Peter V. Brett - Cykl Demoniczny




Ponad 9 lat temu, w pewne deszczowe popołudnie, koleżanka pożyczyła mi „Malowanego człowieka”. Biorąc do ręki książkę z tajemniczym mężczyzną ukrytym pod kapturem na okładce, nie spodziewałam się odkrycia tak dobrej i frapującej historii, która pochłonie mnie na prawie dekadę. Już 31 stycznia premierę będzie miała w Polsce pierwsza część piątego i ostatniego tomu cyklu – „Otchłań”.
Cykl Demoniczny zajmuje szczególne miejsce w moim czytelniczym sercu. Za każdym razem gdy znajomy pyta mnie o dobrą serię fantasy, polecam mu książki Petera V. Bretta i bardzo się cieszę, że na razie spodobała się ona wszystkim pytającym. Korzystając ze zbliżającej się premiery, postanowiłam również podzielić się tą serią z Wami i zachęcić Was do zapoznania się z tym cyklem. Mam nadzieję, że ten świat zachwyci Was równie mocno jak mnie, a historia pochłonie Was bez reszty.


Mimo że wypisałam powieści w kolejności chronologicznej, to polecam Wam odwiedzić stronę autora, na której możecie znaleźć szczegółowe informacje dotyczące kolejności czytania, jak i wiele innych informacji dotyczących jego książek. http://www.petervbrett.com/2017/07/19/demon-cycle-binge-read-guide/



Ludzkość zapomniała już, czym był spokojny sen. Nie pamięta uroków nocy, a światło księżyca zamiast zachwycać przeraża. Gdy słońce zachodzi, ustępując miejsca ciemnej nocy, wśród oparów mgły pojawiają się potwory. Mroczni wysłannicy otchłani, których celem jest przelanie jak największej ilości ludzkiej krwi. Przerażeni ludzie chowają się w swoich domach i modlą się by runy ochronne wyrzeźbione na ścianach wytrzymały próbę nocy. W świecie, w którym całe miasta i osady dziesiątkowane są stopniowo przez napierające co noc demony, zagłada wydaje się być bliska. W tych trudnych czasach dorasta troje młodych ludzi. Arlen, który ma dość ciągłego ukrywania w rodzinnym domostwie i brzydzi się strachem rządzącym innymi ludźmi. Leesha, która jest młodą, mądrą dziewczyną, znającą swoją wartość i nieprzejmującą się wiejskimi zabobonami czy plotkami. Oraz Rojer, mały pomocnik wędrownego i wielkiego niegdyś Minstrela. Tę trójkę łączy determinacja i odwaga, lecz czy to wystarczy by stanąć naprzeciw siłom Otchłani?



"Wierzę w ciebie, nawet jeśli ty sam w siebie nie wierzysz."

W cyklu Demoniczny zachwyca przede wszystkim oryginalny i imponujący świat wykreowany przez autora. Bardzo spodobała mi się wizja świata podzielonego na dzień – należący do ludzi, i na noc – opanowaną przez potwory. Co ciekawe, autor stworzył nie tylko cały bestiariusz otchłańców, ale również szczegółowy, unikalny grymuar runiczny służący do obrony i walki z nimi. W swoich powieściach spójnie przedstawia prawidłowości rządzące tym brutalnym światem, a dzięki młodym bohaterom pozwala czytelnikowi go stopniowo odkrywać, śledząc poczynania postaci i rozgrywające się wydarzenia na przestrzeni kilkunastu lat. Umiejętne rozłożenie akcji wpływa na to, że przez całą historię się po prostu płynie, a autor w sposób mistrzowski gra na emocjach czytelnika. Czytając ten cykl czujemy wzruszenie, ulgę, rozpacz, gniew i niedowierzanie. Nie raz moje serce biło w szalonym tempie podczas lektury, a ja gorączkowo pędziłam wzrokiem po linijkach tekstu.



Cały cykl jest piękną opowieścią o dorastaniu, sile przyjaźni, miłości i odwadze. Również poruszane są tu kwestie odmienności rasowej i kulturowej, poczucia odrzucenia i wykluczenia przez społeczeństwo, przemocy domowej, podrzędnej i podległej roli kobiet, czy nawet fanatycznej wiary. Jednak moim zdaniem głównym tematem uwypuklanym w tych powieściach jest strach, który niczym trucizna żyje w sercach wszystkich ludzi. Przede wszystkim piętnowany tu jest strach przed zmianą, przed akceptacją samego siebie, przed realizacją swoich marzeń. Strach, który zabiera wszystko, co najlepsze, i który ogranicza nas podcinając nam skrzydła. Autor na karty swoich powieści przenosi większość problemów, z którymi ludzie na świecie mierzą się na co dzień, przez co przesłanie z nich płynące nabiera uniwersalnego charakteru.

Kolejną mocną stroną tego cyklu są bezbłędnie skonstruowani bohaterowie, zarówno Ci co pojawiają się na początku cyklu, jak i Ci, których poznajemy później. Każdy z nich jest inny, ma inne motywy, inny sposób myślenia i postępowania. Autor przez to bardzo dobrze zaznacza widoczne różnice kulturowe, pozwalając czytelnikowi spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy. Ta różnorodność postaci sprawia, że dzięki nim ta powieść żyje. 




"Wszyscy popełniamy błędy (..) ale Ci, którzy je dostrzegają, są już w połowie lepszymi ludźmi."

Na sam koniec chciałabym również napisać Wam parę moich osobisty przemyśleń na temat samego autora. Peter jest bardzo ciepłym i otwartym na ludzi człowiekiem. To wspaniały autor o ogromnej wyobraźni. Zawsze gotowy jest na wszelkie pytania i uwagi. Z zaangażowaniem słucha każdego czytelnika i cierpliwie wyjaśnia nawet najbardziej zawiłe kwestie dotyczące wykreowanego przez niego świata. Dlatego nie bójcie się do niego pisać! Bardzo się cieszę, że mogłam poznać go osobiście!



I hope we will meet again!
 




Rysunki przedstawiające runy nie są mojego autorstwa. Pochodzą ze strony:http://www.petervbrett.com/creations/#wards
Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)