"Odwet" - Monika Kortez [Przedpremierowo]

Wydawnictwo Novea Res znów podesłało mi bardzo dobrą książkę. Spędziłam przy niej miło czas. Może i nie jest idealna, ale warto poświęcić jej czas. Mowa o Powieści Moniki Kortez "Odwet".
 
Tytuł: "Odwet"
Autor: Monika Kortez
Wydawnictwo: Novea Res

Morgan w zasadzie ma piękne życie: kochającego męża, udane dzieci, wymarzoną pracę. Może ciut mało czasu spędza z najbliższymi, ale takiego poświęcenia wymaga od niej praca na kierowniczym stanowisku. Sielanka trwa jednak do czasu, kiedy nagle bez śladu znika jej mąż Marc.
"Nie było go nigdzie. Żadne z ich wspólnych przyjaciół nie potrafiło odpowiedzieć na pytanie: gdzie jest Marc? Nasuwał się jeden wniosek, to Morgan widziała go jako ostatnia podczas lunchu w Grand Cafe. Czy miała aż tak zajętą głowę swoimi sprawami, że nie zauważyła zdenerwowania męża? Czy może Marc świetnie się przed nią maskował?"
Nagle po zniknięciu męża  uporządkowany do tej pory świat Morgan wali się jak domek z kart. Okazuje się, że czas, który do tej pory poświęcała rodzinie, był za krótki. Dostrzega, że tak naprawdę niewiele wie o swoich synach. Najbardziej jednak brak jej męża. Postanawia więc go odnaleźć.
"Kiedy wyczerpała już wszystkie pomysły, gdzie zadzwonić w poszukiwaniu męża i każdy z nich okazał się ślepym zaułkiem, postanowiła powiadomić policję. Przyciski na telefonie zlewały się w jedną ciemną plamę, a palce nie potrafiły trafić w odpowiednie klawisze, więc kilkukrotnie wystukiwała błędne numery."
Morgan powiadomiła policję o zagięciu męża. Kiedy jednak w tej sprawie pojawiają się kolejne niewiadome, a kobieta otrzymuje kolejną pustą kopertę i ktoś zaczyna ją śledzić, postanawia wziąć sprawy we własne ręce. Jedzie więc do rodzinnego miasta i wynajmuje detektywów, by pomogli odnaleźć jej Marca.

Niestety okazuje się, że jednym z zatrudnionych jest jej pierwsza miłość - Greg Reyes. Niestety nie rozstali się w przyjaźni. Demony przeszłości zaczynają nękać kobietę, ostatecznie jednak decyduje się na przyjęcie pomocy biura.

Jest tak wiele niewiadomych w powieści, wątki przeplatają się ze sobą. Kto chciałby skrzywdzić Marca? I czyje ciało znalazło się w jego spalonym samochodzie? Czy stara miłość nie rdzewieje? Czy Reyes zechce odzyskać Morgan? I czego dowie się kobieta o swoim mężu? Jakie skrywał tajemnice?

Monika Kortez przedstawia nam bardzo ciekawą i intrygującą opowieść. Nie brakuje w niej zagadkowości, szybkich zwrotów akcji, czy wręcz niebanalnych sytuacji. Fabuła powieści skonstruowana jest w dwóch wymiarach czasu - współcześnie i we wspomnieniach głównej bohaterki. 

Jednak nie wszystko mi się w książce podobało. Autorka kilkukrotnie ukazała sytuację z punktu widzenia Marca. Niestety nagle przestała. Nie rozumiem dlaczego, bo gdyby rozwinąć ten wątek, książka mogłaby się okazać jeszcze bardziej interesująca.

Kolejną rzeczą, do której mogę się przyczepić, jest zakończenie. Niestety niemal od pierwszych stron powieści wiadomo, kto jest zamieszany w zniknięcie Marca. I tylko należy doczytać do końca, by poznać motywy. Owszem pojawia się wiele ciekawych faktów i wydarzeń, jednak to już nie to samo, co niewiadoma do samego końca.

 Niemniej jednak polecam "Odwet" Moniki Kortez. Będzie to miła lektura na deszczowy dzień. 

Dziękuję za możliwość recenzji wydawnictwu:


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)