"Denar dla szczurołapa" - Aleksander R. Michalak

Któż z nas nie marzył o przygodach? Któż z nas nie chciał być Indianem Jonesem czy bardziej współczesnym Robertem Langdonem? Któż z nas nie chciałby odkrywać tajemnic przeszłości? Ja bynajmniej zawsze marzyłam o przeżyciu czegoś niesamowitego. I po raz kolejny miałam okazję - sięgając po literaturę. Tym razem była to powieść Aleksandra Michalaka - "Denar dla szczurołapa".

Tytuł: "Denar dla szczurołapa"
Autor: Aleksander R. Michalak
Wydawnictwo: Replika 

 Chyba każdy z nas słyszał legendę o szczurołapie z Halmen. Przed wieloma wiekami miasto to nawiedziła plaga szczurów. Zrozpaczeni mieszkańcy za wszelką cenę chcieli się pozbyć gryzoni. Z pomocą przybył im nieznany flecista, który za odpowiednią opłatą zgodził się wyprowadzić szczury z miasta. Grając na flecie dokonał tego, czego nie mogli uczynić mieszkańcy Halmen. Jednak za wykonaną pracę nie otrzymał opłaty. Postanowił więc zemścić się na mieszkańcach. Następnego dnia swoją grą wywabił wszystkie dzieci z miasta i poprowadził w stronę pobliskiej góry Kalwarii. Tam ślad po dzieciach zaginął.
„Pasterz ich ujrzał u Wezery zboczy
A potem nie widział ich już nikt na oczy”
 Główny bohater, awanturnik i orientalista - Gabor Horthy, podczas swojej pracy trafia na prace XIX-wiecznego teologa Augusta Edermanna. Profesor tuż przed swoją śmiercią zajmował się właśnie badaniem legendy szczurołapa z Halmen. Pojawia się coraz więcej niewiadomych związanych z tą niesamowitą legendą. Horthy postanawia przyjrzeć się jej bliżej. Okazuje się, że szczurołap pojawia się nie tylko w XIII wieku, ale i w późniejszych czasach, a jego pojawienie się zawsze zwiastuje klątwy, niezwykłe zjawiska czy nawet plagi szczurów. Horthy zawędruje aż na Bliski Wschód, a jego poszukiwania mają na celu pomóc pewnej organizacji w realizacji jej niecnych celów. Co takiego odkryje ciekawski profesor? Jaka siła czai się za legendą o szczurołapie?


Aleksander Michalak stworzył niesamowitą powieść, która wciąga już od pierwszych stron. Bardzo ciekawym wybiegiem jest liczenie czasu od wyjścia dzieci. Początkowo zastanawiałam się o co chodzi. Jednak wyjaśnienie okazało się bardzo proste. Autor powoli przekazuje nam całą masę informacji. Należy tu pochwalić go za ogromną wiedzę, którą mimochodem przekazuje nam czytelnikom, nie zrażając nas absolutnie do historii. Powoli dawkowane informacje jeszcze bardziej rozbudzają czytelniczą ciekawość.

Michalak wykreował bardzo wiele postaci. Czasami ich ilość aż mnie zaskakiwała. Jednak Horthy dzięki swoim znajomym mógł "spokojnie" rozwiązywać zagadkę szczurołapa. Ich informacje zawsze okazywały się przydatne, a główny bohater nigdy nie lekceważył usłyszanych opowieści.  I tylko czy jego przyjaciele uwierzą w jego omamy słuchowe i wizje? Bo przecież legendy nie są prawdziwe, prawda? A może tylko nam się wydaje, że słyszymy tupot małych szczurzych łapek?

"Denar dla szczurołapa" to doskonała propozycja na wieczór lub dwa. Jeśli jednak sięgniecie po nią, to zapewnijcie sobie dużo spokoju, aby móc skupić się na treści książki, bo tego od nas ona wymaga. Czyta się szybko, a zakończenie może okazać się dla niektórych zaskoczeniem. Dla mnie osobiście jest to książka na poziomie światowym i tym bardziej cieszy fakt, że napisał ją polski autor. Sięgnijcie po nią zatem szybko, bo obstawiam, że bardzo szybko zniknie z półek w księgarniach.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)