"Kamienica pod szczęśliwą gwiazdą" - Agnieszka Krawczyk

"Mam taką teorię, że wszystko w życiu zależy od przypadkowo wybranej ścieżki. Często w ogóle nie wiesz, dlaczego podążasz w tym kierunku, a nie innym, wybierasz intuicyjnie, kierujesz się emocjami, a to decyduje o całym twoim dalszym życiu." Tak w swojej najnowszej powieści "Kamienica pod szczęśliwą gwiazdą pisze Agnieszka Krawczyk. Czy właśnie w takim tonie kształtuje się całą powieść? Przekonajcie się.

Tytuł: "Kamienica pod szczęśliwą gwiazdą"
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia

Zuzanna Lorenc - matka dwójki bliźniaków po powrocie do kraju wprowadza się do kamienicy na krakowskich Dębnikach. Tu postanawia rozpocząć swoje nowe życie. Zrujnowaną mansardę otrzymała do zamieszkania od swojego ojczyma. 

Dość szybko przekonuje się, że kamienicę zamieszkuje dość nietypowe, ekscentryczne towarzystwo - rodzina kobiet, których imiona wywodzą się z szekspirowskich dramatów, emerytowana artystka, czy w końcu przedsiębiorcy. Zuzanna dość szybko zaprzyjaźnia się z niektórymi z nich.

Pewnego dnia wszyscy mieszkańcy dostają enigmatyczną wiadomość od notariusza w sprawie spotkania dotyczącego dalszych losów kamienicy. Na mieszkańców pada blady strach. Jednak nie taki wilk straszny jak go malują. Notariusz przedstawia im dość nietypową propozycję dotyczącą zamieszkiwanych przez nich lokali. Jaka to propozycja, co się wydarzy i jak potoczą się losy lokatorów "Kamienicy pod szczęśliwą gwiazdą"? Jesteście ciekawi? Ja już wiem, a Wy?
"Drobne złe uczynki zostają w nas jak brudny osad, który nawarstwia się latami, przykrywając nas w końcu wstrętną skorupą obojętności i nieczułości. Należy więc ich unikać, nawet tych najmniejszych i - jak się wydaje - nieszkodliwych. Wszystkie bowiem w jakiś sposób nas niszczą, powoli, ale nieustępliwie."
Po raz kolejny Agnieszka Krawczyk zaskakuje czytelnika swoją powieścią. Porusza w niej tyle różnych tematów, że nie sposób odnieść się do wszystkich. Skupia się głównie na relacjach międzyludzkich, czy to rodzinnych, przyjacielskich czy po prostu sąsiedzkich. Ukazuje skomplikowane relacje jakie mogą się wytworzyć między bliskimi sobie ludźmi.

Ale to nie jedyne tematy pojawiające się w "Kamienicy pod szczęśliwą gwiazdą". Porusz również temat choroby cywilizacyjnej dwudziestego pierwszego wieku jaką jest rak. pokazuje obawy osoby chorej i jej drogę do wyzdrowienia. Zahacza również o wątki historyczne, które wprowadzają więcej tajemnic i czekają na odkrycie przez bohaterów.

Jak zwykle lekkie pióro i niezwykle barwny język sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. nie można się od niej oderwać ani na minutę. Bohaterowie choć ekscentryczni i specyficzni są jakby z naszego otoczenia. A ich problemy wydają się być naszymi. Można się śmiało identyfikować z postaciami stworzonymi przez Agnieszkę Krawczyk.
"Wyobrażamy sobie, że nasz czas jest nieskończony, a tu nagle, całkiem niespodziewanie, pojawia się meta. A tyle jeszcze zostało do zrobienia, tyle do przeżycia, doświadczenia... Jakie to niesprawiedliwe!"
Na kartach powieści pojawia się wiele mądrych przemyśleń i słów, którymi autorka dzieli się z czytelnikami. Dają one do myślenia i na długo zostają w pamięci. Więc jeśli masz chwilę czasu, zapraszam do sięgnięcia po tę lekturę. W sam raz idealnie nadaje się na letnie upały. 

Ja bardzo żałuję, że już skończyłam ją czytać. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że jest to pierwsza część cyklu "Uśmiech losu". Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, bo jestem bardzo ciekawa, co wydarzy się jeszcze u bohaterów zamieszkujących "Kamienicę pod szczęśliwą gwiazdą".

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)