"Bosonoga bogini" - Iwona Czarkowska


Iwona Czarkowska przygotowała dla nas trzecią część losów Alicji Kalickiej w powieści "Bosonoga bogini". Wcześniejsze losy mogliśmy śledzić w "Wesołej rozwódce" i  "Pannie z monidła". Jesteście ciekawi, co tym razem autorka przygotowała? Jaki los zgotowała Ali? Ja byłam bardzo ciekawa, więc czym prędzej zabrałam się za lekturę.

Tytuł: "Bosonoga bogini"
Autor: Iwona Czarkowska
Wydawnictwo: Replika

Alicja ma już za sobą trzy nieudane związki. I nie specjalnie ma ochotę na kolejny. Jednak jej najlepsze przyjaciółki przyszykowały dla niej niespodziankę. Wmanewrowały Alicję w reality show "Dwie połówki pomarańczy".

W pracy akurat Ala ma przymusowy urlop. Postanawia więc, że owszem weźmie udział w tej szopce i będzie się dobrze bawić. Jednak po eliminacjach nie do końca jest pewna, czy słusznie postąpiła. Jednak zbyt wysoka kara za rezygnację z udziału w programie "zmusza" ją do wystąpienia przed kamerami.


Zestawienie Alicji i reality show musiało oczywiście skończyć się wieloma omyłkami. Należy oczywiście podejść do nich z  przymrużeniem oka. Podobnie zresztą jak do całej serii o wesołej rozwódce. Przecież mają one na celu oderwanie nas od szarej i ponurej rzeczywistości i wprowadzić w nasze życie nieco radosnego śmiechu.
"Takie mam życie skopane. Faceci mnie okłamują, buty obcierają i na dodatek od tygodnia leje jak z cebra".
Klimat komedii utrzymany jest w tym samym tonie co poprzednie części. Przerysowane charaktery, czasami absurdalne wydarzenia, momentami czarny humor, wszystko to sprawia, że "Bosonoga bogini" jest książką niepowtarzalną i wyjątkową. 


 Do tego przemyślana fabuła, wartka akcja, lekkie pióro. Tak, tak Iwona Czarkowska ma dar pisania rewelacyjnych komedii. Tu nie ma czasu na nudę, wciąż się coś dzieje, wciąż coś zaskakuje. 
"Poczuła, jak lodowacieją jej stopy i dłonie. Zawsze tak miała, gdy się zdenerwowała. Jakby nie miała dostatecznie przechlapane w życiu, to dodała sobie jeszcze to! One Night Stand!"
Książkę czyta się szybko. Można oderwać się od świata realnego. I oczywiście można śmiać się do rozpuku. Zatem zachęcam Was bardzo do sięgnięcia po tę pozycję nie tylko dla poprawy humoru. I tylko żal, że to już ostatnia część...

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)