Remigiusz Mróz - Kontratyp


Czytelnicy bloga na pewno wiedzą, że mam słabość do serii z Joanną Chyłką w roli głównej. Nie przeszkadzają mi drobne niedociągnięcia w researchu, czy pewne niuanse prawne, które niektóre osoby doprowadzają do szału. Dlatego na każdy kolejny tom czekam z niecierpliwością. 

Jednak tym razem muszę przyznać, że Czwarta Strona przeszła sama siebie. Po otworzeniu paczki praktycznie natychmiast zabrałam się do czytania, żeby dowiedzieć się do czego może mi się przydać...kompas. Tak więc...Kontratyp, czyli co jeszcze może wywinąć Chyłka.

Tytuł: Kontratyp
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Troje polskich wspinaczy zbiera fundusze na wspinaczkę na jeden z najgroźniejszych szczytów na świecie - Annapurnę. Ich celem jest wytyczenie zupełnie nowego śladu. Problem w tym, że splot nieszczęśliwych wydarzeń prowadzi do jednej wielkiej katastrofy, w wyniku których ginie cała trójka. Ekipy ratunkowe, które przeczesują teren odnajdują jedynie przysypane śniegiem, poskręcane liny, ale nie trafiają na żaden inny ślad po grupie. 

Kilka tygodni później niespodziewanie na granicy nepalsko-tybetańskiej pojawia się Klara Kabelis, jednak z zaginionych członków wyprawy. Zostaje niezwłocznie zatrzymana przez śledczych i przewieziona do kraju. Zostaje jej postawiony zarzut zabójstwa. Zdaniem śledczych aby przeżyć w górach, doprowadziła do śmierci swoich towarzyszy. Jej obrony podejmuje się Joanna Chyłka, nie robi jednak tego, ani dla sławy, ani dla pieniędzy, przyświecają jej zupełnie inne powody, z powodu których jest w stanie bronić jej bez względu na konsekwencje. W jaki sposób zginęli pozostali wspinacze? Co wydarzyło się w drodze na Annapurnę? Dlaczego Chyłka postanawia zająć się z góry przegraną sprawą?

Wielcy ludzie dyskutują o pomysłach, przeciętni o wydarzeniach, a mierni o innych ludziach.

Bardzo podobała mi się fabuła powieści, a konkretniej zagadka z czasów młodości Chyłki, bo o pewnym niuansie, który nie do końca przypadł mi do gustu, zaraz wspomnę. W tym tomie Mróz poplątał po prostu wszystko. Pojawiła się nowa sprawa, na której powinna skupić się akcja, ale gdzieś po drodze przewinęli się znani nam już bohaterowie, wątki osobistych relacji pomiędzy bohaterami, ale przede wszystkim sprawa, o której wydaje się, że wszyscy wiedzą wszystko, ale nikt nie chce podzielić się tą wiedzą. To spowodowało, że sprawa z przeszłości wysunęła się na pierwszy plan i powodowała, że nie mogłam odłożyć książki na później.

Wszyscy fani duetu Chyłka i Zordon zapewne od pierwszego tomu czekali aż w końcu coś naprawdę wydarzy się pomiędzy tą dwójką. Ten tom na pewno spełni pod tym kątem te oczekiwania. Jednak nawet jeśli dystans pomiędzy bohaterami się zmniejsza, to bez wątpienia ich utarczki słowne wchodzą tylko na wyższy poziom, odgradzając ich od pozostałych bohaterów.

...Zdeponowałem u ciebie serce,a ty zobowiązałaś się do przechowywania go w niepogorszonym stanie.Pacta sunt servanda....

Research. Cóż... o górach wiem tyle, że są piękne, niebezpieczne i że nienawidzę po nich chodzić. W górach byłam raz i było to zdecydowanie o raz za dużo. Jednak mimo tego, że nie wiem nic o górach, a tym bardziej alpinistach, wspinaczce, itp. to i tak trochę ciężko było mi zaakceptować to gdzie zawędrowała akcja powieści. Wysłanie osoby nieprzygotowanej do miejsca, gdzie zginęli prawdziwi specjaliści od wspinaczek, nawet jeśli autor starał się to uzasadnić, jak najbardziej dopasować do rzeczywistości, a sam pomysł mi się podobał to niejednokrotnie sama akcja wywoływała u mnie niedowierzanie i nie czułam się przekonana. 

Mimo to tak jak wspomniałam fabuła powieści przypadła mi do gustu i chociaż miejscami była okraszona zbyt dużą dozą absurdu to jak najbardziej pasowała do głównej bohaterki, która sama miejscami bywa przerysowana, a ja podczas czytania bawiłam się świetnie. Zastanawia mnie tylko co w następnym tomie wymyśli autor. Ciężko raczej będzie przebić wyprawę na Annapurnę.

- Z dwojga złego wolę książki-zadeklarowała Joanna - Bo w filmie oglądam,jak wygląda strach widziany czyimiś oczami.W powieści patrzę na swój własny.

Z seriami jest tak, że ciężko jest je zacząć z przytupem, a jeszcze trudniej jest je kontynuować, tak żeby poszczególne tomy trzymały poziom. To już ósmy tom serii z Joanną Chyłką w roli głównej i chociaż mam te tomy, które lubię bardziej i te które lubię mniej, to bez wątpienia cała seria trzyma poziom. I chociaż nie wiem co jeszcze może wymyślić Mróz dla swoich bohaterów, to jeśli jej nie znasz, to czas się wreszcie z nią zapoznać. Warto.

Za egzemplarz recenzencki oraz wspaniałe gadżety dziękuję wydawnictwu


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)