaram się Wam wytłumaczyć. 
                               Tytuł: "Koniec i początek"
Autor: Manuela Kalicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 16.01.2018 r. 

Irena, Zofia i Helena - trzy młode kobiety, które poznają się tuż po wybuchu Powstania Warszawskiego. Każda z nich zostawia za sobą przeszłość i ucieka z płonącej stolicy. Trafiają do podwarszawskich Włochów. Trafiają razem pod jeden dach. Zaczynają wspólne życie. Każda z nich inna, każda z bagażem doświadczeń. Jednak pomimo różnic charakterów i pochodzenia starają się trzymać razem.

Niezbyt długo mieszkają we Włochach. Podejrzany interes, którego się podjęły sprowadza na nie nieproszonych gości. Robi się zbyt niebezpiecznie. Szybko zatem wyjeżdżają do Jędrzejowa. Ale i tu po wyzwoleniu przez Sowietów nie jest bezpiecznie. Jedno wydarzenie spowoduje, że dziewczyny znów zmienią miejsce zamieszkania i będą ze sobą na dobre i złe.

Wracają do Warszawy do starego mieszkania Irenki, które cudem przetrwało bombardowanie. Jednak okazuje się, że w mieszkaniu są już lokatorzy. Nie pozostaje im nic innego niż przyjąć rzeczywistość taką jaką ona jest i próbować na nowo ułożyć sobie życie w "wolnej" już przecież stolicy. Jak sobie poradzą, co je czeka i czym życie je jeszcze zaskoczy? Ja już wiem. A Ty sięgnij drogi czytelniku po tę niesamowitą lekturę.

"To, co kiedyś mogło stanowić wydarzenie większego kalibru, sensację - dziś stało się banalne, było niczym. Dewaluacja, pomyślała z rezygnacją, kompletna dewaluacja. Wartości, pojęć, uczuć. Westchnęła."

Wojna wyzwala w człowieku najgorsze instynkty. Jak zauważa sama główna bohaterka "inne życie, inny świat, inna rzeczywistość". Tu nie ma uczuć, nie ma wartości, a wszystkie pojęcia tracą na znaczeniu.

Czytałam naprawdę wiele książek o tematyce wojennej. Wiele z nich mnie zszokowało. A "koniec i początek" mnie zadziwił. Nie spodziewałam się książki o wojnie napisanej w ten sposób. Bo Manuela Kalicka nie pisze o obozach koncentracyjnych, nie pisze o łapankach czy o zrywach powstańczych. Ona pokazuje nam inne oblicze wojny. Oblicze widziane oczami kobiet, porwanych pończoch i zniszczonego płaszczyka. Nie ma tutaj oceniania, nie ma obwiniania. Jest historia trzech kobiet, które żyją w czasie wojny i starają się przetrwać. Ale równocześnie nadal są kobietami, które pragną miłości i bliskości drugiej osoby.

Nie myślcie sobie, ze autorka unika trudnych sytuacji wojennych. Nic bardziej mylnego,  bo i są tutaj opisane różne wojenna sytuacje, przy których niejednokrotnie kręci się łezka w oku. Ale są też i sytuacje zabawne, kiedy można się i pośmiać.

Historia opowiedziana przez Manuelę Kalicką jest bardzo realistyczna. Być może to dlatego, że jak mówi sama autorka, historie które opisuje, zawsze są prawdziwe. Całe tło historyczne, zdarzenia i ludzie. Jedynie wplata tam wymyślonych bohaterów. Ale i tu inspiruje się osobami żyjącymi w tamtym czasie. 

Czytałam kilka książek tej autorki, jednak nie czytałam "Dziewczyny z kabaretu". Co okazało się błędem. Dopiero czytając słowo do czytelników od autorki dowiedziałam się, że "Koniec  i początek" jest jej kontynuacją. Nie zamierzam czekać zbyt długo. W wolnej chwili nadrobię to niedociągnięcie.

Jeśli chcesz oderwać się od rzeczywistości. Jeśli szukasz książki lekkiej i przyjemnej. A do tego zabawnej. Bo pomimo wojennej tematyki to książka właśnie taka jest. To koniecznie sięgnij po tę propozycję książkową, jaką oferuje Wydawnictwo Prószyński i S-ka. 

Mam również nadzieję, że Manuela Kalicka napisze dalsze losy bohaterek, które nie ukrywam podbiły moje serce. I choć sama mówi, że "zatem wkrótce, a może i nie, będzie kolejna powieść", to wierzę, że jeszcze spotkam Irenkę, Zosię i Helę.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu: 
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)