"Podróż po horyzont" - Iwona Walczak



O twórczości Iwony Walczak słyszałam wiele dobrych i ciepłych słów. Niestety, choć obiecywałam sobie wielokrotnie, nie miałam okazji a raczej czasu sięgnąć po jej powieści. Aż nadarzyła się okazja, więc skwapliwie skorzystałam. I nie żałuję, a pod każdym dobrym słowem mogę podpisać się obiema rękami. Zapraszam Was do jej najnowszej powieści „Podróż po horyzont”.

Tytuł: „Podróż po horyzont” 
Autor: Iwona Walczak 
Wydawnictwo: Replika

Agnieszkę poznajemy w przełomowym dla niej momencie. Właśnie rzuciła pracę w korporacji i wyrusza w swoją pierwszą samotną podróż do Grecji. Chce tam odnaleźć przyjaciółkę z młodości swojej mamy Elle Spiropoulos.
„Elle Spiropoulos i matka. Co się między nimi wydarzyło? Czy stary adres w Salonikach będzie aktualny? Wygrzebała z torebki listy. Znała ich treść, ale zaczęła czytać kolejny raz, jakby między wierszami chciała znaleźć ważne treści.”
Agnieszka dociera do Salonik, jednak tam nie zastaje poszukiwanej kobiety. Trafia jednak na wskazówki jak do niej dotrzeć. Rozpoczyna się podróż w nieznane. Agnieszka spotyka na swojej drodze różnych ciekawych ludzi, którzy mają dla niej wiele mądrych słów. Dziewczyna odwiedza wiele ciekawych miejsc. Jesteś ciekawy jakich? Dokąd zaprowadzi ją ta podróż? Czy odnajdzie przyjaciółkę mamy? A może odnajdzie coś jeszcze?

Już od pierwszej strony zostałam wciągnięta w magiczny świat. Świat podróży, pięknych widoków, pewnych tajemnic. Sama uwielbiam podróżować, więc nie odłożyłam książki, dopóki nie pochłonęłam jej w jeden wieczór.

Książka pokazuje nie tylko wyprawę Agnieszki. Ukazuje też historię Elle od momentu opuszczenia przez nią Polski. Jest równie ciekawa, jak sama podróż Agnieszki. Nie chciałabym zbyt wiele zdradzić Wam z samej fabuły, bo możecie wtedy poczuć się zniechęceni by sięgnąć po samą książkę. Ale chciałoby się o nie mówić i mówić. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i przekazała wiele mądrych słów.

Akcja może niezbyt szybko się toczy, ale w tym wypadku mi to nie przeszkadzało. Mogłam spokojnie wraz z bohaterką spenetrować odwiedzane przez nią miejsca, nacieszyć się widokami. I Na spokojnie poznać osoby, które stanęły na jej drodze. Wsłuchać się w ich opowieści i wyciągnąć wnioski dla siebie.

„Jeśli wsiądziesz do autobusu, możesz się zagapić, poznać inną trasę, posłuchać, co ludzie mówią, po prostu pogadać. Tak samo, kiedy zwiedzasz świat z kimś, skupiasz się na tej osobie i też coś tracisz. Wędrując samotnie i po nieznanych drogach, dowiesz się o świecie więcej.”
Bohaterowie wykreowani zostali w sposób naturalny. Wędrując z nimi w „Podróż po horyzont” miałam wrażenie, że są tuż obok, na wyciągnięcie ręki. Że gdybym się do nich odezwała, to odpowiedzieliby mi zaraz. Bardzo realistyczni, naturalni, bez zbędnej sztuczności. Takie kreacje lubię najbardziej.

Książka ta pozwoliła mi na oderwanie się od codziennych myśli, obowiązków, spraw. Sprawiła, że zatęskniłam za samotnymi podróżami po świecie, za włóczeniem się po bezdrożach. Otworzyła dawno zapomniane miejsca w mojej duszy. Poruszyła struny tęsknoty. Miałam ochotę wziąć plecak, mapę i wyruszyć przed siebie. Niestety obecnie jest to niemożliwe. Ale jeszcze przyjdzie taki czas, kiedy wyruszę przed siebie, w poszukiwaniu siebie. Wyruszę w moją podróż po horyzont.

„Gonisz za szczęściem, wypatrujesz go i znów gonisz, a okazuje się, że ono jest za rogiem. Czasem podróż ci to uświadamia."
Zachęcam bardzo gorąco do sięgnięcia po „Podróż po horyzont” Iwony Walczak. Zbliżają się wakacyjne wyjazdy. A nóż opisane w niej miejsca zachęcą Was do ich odwiedzenia. A historia Agnieszki, jej mamy i Elle może natchnie Was nadzieją na lepsze jutro. Może da Wam wiarę, że z niezamkniętą przeszłością też można się rozliczyć.

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu:


 

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)