Richard Schwartz - Pierwszy róg [PRZEDPREMIEROWO]




Z niemiecką prozą fantastyczną miałam do czynienia już nie raz. Spotkania te zaliczam do bardziej, jak i mniej udanych. Tym razem w moje ręce trafił debiut niemieckiego pisarza Richarda Schwartza - „Pierwszy róg”, który jest pierwszym tomem serii Tajemnica Askiru rozplanowanych przez autora na sześć tomów. Czy było to spotkanie udane? Moim zdaniem jak najbardziej tak! Mam nadzieję, że również zainteresuje Was Tajemnica Askiru i pewnej gospody położonej na kompletnym odludziu…

Tytuł: Pierwszy róg
Autor: Richard Schwartz
Wydawnictwo: Initium
Premiera: 20 kwietnia 2018 r.

Zasypana śniegiem karczma pod Głowomłotem położona daleko od cywilizacji, a w środku wędrowcy uwięzieni przez śnieżne zaspy w czterech ścianach. Grupa obcych sobie ludzi, których wydawać by się mogło nic nie łączy, będzie musiała przetrwać razem śnieżną zawieruchę, a konflikty, które zaczynają się między podróżnymi rodzić, nie będą ułatwiać ich trudnej już sytuacji. Napięcie narasta kiedy nad ranem odnalezione zostaje ciało brutalnie zamordowanego parobka…


"Nie lekceważcie prostego człowieka, sera. Przez wszystkie te lata często widziałem,jak tacy jak on decydują o losie całych królestw."
Akcja powieści nietypowo rozgrywa się tylko w jednym miejscu – w karczmie. Mimo że po parunastu stronach naszły mnie obawy, kiedy zrozumiałam już, że miejsce akcji raczej się nie zmieni, to muszę przyznać, że autor sprawnie poprowadzoną fabułą rozwiał wszelkie moje wątpliwości. Obszar do popisu i rozwoju akcji autor miał niewielki, ale wyszło mu to fenomenalnie. Książka już od pierwszej strony trzyma czytelnika w napięciu. Wyczuwalna jest ciężka atmosfera niepokoju, tajemnicy, ledwo trzymanej w ryzach przemocy oraz rodzącego się strachu. Mimo że karczma pod Głowomłotem wydaje się być dużym budynkiem, ponieważ została założona w starej twierdzy, to nie sposób oprzeć się wrażeniu klaustrofobii. Przytłaczająca atmosfera udziela się nie tylko bohaterom, ale również i czytelnikowi, który wraz z bohaterami będzie musiał odnaleźć się w gąszczu tajemnic oraz ukrytych motywów, ponieważ nie każdy podróżnik w karczmie jest tym, za kogo się podaje.

Trudno uwierzyć, że „Pierwszy róg” jest debiutem literackim. Jest to powieść bardzo dobrze skonstruowana. Nie jest ona pozbawiona wad, takich jak dłuższe przestoje akcji czy nie do końca rozwinięci bohaterowie, jednak myślę, że nie wpływają one mocno na odbiór tej powieści jako całości. Jest ona idealnym wstępem do wydarzeń, które rozgrywać się będą w następnych tomach.


"Magia zawsze ma swoją cenę. Ciepło musi skądś się wziąć, taka jest zasada. Nic nie dzieje się bez zachowania równowagi."
Rzeczą, która autorowi zarazem się udała jak i się nie udała, jest kreacja bohaterów. W tak wąskiej przestrzeni powinniśmy być chyba przesyceni portretami bohaterów, ale jednak tak się nie stało. Autor w większości, z oczywistych względów, skupia się przede wszystkim na starym wojowniku Havaldzie i władającej magią pół elfce Leandrze, którzy są bardzo dobrze przedstawieni, wielowymiarowi. Problemem jest to, że trudno mi było czuć do nich jakąś większą sympatię, co może wynikać z tego, że jest to dopiero pierwszy tom i nie do końca zostały nam przedstawione ich historie oraz motywy. „Pierwszy róg” charakteryzuje duża różnorodność bohaterów pobocznych, ale tak naprawdę tylko paru zostało dobrze dopracowanych. Szczególnie zawiodłam się na głównym antagoniście w tej części. Rozumiem, że utrzymanie jego tożsamości w tajemnicy było częścią tej historii, jednak uważam że można było go ciekawiej przedstawić na końcu powieści wgłębiając się w jego motywy i charakter.

Na dużą uwagę zasługuje świat wykreowany przez autora. Mimo że czytelnik nie poznaje go od razu w całości, to dzięki paru informacjom może złożyć z nich malutki obraz tego, jak on naprawdę wygląda. Zachwycił mnie ten zarys świata i nie mogę się doczekać jego głębszego poznania w następnych tomach. Szczególnie moje zainteresowanie wzbudziły wątki mrocznych elfów i Ostrz Spójni. Ciekawa jestem jak autor je rozwinie i czy dane będzie nam poznać więcej ciekawych ras. Skrycie liczę również na więcej opisów używanej w tym świecie magii.

"Miłość? (...) W waszych ustach brzmi to tak, jakby poborca podatkowy chciał odprawiać nabożeństwo!"

„Pierwszy róg” niezaprzeczalnie bardzo dobrze się czyta. Fabuła konsekwentnie idzie do przodu, a przed czytelnikiem stawiane są coraz większe tajemnice. Z początku kryminał fantastyczny przeradza się w wielką powieść fantasy, która mam nadzieję będzie nabierać coraz większego tempa i rozmachu wraz z kolejnymi tomami. Wszystkim sympatykom fantastyki radzę mieć na uwadze tę jutrzejszą premierę, a ja już z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnych tomów z serii „Tajemnica Askiru”, na które mam nadzieję nie będzie nam dane długo czekać! ;)


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)