Stephen King - Outsider [PREMIEROWO]



Muszę się od razu na wstępie przyznać, że "Outsider" jest pierwszą powieścią King'a jaką przeczytałam. Tak się złożyło, że do tej pory żadna jego książka nie wpadła w moje ręce, a dodatkowo przez to, że jestem osobą strachliwą, to też żadnej na siłę nie szukałam. Miałam okazję zapoznać się co prawda z adaptacjami jego dzieł, ale nigdy nie sięgnęłam po oryginały. Jednakże parę dni temu w moje ręce trafił „Outsider” - najnowsza powieść mistrza grozy. Mimo że miałam ku temu okazję, to postanowiłam przeczytać tę książkę nie szukając wcześniej o niej żadnej informacji, co sprawiło, że jej lektura była dla mnie niesamowitą przygodą. Tradycyjnie dla tych z Was, którzy jednak chcieliby poznać ogólny zarys fabuły powstał następny akapit.

Autor: Stephen King
Tytuł: Outsider
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 5 czerwca 2018 r.

W parku w małym miasteczku Flint City zostaje odnalezione ciało brutalnie zamordowanego jedenastoletniego chłopca. Odciski palców, jak i zeznania świadków jednoznacznie wskazują na człowieka, którego wszyscy znają i lubią – szkolnego trenera, Terry’ego Maitlanda. Funkcjonariusze zdają sobie sprawę, że taki okrutny zbrodniarz nie może przebywać długo na wolności, dlatego decydują się na natychmiastowe i publiczne aresztowanie podczas trwającego szkolnego meczu. Policjanci są pewni swoich racji opierając je na uzyskanych dowodach, jednakże alibi, które na komisariacie przedstawia trener T., jest równie wyjątkowo silne. Za niewinność Terry’ego Maitlanda mogą poświadczyć jego znajomi, z którymi był podczas czasu dokonania zbrodni w innym mieście na spotkaniu autorskim. Czy to możliwe by człowiek był w dwóch miejscach na raz? Czy jest to jakaś tania sztuczka, a może w tej sprawie mamy do czynienia z siłami nadprzyrodzonymi? Jedno jest pewne, sprawę tę trzeba rozwiązać.




Na początku wartym zaznaczenia jest fakt, że w tej powieści pojawiają się postacie z trylogii o Billu Hodges („Pan Mercedes”, „Znalezione nie kradzione”, „Koniec warty”), wobec czego w „Outsiderze” mogą znaleźć się treści zdradzające fabułę wyżej wspomnianej trylogii. Więc jeżeli macie w planach sięgniecie po historię Billa Hodgesa, to lepiej zróbcie to przed lekturą recenzowanej teraz książki, a jeżeli nie jesteście nią zainteresowani to bez problemu możecie przeczytać „Outsidera” nic na tym nie tracąc.

„Kiedy wyeliminujesz niemożliwe cała reszta, jakakolwiek nieprawdopodobna, musi być prawdą”

„Outsider” to swoista mieszanka kryminału i grozy. Rozpoczynamy przygodę w tonie powieści detektywistycznej, a kończymy ją z lekką, acz wyrazistą, nutą grozy. Stephen King płynnie przechodzi pomiędzy kryminałem a horrorem. Jednak spokojnie, nie jest to książka, która Was przerazi, czy też sprawi, że nie będziecie mogli zmrużyć oka przez parę dni. Ale zawiera ona w sobie coś niepokojącego, coś co sprawi, że osoby dość strachliwe będą mogły poczuć się lekko zagrożone, czego efektem będzie mogła być nieprzespana noc lub niespokojny sen. „Outsider” jest bardzo dobrze napisaną książką. Stephen King niesamowicie spójnie poprowadził tę historię. Nie jest ona moim zdaniem ani za długa ani za krótka, choć liczy ponad 600 stron. Wciąga od pierwszej strony i nie pozwala nam o sobie zapomnieć ani na moment. Już od samego początku nieprzerwanie trzyma w napięciu wzbudzając u czytelnika ukucia niepokoju i angażując go całkowicie w tę historię.




"Rzeczywistość to cienki lód, po którym jednak większość ludzi ślizga się przez całe życie, ani razu do samego końca pod niego nie wpadając."

Ogromną zaletą tej powieści jest jej klimat. Stephen King w niesamowity sposób przenosi czytelnika, w jakimkolwiek by nie był miejscu na świecie, na miejsce akcji. Wyjątkowo kreuje społeczność Flint City sprawiając, że my jako czytelnicy możemy poczuć się jej członkami. Czytając tę powieść wszystko na początku wydaje się prawdziwe. Miałam wrażenia, że czytana przeze mnie historia gdzieś naprawdę w Ameryce się wydarzyła, mimo że w drugiej części powieści pojawia się wątek paranormalny.  King, tak jak i kiedyś Egdar Allan Poe w opowiadaniu „William Wilson” (które, co ciekawe, jest wspominane parokrotnie przez samych bohaterów!), konfrontuje to co wydaje nam się prawdą z tym, co wydaje nam się niemożliwe.

Tę powieść tworzą również wyjątkowi, wiarygodni bohaterowie, którzy zostali skonstruowani w jak najbardziej satysfakcjonujący dla mnie sposób. Każda z przedstawionych postaci po prostu żyje. Autor sprawia, że czytelnikowi łatwo zapomnieć, że czyta powieść o postaciach fikcyjnych, co sprawia, że cała ta historia nabiera życia i wielowymiarowości. Również poprzez ich dokładne sportretowanie bardzo łatwo jesteśmy w stanie wczuć się w bohaterów i zrozumieć kierujące nimi pobudki. Ciekawy jest również zabieg odnoszenia się postaci do spraw czytelnikowi bardzo bliskich. Komentowany gdzieś w tle jest wybór Trumpa na prezydenta, wychwalany jest ponad Skype’em Facetime, a nawet wspomniany nie raz jest przynoszący dużo emocji serial – Gra o tron, co czyni tę powieść bardzo współczesną. Spośród wszystkich postaci występujących w „Outsiderze” najbardziej polubiłam detektywa Ralpha Andersona. Jest to postać, którą zżera poczucie winy. Zdaje on sobie sprawę, że możliwie niesłusznie oskarżył człowieka, którego znał, o tak okrutną zbrodnie i naraził go na publiczny ostracyzm. Nie chowa on jednak głowy w piasek i dąży do poznania prawdy i wymierzenia sprawiedliwości.

"Ludzie są ślepi na wytłumaczenia niezgodne z ich obrazem rzeczywistości."

Jak już wspomniałam jestem osobą bardzo strachliwą i przyznam, że miałam parę takich momentów podczas lektury tej powieści, gdzie odkładałam czytnik i nie chciałam na niego nawet patrzeć, tak bardzo byłam przerażona (szczególnie po scenie „w łazience, pod prysznicem”). Raz nawet po przeczytaniu paru rozdziałów przed snem mogłam nad ranem podziękować panu Kingowi za nieprzespaną noc, ponieważ moimi snami zawładną Outsider. Nieprędko pewnie sięgnę po następną powieść Kinga, jednak już wiem, że na pewno to nastąpi, ponieważ mimo że nie lubię się bać, to uwielbiam dobrze napisane książki, a „Outsider” do takich właśnie należy!

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka!



Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)