PYRKON 2018


Jak już wiecie Diana gościła na Warszawskich Targach Książki, natomiast ja odwiedziłam już po raz piąty największy w Polsce Festiwal Fantastyki - Pyrkon! Fantastyczne miejsce spotkań wszystkich ludzi, których łączy jedno - miłość do fantastyki. To miejsce, gdzie znikają jakiekolwiek podziały bariery, czy uprzedzenia. Istotna jest tylko pasja i chęć do dzielenia się nią z innymi ludźmi, co widać w oczach każdego uczestnika. Nic więc dziwnego, że jest to wydarzenie bardzo wyczekiwane przez wiele osób. Ja również do nich należę, dlatego te trzy dni - 18, 19 i 20 maja, już od roku miałam zaznaczone w kalendarzu. 



Każdy Pyrkon wspominam bardzo dobrze, mimo że z roku na rok przez powiększającą się liczbę uczestników, odczuwalny jest duży ścisk, co przekłada się na gigantyczne kolejki gdziekolwiek chcielibyśmy się udać poczynając od autografów i prelekcji, a kończąc na jedzeniu i toalecie. Jak już zaczęłam narzekać to muszę nadmienić, że wyjątkowo w tym roku organizatorzy niemile zaskoczyli mnie wyborem hali, którą przeznaczyli na gry planszowe. Nie wiem, czy tylko mi się tak wydawało, ale myślę, że w tym roku miejsce i ilość stołów przygotowanych dla fanów gier planszowych była zdecydowanie za mała. Znalezienie stołu do gry, graniczyło z cudem, a widziałam parę osób, które zrezygnowane, po prostu rozpoczynały rozgrywki na podłodze. Mam nadzieję, że organizatorzy w przyszłym roku przywrócą blokowi gier planszowych większą halę, bo na tak dużą liczbę uczestników to miejsce było po prostu za małe.


Będąc na Pyrkonie przede wszystkim najbardziej nie mogę się doczekać spotkań i prelekcji z autorami, których powieści dostarczyły i dostarczają mi dużo radości. Zazwyczaj po upragniony autograf oraz zdjęcie trzeba odczekać swoje i tak było również podczas tej edycji Pyrkonu. Po upragniony podpis Carda czekałam ponad 1,5 h, natomiast Bretta około 2,5 h, a i tak wiem, że wiele osób czekało zdecydowanie dłużej. Jednakże mimo bolących stóp i pleców, w kolejce zawsze miałam okazję z kimś porozmawiać miło spędzając czas w oczekiwaniu na swoją kolej. Tym samym udało mi się spotkać z poniższymi autorami - z niektórymi po raz kolejny, a z innymi po raz pierwszy. 



Orson Scott Card


Peter V. Brett


Patricia Briggs


Alwyn Hamilton


Paulina Hendel


Marcin Przybyłek



Michał Gołkowski


W sumie zebrałam aż 19 podpisów, a do domu wróciło ze mną aż 10 nowych pachnących książek, które absolutnie nie wiem kiedy przeczytam patrząc na moją listę zaległości. Ale chyba to w sobie ma atmosfera wszelkich festiwali i targów, podczas których czytelnik jest non stop kuszony przez promocje i specjalne oferty. Tylko książkoholik z ogromną samozaparciem będzie im się w stanie oprzeć - ja w tym roku znowu uległam i mówię to całkowicie bez wstydu! :D 

Na koniec podzielę się jeszcze z Wami paroma zdjęciami, które udało mi się zrobić podczas Festiwalu. Wśród nich wyjątkowe kreacje wykonane przez Aldonę Talarczyk czy wspaniała karczma Hearthstona!








Udało Wam się odwiedzić Pyrkon w tym roku, czy może jeszcze nie mieliście okazji wziąć udziału w tym fantastycznym festiwalu? :D

Kolejna edycja odbędzie się 26-28.04.2019 r. Do zobaczenia!
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)