"Pomsta" - Krystian Janik [Przedpremierowo]

Bywały już kryminały retro, bywały kryminały noir. A co powiecie na kryminał staropolski? Brzmi zachęcająco? Oceńcie sami.

Tytuł: "Pomsta"
Autor: Krystian Janik
Wydawnictwo: Novea Res

Konsyliarz Bartosz Sędowicz zostaje wezwany do morderstwa. Jest ono o tyle nietypowe, że zwłoki odnalezione zostają na tarnowskiej nekropolii. Ofiarą jest młody adept szkoły kolegiackiej.
" Zwłoki były mizerne, odarte z szat i pokryte przemieszanym z rozmokłą ziemią śniegiem. Oczyszczona przez sędziego twarz trupa miała rozchylone usta, jakby zostały utrwalone w chwili głębokiego wdechu. Z piersi młodzieńca wystawał żelazny krucyfiks, taki, jakimi wieńczono szczyty cmentarnych mogił."
Wkrótce ofiary zaczynają pojawiać się systematycznie. Na włodarzy Tarnowa pada blady strach. Nikt nie ma pojęcia, co łączy kolejne zbrodnie, poza osobą mordercy nazwanego od narzędzia zbrodni Krzyżowcem. Pomimo wielu prób uchwycenia go, Krzyżowiec pod samym nosem igra z władzami miasta. Pojawia się i znika jak mara senna. Pada nawet podejrzenie, że to postać z zaświatów.

Jednak konsyliarz Sędowicz ma światły umysł. Zna się nie tylko na ludzkiej fizjonomii. Doskonale też orientuje się w ludzkiej psychice. I to właśnie on zauważa pewne cechy wspólne morderstw. Postanawia poszukać rozwiązania zagadki w przeszłości. Jego teoria jest dość odważna, a działania śledcze będą wymagały trochę sprytu. Jeśli teoria konsyliarza okaże się trafna, będzie można położyć kres bestialskim mordom.

Akcja powieści toczy się w Tarnowie na przełomie XVII i XVIII wieku. Autor doskonale łączy fikcję literacką wraz z faktami historycznymi.  Książka jest tak doskonale napisana, że czytelnik ma wrażenie, że wraz z bohaterami przenosi się do przeszłości i spaceruje tarnowskimi zaułkami, odwiedza tamtejsze szynki. Czytelnik staje się uczestnikiem tamtych wydarzeń.

Krystian Janik nie stylizuje języka na staropolski. On się nim biegle posługuje. I choć początkowo ciężko było mi czytać tę powieść, właśnie przez ten język, to z czasem akcja tak mnie wciągnęła, że przestało mi to przeszkadzać. Fabuła powieści jest spójna, akcja toczy się wartko, a pojawiające się kolejne wydarzenia tylko podkręcają napięcie.

I choć z pozoru wszystko wydaje się kierować w stronę rozwiązania zagadki Krzyżowca, to tak naprawdę dopiero początek góry lodowej. Nic nie jest takie, jakie wydaje się z pozoru. A sam motyw morderstwa i osoba za nie odpowiedzialna zostają niespodzianką niemal do końca. 

Barokowy wprost suspens nieustannie zaskakuje i intryguje. Więc jeśli nie przeraża Was język staropolski, zachęcam serdecznie do zapoznania się z debiutancką powieścią Krystiana Janika "Pomsta". Na pewno nie pożałujecie.

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu:


 

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)