"Z najlepszymi życzeniami śmierci" - Ruth Rendell


Ruth Rendell jest jednym z najważniejszych nazwisk w środowisku kryminalnym. Zaliczana do klasyków tego gatunku. Ja jednak spotkałam się z jej twórczością (aż wstyd się przyznać) dopiero teraz. Czy jej powieść "Z najlepszymi życzeniami śmierci" zrobiła na mnie takie ogromne wrażenie?
 
Tytuł: "Z najlepszymi życzeniami śmierci"
Autor: Ruth Rendell
Wydawnictwo: Replika

"Z najlepszymi życzeniami śmierci" rozpoczyna się zabójstwem Margaret Parson. Kobieta tak bardzo przeciętna, szara, że aż trudno uwierzyć. niczym specjalnie się nie wyróżniała. Oddana mężowy, zajmująca się wyłącznie obowiązkami domowymi, pracą w ogrodzie i udzielaniem się w lokalnym kościele. Była uosobieniem nijakiego, konwencjonalnego życia na prowincji. Jej życie było jak otwarta księga. Więc któż mógł zabić tę kobietę? I jaki miał motyw? A może jej życie wcale nie było takie, na jakie chciała je pokazać światu?

Śledztwo prowadzi inspektor Wixford. Niby policjant z prowincji w średnim wieku, podobnie jak zamordowana, niczym się nie wyróżniający. Ale ma temperament i nieszablonowy sposób myślenia. Może zrzędliwy i nieco prymitywny, ale skuteczny. Doprowadzi do rozwiązania zagadki śmierci Margaret Parson.

"Sir, w przypadku morderstwa prywatne życie człowieka nie zawsze jest jego prywatną sprawą." 

Cóż można powiedzieć o tym kryminale? Mam bardzo mieszane uczucia. Bo z jednej strony uważam, że jest naprawdę dobry, a z drugiej czegoś mi tu zabrakło.  Fabuła powieści jest naprawdę dobrze przemyślana i skonstruowana. Intryga sama w sobie jest utrzymana w aurze tajemnicy niemal do ostatnich kart powieści. 

Zabrakło mi tu zdecydowanie akcji. Praktycznie niewiele się dzieje. Brak tutaj spektakularnej akcji. Owszem inspektor Wixford po kolei odkrywa kawałki układanki i rozszyfrowuje lokalne społeczeństwo. Jednak nie ma w tym wiele emocji.


Do tego obraz mieszkańców Kingsmarkham i okolicznych miejscowości jest nieco przygnębiający. Czytając ten kryminał miałam wrażenie, że wszystko jest szare, bure i nijakie. Takie przygnębiające. Zarówno opisy miejsc, jak i samych osób. I oczywiście ich charakterów. 

Owszem książkę czyta się dość szybko a i samo rozwiązanie morderstwa jest intrygujące. Jednak nie do końca czuję się przekonana do twórczości Ruth Rendell i nie wiem, czy jeszcze sięgnę po jej powieści. Może dla czytelnika z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy powieść została napisana, była ona czymś spektakularnym. Ja jednak jestem już chyba przyzwyczajona do innego rodzaju kryminałów i mam już swoich klasyków.

Niemniej jednak uważam, że każdy kto lubi ten gatunek, a nie zna Ruth Rendell, powinien sięgnąć po tę powieść i spróbować samemu ocenić. Można spokojnie przeczytać ją w jeden wieczór. Chętnie dowiem się do Was, jakie Wy macie odczucia po lekturze "Z najlepszymi życzeniami śmierci".

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu:

 
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)