"Gdzie jest korona cara?" - Artur Pacuła

Kiedy jakiś czas temu przeczytałam książkę Artura Pacuły "Gdzie jest skrytka generała Grota", byłam nią zachwycona. Bo niby taka powieść dla młodzieży a jednak pozwoliła się cofnąć w czasy dzieciństwa i czytanych wtedy książek przygodowych. Po umieszczeniu recenzji, dostałam propozycję recenzji dwóch poprzednich powieści od samego od autora. I dziś mam zaszczyt podzielić się z Wami jedną z nich.

Tytuł: "Gdzie jest korona cara?"
Autor: Artur Pacuła
Wydawnictwo: Poligraf

Alę, Monikę, Mirasa i Igora poznajemy tuż przed rozpoczęciem obozu wspinaczkowego. Młodzież wyjeżdża w Sudety Zachodnie by poznawać i szlifować swoje umiejętności w skałkach. Jednym z ich opiekunów jest Marcin Krygier przez wszystkich pieszczotliwie zwany Bossem.
"Szukam tych Kruczych Skał, na które jedziemy jutro. Okazało się, że są dwie takie grupy skalne i to blisko siebie. Jedna w Karpaczu, a druga w Szklarskiej Porębie. My jedziemy do tej bliższej. Zobacz... znalazłam panoramę 360. Ale widok!"
Po przybyciu do bazy obozu, która mieści się w Zamku Czocha, bardzo szybko okazuje się, że część gości hotelowych "opętana" jest poszukiwaniem skarbów. Młodzi adepci sztuki wspinaczkowej zupełnie przypadkiem zostają wciągnięci w ten proceder.

 I od tego momentu zaczyna się dziać. Pościgi, gonitwy, odkrywanie tuneli, włamania i nielegalne poszukiwanie skarbu. Bo przecież korona cara do dziś nie została odnaleziona.  Co odkryją dzieci? Jakie przygody ich spotkają? Jaki udział w tym będzie miał Boss? I jaka kara spotka Mirasa za niekonwencjonalne pomysły?

 Po raz kolejny Artur Pacuła mnie zaskoczył. Akcja powieści dzieje się na "moim podwórku". Historia zamku i okolic jest mi doskonale znana jako Przewodnikowi Sudeckiemu. Miło jednak poczytać w powieści. 

 Szybkie zwroty akcji powodują, że książkę czyta się niezwykle szybko. Jak już zacznie się czytać, to nie można się od niej oderwać. Pomimo, że bohaterami są bardzo modzi ludzie, nie jest to problemem. 

Powieść ilustrują piękne grafiki. A wpleciona w treść historia regionu pojawia się bardzo płynnie. Młody czytelnik nawet nie zauważy, kiedy się z nią zapozna. A region Sudetów Zachodnich jest w nią bardzo bogaty. Ukryte skarby z czasów II wojny światowej wciąż wzbudzają duże zainteresowanie. 

Jeśli nie macie pomysłu na prezent świąteczny dla Waszych dzieci, to serdecznie zachęcam do zakupu niniejszej pozycji. Może zachęci ona młodzież do sięgania po książki a nie tylko tablety i smartfony. A Was zapraszam niebawem na recenzję kolejnej powieści Artura Pacuły "Gdzie jest skrzynia z karabinami?".

Za możliwość przeczytania i podzielenia się swoją opinią dziękuję samemu autorowi.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)