"Spełnione życzenia" - Karolina Wilczyńska

Czy ktoś z Was nie widział filmu "Listy do M."? Chyba nie ma takiej osoby, która by przynajmniej o tym filmie nie słyszała. Akcja toczy się w Wigilię, przedstawia losy kilku osób, których nic nie łączy. Wspominam o tym, gdyż takie było moje pierwsze skojarzenie, kiedy zaczęłam czytać świąteczną powieść Karoliny Wilczyńskiej "Spełnione życzenia".

Tytuł: "Spełnione życzenia"
Autor: Karolina Wilczyńska 
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Krystyna, Daniel, Elwira, Zbyszek, Natalia, Tadeusz to tylko niektórzy bohaterzy "Spełnionych życzeń". Każdego z nich poznajemy w wigilijny poranek. Każdy z nich biegnie zajęty własnymi sprawami. Każdy z nich ma jakieś plany na ten dzień. Każdy z nich ma też swoje marzenia.

Krystyna pragnie zapewnić byt swoim wnukom, choć już od dawna jest na emeryturze, to idzie do pracy. Daniel chciałby wyznać swoim rodzicom, że kocha innego mężczyznę, jednak brak mu odwagi. Elwira ma wspaniały dom, pracę i kochającego męża, a jednak czegoś jej brak. Zbyszek wciąż goni za awansem, nie zważając na to, co sądzi o tym jego żona i maleńkie dziecko. Natalia wciąż obawia się o życie swojego chłopaka, który choruje na serce. Tadeusz to tak zwany "król życia", który korzysta z niego ile się da zdradzając swoją żonę.
"Niestety, czasami bywa tak, że ci, którzy chcą naszego szczęścia, pojmują je zupełnie inaczej niż my sami".
Tak wiele różnych wątków, tak wiele różnych postaci prezentuje nam Karolina Wilczyńska. I to zaledwie na dwustu siedemdziesięciu stronach. Jednak nie objętość powieści ma tutaj znaczenie, a jej zawartość. A autorka pod tym względem nie zawodzi. Pokazuje nam z jakimi problemami mogą borykać się ludzie tuż obok nas, kiedy stwarzają wokół siebie pozory, że wszystko jest w porządku.


To książka pełna emocji, książka która pozostawia nas z własnymi myślami. Kiedyś ktoś powiedział: "Uważaj o czym marzysz, bo możesz to dostać". I tak dzieje się w przypadku naszych bohaterów. Tylko jaką cenę im przyjdzie za to zapłacić? Bo w życiu nic nie dostaje się za darmo.Tylko czy cena za spełnione marzenia nie okaże się zbyt wysoka?

Historie przedstawione w "Spełnionych życzeniach" nie tylko dają do myślenia, ale skłaniają czytelnika do zmierzenia się z własnymi marzeniami, a często do ich realizacji. Karolina Wilczyńska potrafi zmobilizować do działania.

Czytając tę powieść można by dojść do wniosku, że "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". Jednak chyba nie do końca. Bo jak można odebrać postać córki pani Krystyny? Aż mi się nóż w kieszeni otwierał, a na usta cisnął stek przekleństw, kiedy o niej czytałam. Jednak wiem, że życie takie właśnie jest - często niesprawiedliwe.

Powieść Karoliny Wilczyńskiej wbrew pozorom, wbrew pięknej okładce, która sugeruje lekką i przyjemną lekturę, wcale taka nie jest. To pełna wzruszeń, cierpienia, bólu książka, która ma nam uświadomić, co naprawdę w życiu jest ważne, co powinno się liczyć i za co powinniśmy być wdzięczni. Pokazuje nam też, żebyśmy uważali na własne marzenia, bo los lubi być przewrotny. To co dla jednych może być "końcem" świata, dla innych okaże się spełnieniem ich marzeń.

Zachęcam do lektury "Spełnionych życzeń". Tym samym sezon na powieści świąteczne uważam za otwarty.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)