"Spotkamy się przypadkiem" - Małgorzata Garkowska



Czasami naszym życiem rządzi przypadek, czy tego chcemy czy nie i nie mamy na to wielkiego wpływu. Może nam się tylko wydawać, że my sami jesteśmy panami własnego losu, że nikt i nic nie ma na nasze życie wpływu. Małgorzata Garkowska w swojej najnowszej powieści „Spotkamy się przypadkiem” pokazuje nam, jak zwykły los, przypadek, przeznaczenie kieruje życiem trójki głównych bohaterów. 

Tytuł: „Spotkamy się przypadkiem”
 Autor: Małgorzata Garkowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Akcja powieści toczy się wokół trójki bohaterów. Z pozoru nie znają się i nie mają ze sobą nic wspólnego. Każdy z nich wywodzi się z innego środowiska i każdy ma inne doświadczenia. Wszyscy mieszkają w małym miasteczku, gdzie jak to bywa, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą.  Kogo zatem prezentuje nam Małgorzata Garkowska w swojej powieści?

Janek – gimnazjalista, którego los doświadczył już na starcie. Młodzieńca wychowuje ojczym, który ma dość ciężką rękę i nie oszukujmy się ma prawdziwe problemy z alkoholem. Odniosłam wrażenie, że chłopak tylko mu przeszkadza. Jednak nie ma on nikogo innego na świecie, gdyż matka chłopca zmarła kilka lat temu, a ojca nigdy nie znał. Ma masę kompleksów, jest zahukany i prześladowany przez swoich rówieśników.

Joanna – młoda kobieta tuż po studiach. Do niedawna mieszkanka Warszawy. Kiedy dostaje propozycję pracy w szkole wraz ze służbowym mieszkaniem w niedalekim miasteczku, nie zastanawia się ani chwili. Od września podejmuje się ciężkiego zadania nauczania młodzieży języka angielskiego. Powoli wdraża się w swoje obowiązki, poznaje otoczenie i zawiera nowe znajomości.

„Maria nie doceniała tych wspaniałości, obojętnym spojrzeniem ogarniając horyzont. Otuliła się mocniej swetrem. Nadal drżała z zimna. To nie mijało. Chłód tkwił w niej od poprzedniego roku, od tamtego marcowego dnia. […] Czas się zatrzymał i miała wrażenie, że płynie w bańce smutku i beznadziei, w której nie ma miejsca na spokojny sen, na uśmiech, na przyjemności.”

Maria – kobieta, która ponad rok wcześniej straciła w wypadku ukochanego męża i jedyną córkę. Od tej pory żyje, ale jakby nie żyła. Jej egzystencja toczy się wokół wizyt na cmentarzu. Wydawałoby się, że już nic nie wyrwie kobiety z letargu. Aż pewnej nocy przyśnił jej się sen, który zmienił wszystko. Kobieta postanawia zawalczyć o siebie, swoje marzenia i przeprowadza się do podwarszawskiej miejscowości, gdzie otwiera pizzerię.

Co połączy bohaterów książki „Spotkamy się przypadkiem”? Czy los ich zetknie ze sobą w jakimś celu? Czy poranione dusze znajdą ukojenie? Jesteście ciekawi, co się wydarzy? Zapraszam zatem do lektury.

Jedna decyzja podjęta czasami pod wpływem chwili, może zmienić wszystko. Czasami zmiana otoczenia pozwala nam zapomnieć o przeszłości i zacząć żyć na nowo. Nie oznacza to, że można całkowicie zapomnieć o przeszłości, ale można zacząć wszystko od nowa. Bohaterki książki tak właśnie robią.

 

Jednak mnie najbardziej zaintrygowała postać Jaśka. Na co dzień pracuję z młodzieżą i czasami mam wrażenie, że nigdy do końca ich nie rozgryzę. Bohater zamyka się w swojej skorupie i odrzuca chęć pomocy przyjaźnie nastawionych do niego osób. Czy takie zachowanie okaże się słuszne? Chłopak nie ma łatwego życia, jest ofiarą przemocy w rodzinie i na gruncie koleżeńskim. Ojczym nie zauważa, że pod dachem ma małego geniusza językowego. Autorka poświęca mu bardzo dużo uwagi.

Ogólnie rzecz biorąc Małgorzata Garnkowska wykreowała postacie tak realne, że każdego z nich można by wyciąć z powieści i wkomponować w nasze życie. Podobnie jest z sytuacjami opisanymi w powieści. Są tak realne, że chciałoby się rzec, że wydarzyły się tuż obok. Powieści obyczajowe mają to do siebie, że przedstawiają życie takim jakie jest. Jednak autorka dokonała tu mistrzowskiej kreacji zarówno postaci jak i sytuacji. A lekki i plastyczny język dodatkowo ułatwia wczucie się w emocje odczuwane przez bohaterów, sytuacje, w których biorą udział Janek, Joasia i Maria.


W książce znajdziemy znaczną ilość dialogów, które podobnie jak wykreowani bohaterowie, są przemyślane i bardzo naturalne. Nie mogę jednak powiedzieć, żeby ich ilość był nadmierna w stosunku do opisów. Wszystko jest bardzo wyważone.

Autorka porusza bardzo ważne i trudne tematy. A mimo to książkę czyta się lekko i szybko. Jest pełna emocji i uczuć. „Spotkamy się przypadkiem chwyta za serce i na pewno na długo zostanie w mej pamięci. To nie jest zwykła powieść obyczajowa, taka jakich wiele na rynku. Polecam Wam ją bardzo gorąco na zimowe wieczory – na pewno czas z nią spędzony nie będzie czasem straconym.

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:



Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)