"Tamtego lata w Bułgarii" - Magłorzata Winkler-Pogoda




Zachęcający tytuł, przyciągająca okładka, intrygujący opis. Wszystko to sprawiło, że z ogromną niecierpliwością czekałam na „Tamtego lata w Bułgarii” – debiutancką powieść Małgorzaty Winkler-Pogody. Bardzo lubię książki, których akcja toczy się poza granicami naszego kraju, szczególnie tam, gdzie chciałabym pojechać lub w miejscach, które już odwiedziłam. Dlatego też z wielką ciekawością sięgnęłam po tę powieść. I co się okazało?
Tytuł: „Tamtego lata w Bułgarii”
Autor: Małgorzata Winkler-Pogoda
Wydawnictwo: Edipresse 

Łucja, historyk sztuki postanawia po raz kolejny odwiedzić Bułgarię. Przed laty, jako nastolatka przeżyła tam swoją pierwszą wielką miłość. Miłość ta trwała ponad cztery lata, choć głównie podtrzymywana była za pomocą listów. Czas zrobił jednak swoje.
 
Podczas planowanego pobytu Łucja chce spotkać się ze swoją miłością – Borysem. Nie wyobraża sobie tego wyjazdu bez tego spotkania. Do wyjazdu zaprasza swoją koleżankę Agnieszkę, z wykształcenia slawistkę, która również ma zamiar odwiedzić swoją koleżankę z czasów studiów.
„Zwykle coś planujemy, a los i tak ma dla nas własny scenariusz, na który na pewno zabrakłoby nam pomysłu i wyobraźni, gdybyśmy musieli go sami stworzyć.”
Kobiety wyruszają w podróż. Dla Agnieszki to pierwsza wizyta w Bułgarii, dla Łucji to podróż sentymentalna. Każda z nich odkrywa w tym pięknym kraju coś nowego, interesującego. Dla każdej z nich ta wyprawa jest inna. Czy uda im się zrealizować postawione sobie cele? Czy Łucja spotka się z Borysem i czy podróż do przeszłości nie okaże się rozczarowaniem?

„Tamtego lata w Bułgarii” przedstawiana była jako powieść obyczajowa, opowieść o miłości, która zdarza się w życiu tylko raz. Niestety chyba nie do końca tak wyszło. Owszem znajduje się tu wątek wielkiej miłości, ale stanowi on zaledwie około jednej trzeciej całej fabuły. Reszta to w zasadzie opisy odwiedzanych miejsc czy przytaczanie faktów historycznych Bułgarii. W zasadzie nie mam nic przeciwko takim książkom, jednak zdecydowanie zaliczyłabym je do literatury podróżniczej niż do obyczajowej. 


 
Momentami odnosiłam wrażenie, że główna bohaterka jest zakochana w kraju, który odwiedza niż w samym Borysie. Akcja powieści niczym nie zaskakuje, jest bardzo monotonna. Bohaterowie są owszem bardzo realistyczni, w pewnym sensie ich zachowania są bardzo przewidywalne.

Książkę autorka napisała lekkim stylem, dzięki czemu czyta się ją dość szybko i przyjemnie, pomimo opisanych przeze mnie wcześniej wad. Można ją traktować jako przyjemną lekturę na lato. Ale również można traktować ją jako wstęp do przewodnika po Bułgarii, jej historii i obyczajach, gdyż są one przedstawione z wielką dbałością o szczegóły i widać w nich osobiste zainteresowania autorki.

Nikogo specjalnie nie będę zachęcała do sięgnięcia po „Tamtego lata w Bułgarii” Małgorzaty Winkler-Pogody. Sami podejmijcie decyzję, czy warto ją przeczytać.

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)