Olga Rudnicka - Zbyt pięknie [PRZEDPREMIEROWO]


Uwielbiam Olgę Rudnicką. Połączenie komedii i kryminału w jej wydaniu jest naprawdę unikalne. W szczególności uwielbiam bohaterów "Granat poproszę" i "Życie na wynos", którzy epizodycznie pojawili się również w najnowszej książce autorki. Niestety książka Zbyt piękne odstaje od moich dwóch ulubionych.

Tytuł: Zbyt piękne
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 13 luty 2018 r.

Zuzanna kupiła dom w okazyjnej cenie. Wymagał on remontu, ale szczerze wierzyła, że pozwoli jej zacząć nowe życie. Na marzeniach nie można oszczędzać. Dlatego wzięła kredyt w banku, wynajęła swoje mieszkanie, które odziedziczyła i wyjechała z rodzinnego miasta do domu swoich marzeń. Chciała tam zamieszkać wraz z kotem, psem i różanecznikiem, który samodzielnie założy.

Tymoteusz zajmuje się remontowanie starych mieszkań i domów, a później sprzedaje je po wyższej cenie. Ostatnio kupił w okazyjnej cenie dom, który zamierza wyremontować i sprzedać. Wierzy, że wszystko będzie jak zawsze i nie ma powodu do obaw.

W tym samym wymarzonym domu spotykają się Zuzanna i Tymoteusz. Szybko okazuje się, że oboje padli ofiarą oszusta i kupili ten sam dom. Według polskiego prawa właścicielem jest osoba, która pierwsza zgłosi wniosek o wpis do księgi wieczystej. Zuzanna i Tymoteusz zamierzają się dogadać, tak żeby dla obu z nich była to jak najmniej bolesna przygoda, a sprawca oszustwa został jak najszybciej wykryty. Problem w tym, że według Księgi Wieczystej dla tej nieruchomości żaden z nich nie jest właścicielem.

...jeśli coś jest zbyt piękne, by było prawdziwe, to jest tylko piękne...

Rudnicka nie zawodzi. Nadal jest zabawnie, a o wszystkich poważnych sprawach traktuje z umiarkowanym humorem.  Jej styl jest lekki, a dialogi często doprowadzają do szerokiego uśmiechu.

Bohaterowie zostali wykreowani z prawdziwą wprawą. Zarówno Zuzanna jak i Tymoteusz są ciekawi. Autorka postawiła pomiędzy sobą dwa zupełne przeciwieństwa, świetnie wpisujące się w znane nam stereotypy. Zuzanna jest wybuchowa, nadpobudliwa, zawsze mówi to co myśli i bez przerwy gada, dosłownie. Tymoteusz jest z kolei spokojny, stateczny i małomówny, chociaż jeśli trzeba to chętnie kogoś ochrzani.

Jedyne co nie do końca mi odpowiadało to warstwa kryminalna. Sam pomysł na fabułę był świetny, ale  brakowało mi napięcia i intrygi, która zazwyczaj towarzyszy twórczości autorki.

Czy musi być inny powód? Albo już coś zrobił, albo kombinuje, żeby zrobić, ewentualnie nie zrobił tego, co miał zrobić. Mężczyźni tak mają.

Zbyt piękne to kolejna komedia pomyłek, omyłek i świetnie wykreowanych bohaterów. Fabuła jest interesująca, humor jest na odpowiednim poziomie i chociaż historia nie zachwyciła mnie tak jak dwie poprzednie to mogę ją z czystym sumieniem polecić.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

Previous
Next Post »
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)