"Panna z Monidła" - Iwona Czarkowska



„Co z tymi facetami nie tak, że nie potrafią być wierni?

Iwona Czarkowska zafundowała nam kolejną doskonała komedię z udziałem Alicji z „Wesołej rozwódki”. Często bywa tak, że obawiam się kontynuacji powieści, czy autor nie zawiedzie, czy stanie na wysokości zadania i zaciekawi dalszymi losami bohaterów. Tu nie miałam wątpliwości, że autorka mnie nie zawiedzie. I nie myliłam się. Spędziłam bardzo przyjemny wieczór z wesołą rozwódką, gdzie pełno śmiesznych gagów i pozytywnej energii. Zapraszam Was również do tej lektury.

Tytuł: "Panna z Monidła"
Autor: Iwona Czarkowska 
Wydawnictwo: Replika

Alicja wynajmuje kawalerkę. Kiedy jej przyjaciółka Łucja wraz z mężem postanawia wyjechać na staż za ocean, prosi Alę o opiekę nad domem i zwierzętami. Alicja z pewnymi oporami zgadza się pod warunkiem, że przeprowadzi się ze swoją miłością Szymonem. Po niedługim czasie w nowym miejscu zamieszkania pojawia się Pani Ada, pomoc domowa, która do tej pory sprzątała raz w miesiącu. Postanowiła ona również wprowadzić się do domu Łucji i pilnować go pod nieobecność właścicieli.

"- A to co za bohomaz, za przeproszeniem? - zapytała Alicja, zerkając mu przez ramię.
- Zaraz bohomaz - mruknął Szymon, oglądając uważnie zawartość przesyłki. - Może to jakieś wielkie dzieło sztuki? Takie za niewiarygodne pieniądze. Czasami, jak oglądam w telewizji to, co sprzedają na aukcjach, to myślę, że im większe bazgroły, tym więcej kasy za to można dostać."
Tymczasem w „mieście” zaczynają się dziać różne rzeczy. Z miejscowego muzeum zostaje skradziony „bezcenny” obraz miejscowego malarza „Panna z Monidła”. Trwa śledztwo próbujące ustalić, kto jest odpowiedzialny za zniknięcie tego obrazu. Do tego ktoś usiłuje się włamać do domu, którym opiekuje się Alicja. I jeszcze sprawa niespodziewanej reklamy firmy „Wesoła rozwódka”, którą przygotowała jedna z klientek.

Jak potoczą się losy wesołej rozwódki? Co nowego wymyśli? I co znów sprawi, że jej były mąż pojawi się w jej życiu? Co wspólnego ze zniknięciem obrazu ma Ala? Koniecznie sięgnij po „Pannę z Monidła” Iwony Czarkowskiej.

Coraz więcej zdarzeń, coraz więcej wpadek powoduje, że na twarzy pojawia się uśmiech. Sympatyczna, choć mocno zakręcona Alicja co chwilę pakuje się w jakieś historie i tarapaty. Gdyby spojrzeć z przymrużeniem oka, to można by stwierdzić, że takie sytuacje mogłyby mieć miejsce w rzeczywistości. A ja osobiście znam ludzi tak bardzo zakręconych jak główna bohaterka.

Autorka poza zabawną komedią pomyłek prezentuje również całą plejadę postaci, zarówno tych, których znamy już z poprzedniej części, ale i zupełnie nowych. Na szczególną moją uwagę zasłużyła pani Ada, pomoc domowa, która zachowywała się na tyle dziwnie a momentami wręcz irracjonalnie, że nie mogłam jej rozgryźć. 



Bardzo zaskoczyło mnie to, jak autorka pokierowała losami Alicji i Szymona. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Stanowi to jednak doskonałą zapowiedź kolejnej części losów Alicji. Wydawnictwo zamieściło również fragment kolejnej części na samym końcu książki, co tylko wzmogło moją niecierpliwość w oczekiwaniu na kolejną część.

Jeśli macie wolny wieczór, jeśli dopada Was chandra, jeśli za oknem pada i wieje, a Wy macie wątpliwości, jak spędzić kolejny długi zimowy wieczór – zachęcam Was do sięgnięcia po najnowsza komedię Iwony Czarkowskiej „Panna z Monidła”. Gwarantuję dobry humor, uśmiech na twarzy i pozytywne nastawienie po przeczytaniu tej powieści. Ja uśmiałam się momentami do łez. Zachęcam bardzo gorąco do tej lektury.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)