"Dobre uczynki" - Agnieszka Krawczyk

Dobre uczynki ponoć wracają do nas ze zdwojoną siłą. Jednak w dzisiejszym świecie tak o nie trudno. Wszędzie króluje interesowność i brak wiary w drugiego człowieka. Czy taki też świat pokazuje nam Agnieszka Krawczyk w drugiej części cyklu Uśmiech losu?

Tytuł: "Dobre uczynki"
Autor: Agnieszka Krawczyk
Wydawnictwo: Filia

Agnieszka Krawczyk zauroczyła mnie losami mieszkańców "Kamienicy pod szczęśliwą gwiazdą". Z niecierpliwością zatem wypatrywałam jej kontynuacji. W pierwszym tomie autorka wprowadziła nas w temat, przedstawiła co najmniej nietypowe zadanie, z jakim muszą się zmierzyć lokatorzy kamienicy nr 11, by otrzymać na własność swoje mieszkania. Jednak żaden z wątków nie został szerzej rozwinięty i zakończony.
"Że trzeba wierzyć w marzenia i zmierzać do ich realizacji. Nawet gdy okoliczności wydają się niesprzyjające, a ludzie kpią z naszych pragnień."
W drugim tomie cyklu Uśmiech losu skupiamy się najbardziej na losach Heleny Werde. Walczy ona nie tylko z rakiem ale również z niechęcią sąsiadów, którzy chcą przejąć lokal, w którym bohaterka chciała otworzyć upragnioną mydlarnię.  Aby oderwać swoje myśl od choroby Helena wraz z siostrzenicą Mirnadą próbują zgłębić historię kamienicy. Trafiają na ciekawe historycznie fakty. Dodatkowo Miranda poznaje pewien sekret swojej babci, która ukrywa przed jej mamą Ofelią listy sprzed lat. 


U pozostałych lokatorów niewiele się zmieniło. Do Zuzanny wprowadziła się jej mama, która pomaga w opiece nad dziećmi.  Jacek Nowacki nadal snuje swoje intrygi, mierzy innych swoją miarą i jest najmniej sympatycznym mieszkańcem. Marta Olesińska przechodzi powoli przemianę i staje się coraz mniej antypatyczna. Choć i ona czasami potrafi pokazać pazurki. I tylko Klara Pieniążkiewicz pozostaje wciąż tą samą osobą. Starsza pani jednak niewiele zdradza nam o sobie i swojej przeszłości.
"Czasami szukanie wybaczenia zaczyna się w przeszłości, dlatego dobrze ją znać."
Miranda wraz z Heleną próbują oswoić przeszłość. Co znajdą? Jakie tajemnice odkryją? Czy okaże się, że czasami lepiej nie wiedzieć? I co z tymi tytułowymi dobrymi uczynkami, ktoś z mieszkańców dokona jakiegoś spektakularnego?

Agnieszka Krawczyk doskonale opisuje losy bohaterów i klimat krakowskich Dębnik. Czytając powieść ma się wrażenie, że jest się tam razem z bohaterami. Ich losy czasami zaskakują, a czasami są dla nas oczywiste. Zakończenie drugiego tomu zostawia nas w pełnym wyczekiwaniu na kolejny. I choć podejrzewam, kto kryje się za tajemniczym donatorem, to bardzo chętnie sięgnę po kolejną część i przekonam się czy miałam rację.
"Są sprawy, które pomimo upływu czau, wcale nie idą w zapomnienie."
Są też książki, które pomimo upływu czasu nie idą w zapomnienie. Do takich należą powieści Agnieszki Krawczyk. Jeśli jeszcze nie znacie bohaterów cyklu Uśmiech losu, zachęcam Was bardzo serdecznie do wizyty na krakowskich Dębnikach. Można z nimi spokojnie spędzić niedzielne popołudnie a nawet i wieczór. Gwarantuję też mile spędzony czas.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)