Przemysław Borkowski - Niedobry pasterz


Poprzednia książka Przemysława Borkowskiego "Zakładnik", która rozpoczęła cykl z Zygmuntem Rozłuckim przypadła mi do gustu. Zapamiętałam ją jako powieść ciekawą, z rozbudowanym tłem psychologiczno-obyczajowym. Czy drugi tom sprostał moim wymaganiom?

Tytuł: Niedobry pasterz
Autor: Przemysław Borkowski
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cykl: Zygmunt Rozłucki

Podolsztyński las spłynął krwią. Zostaje w nim znaleziona brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na jej ciele oraz ubraniach świadczą o bezwzględności sprawcy.

Sprawa z pozoru nie wydaje się ciężka do prowadzenia dla śledczych. Po kilku dniach od odnalezienia zwłok do zbrodni przyznaje się okoliczny pijak. Sprawa właściwie nadaje się do zamknięcia. Niespodziewanie jednak do zbrodni przyznaje się miejscowy ksiądz z niewielkiej parafii. Presja mediów i społeczeństwa wzrasta...

Psycholog Zygmunt Rozłucki przeprowadził się pod Olsztyn z nie do końca jasnych dla siebie powodów i rozpoczął pracę w olsztyńskim szpitalu u swojego dawnego kolegi. Los go nie rozpieszcza. Pozbawiony wszelkich hamulców powoli powraca do nałogu. Nie pomaga komisarz Sądecki, który żąda jego pomocy oraz dziennikarka - Janczewska, która przybywa zaintrygowana ostatnimi wydarzeniami.

Zbrodnia często bierze się z nieszczęścia, 
choć to jej przecież nie usprawiedliwia
To bardzo specyficzna książka. O ile pierwszy tom bez wątpienia można było nazwać kryminałem, to z drugim tomem jest nieco inaczej. Nic nie jest bowiem oczywiste.

W Niedobrym pasterzu mamy do czynienia z zagadką kryminalno-psychologiczną, swoją drogą całkiem niezłą. Mamy miejsce zbrodni, które jasno wskazuje modus operandi sprawcy, ale im dalej w las, tym bardziej wydaje się ono niedopasowane. Szczególnie, gdy do zabójstwa przyznaje się ksiądz z miejscowej parafii. Konstrukcja fabuły pod tym względem niejednokrotnie zaskoczy czytelnika i została dopracowana pod względem psychologicznym.

Druga część fabuły, być może nawet ta przeważająca, to powieść obyczajowa skupiająca się wokół postaci głównego bohatera. Zygmunt Rozłucki po wydarzeniach z pierwszego tomu próbuje dojść do siebie, co nie idzie mu najlepiej, a rozłąka z przyjaciółką i kolejny trup w jego życiu jedynie go dobijają i strącają w przepaść uzależnienia. W związku z tym znaczącą część fabuły stanowią jego rozterki emocjonalne, skala jego upadku oraz w bardzo niewielkim zakresie jego nowa praca.

Nie nazwałabym Niedobrego pasterza klasycznym kryminałem z bardzo wartką akcją, którą czytelnik śledzi z zapartym tchem. Na pewno więcej w tej książce powieści obyczajowej, nie oznacza to jednak, że czytelnik będzie się nudził. Autorowi udało się wykreować realnych bohaterów, którzy nieraz zagubią się na ścieżce swojego życia. Sama zagadka kryminalna jest niezwykle ciekawa i wręcz nie sposób jej odgadnąć. Dopracowana warstwa psychologiczna z kolei intryguje czytelnika. Jestem ciekawa kolejnej książki autora. Mam nadzieję, że Wy również sięgniecie po jego twórczość ;)


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu




Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)