Beckt Albertalli - Leah gubi rytm


Lektura"Twojego Simona", czy też "Simona oraz innych homo sapiens" sprawiła mi wiele radości. Do tej pory uważam, że jest to książka jedyna w swoim rodzaju. Wartościowa i bogata w wiele istotnych wątków związanych z dzisiejszym, nastoletnim pokoleniem. W momencie, w którym dowiedziałam się, że dane mi będzie powrócić do Simona i jego paczki przyjaciół, nie mogłam ukryć mojej ekscytacji. Ciekawa byłam, jak potoczyły się dalsze losy Simona oraz nie mogłam się doczekać poznania bliżej Leah, którą bardzo w poprzedniej części polubiłam. O tym, czy ponowne spotkanie z bohaterami wykreowanymi przez Backy Albertalli okazało się udane, dowiecie się ponieżej ;)!


Tytuł: Leah gubi rytm
Autor: Becky Abertalli
Wydawnictwo: We need YA

To już ostatni rok w szkole dla paczki przyjaciół z Creekwood. Jest to czas przygotowań do balu i wyboru odpowiedniego college'u. Miesiące pełne wyzwań okazują się jednak trudne, dla grupki przyjaciół, których łącząca więź zaczyna powoli się zrywać. W tym zamieszaniu próbuje odnaleźć się Leah, która straciła rytm w swoim życiu. Wypełniona sprzecznymi uczuciami stara się poukładać swoje życie, jednakże krucha budowla, którą zbudowała szybko zaczyna się rozpadać pod naporem półprawd i rodzącego się w Leah uczucia, którego dotąd się nie spodziewała.



Skłamałabym gdybym Wam napisała, że nie był to udany powrót do Creekwood. Nie był to powrót idealny, wymarzony, ale jednak trochę rozgrzał on moje serce. Bardzo jestem zadowolona, że autorka pozwoliła nam na poznanie dalszych losów tej zwariowanej paczki, zwłaszcza na poznanie bliżej Leah. Mimo że jej historia nie urzekła mnie tak, jak ta pierwsza - Simona, to nadal doceniam, to jak dobrze autorka przedstawiła dotykające nastolatków problemy. Tak, jak pisałam już wcześniej w mojej opinii o "Twoim Simonie", był on piękną powieścią o dojrzewaniu, samoakceptacji, wyzwaniach z którymi mierzą się młodzi ludzie, przyjaźni oraz miłości, która pojawia się czasem znienacka w życiu młodego człowieka. I taka sama jest "Leah gubi rytm", która moim zdaniem stała się po części kobiecą wersją Simona. Z czym nie miałabym większego problemu, gdybym nie przeczytała wcześniej Simona. Autorka bowiem stworzyła historię, która niestety może uchodzić za wtórną przy pierwszej części. Dziwi mnie taka, decyzja, ponieważ czytając książki danego autora chcemy jednak zawsze czegoś nowego, a jeżeli autor już sam powtarza swoje pomysły, to nie zachęca tym samym do sięgnięcia po inne książki ze świata, który wykreował. 


"Leah gubi rytm", tak jak i poprzedni tom tej serii również porusza wątek LGBT. Jednakże, co trochę mnie zdziwiło, nie jest ona napisana w takim tonie lekko komediowym, w którym napisany był "Twój Simon". Zmiana głównego bohatera wpłynęła na to, że książka wydaje się być napisana z zachowaniem większej powagi, aniżeli było to w pierwszej części. Jednak bez obaw! Nadal jest kolorowo i wesoło, jak to bywa w życiu licealistów. Mamy dużo zabawnych sytuacji, zwłaszcza tych związanych z Simonem i Bramem oraz trochę licealnych dramatów, związanych z w większości z Abby i Nickiem.  Autorka na tym nie poprzestaje i porusza również inne tematy związane chociażby z rozbitymi rodzinami czy rasizmem, który autorka bardzo dobrze i subtelnie pokazała w tej historii. Mimo ogólnie panującej tolerancji okazuje się, że w niektórych ludziach nadal tkwią rasowe uprzedzenia, których autorka nie boi się piętnować. 

Jeżeli chodzi o bohaterów, to autorka ponownie przekonała mnie o tym, że bliskie jej są problemy młodych ludzi i że jest w stanie bezproblemowo, naturalnie i realnie je opisać. Leah na kartach tej powieści dla mnie ożyła i mimo że się nie zaprzyjaźniłyśmy, to jest ona postacią z krwi i kości, z którą mogą młodzi ludzie się utożsamiać. Leah jest znacznie innym typem bohatera, niż Simon, mimo wielu podobieństw, które z nim dzieli. Wbrew wszystkiemu, o czym do tej pory się dowiedzieliśmy, okazuje się, że to jednak ona jest największym tchórzem. Boi się odrzucenia, ma problemy z samoakceptacją, nie jest w stanie stawić czoła własnym problemom, od prawdy woli czasem ładnie wyglądające kłamstwo i ma bardzo dużą tendencję do hiperbolizowania. Tak, nie jest to bohaterka pozbawiona wad. Jednakże nie tylko wady ją określają, ponieważ Leah jest również lojalna, inteligentna, kreatywna, nie ulega używkom i  zawsze staje w obronie swoich przyjaciół. Nie jest idealna, ale w końcu nikt z nas nie jest. Leah, po coming outcie Simona zdecydowanie traci swój rytm, a przyczyna tego jak się okazuje leży przede wszystkim w jej sercu. Mogłoby się wydawać, że to co spotkało Simona posłuży za lekcję dla innych bohaterów, jednak tak się nie dzieje. Leah ukrywa bycie biseksualną i boi się ujawnić nawet przed swoim najlepszym przyjacielem. Zwodzenie przyjaciół przychodzi jej łatwo, jednak w starciu z własnymi uczuciami pozostaje na przegranej pozycji, ponieważ ich nie da się oszukać.


"Leah gubi rytm" zdecydowanie jest książką, która bazuje na sukcesie "Twojego Simona". Nie oznacza to, że w pełni jest ona książką wymuszoną czy napisaną po łepkach. Brakuje jej oryginalności, która cechuje pierwszą część, jednak trudno jej odmówić uroku i lekkości z jaką została napisana. To nadal bardzo ciepła i pełna nadziei na lepsze jutro historia z wyjątkowymi bohaterami, których nie da się zapomnieć.  


Za egzemplarz do recenzji dziękuję We need YA! <3





Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)