Shirley Jackson - Nawiedzony Dom na Wzgórzu


Nie czytam często powieści grozy. Nie wynika to z tego, że unikam ich jak ognia, ale zwyczajnie często mi z nimi nie po drodze. Przyznam, że wynika to przede wszystkim z tego, że jestem osobą, która posiada pewien umowny limit straszydeł na dany czas. Po prostu nie lubię się bać i z tego powodu sięgam po literatury grozy znacznie rzadziej. Jednakże czasami dopada mnie znana Wam wszystkim zapewne ludzka ciekawość, zwłaszcza jeżeli o danym tytule słyszę na każdym rogu lub zapowiedź historii wystarczająco mnie zainteresuje. Takim tytułem stał się dla mnie "Nawiedzony Dom na Wzgórzu", o którym ostatnio zrobiło się dość głośno za sprawą serialu, który inspirację czerpał wprost od niego. Tym samym zignorowałam moje obawy przed byciem wystraszoną i sięgnęłam po powieść Shirley Jackson z 1959 roku.


Tytuł: Nawiedzony Dom na Wzgórzu
Autor: Shirley Jackson
Wydawnictwo: Replika



Akcja osadzona jest w połowie ubiegłego wieku, w opuszczonym domostwie znajdującym się niedaleko miejscowości Hillsdale. Znany profesor zajmujący się zjawiskami paranormalnymi w celu dokładnego zbadania rzekomo nawiedzonego domu na wzgórzu postanawia sprowadzić się do niego na pewien czas. Do swojego eksperymentalnego pobytu zaprasza szereg osób, które w przeszłości miały styczność już z paranormalnymi wydarzeniami. Na jego zaproszenie jednak odpowiadają tylko dwie osoby - Eleanor oraz Theodora. Do trójki bohaterów dołącza również na prośbę wynajmującej właścicielki domu, przyszły spadkobierca - Luke. Mimo że każde z nich zdaje sobie sprawę z celu pobytu w tym domu, to nic nie jest w stanie przygotować ich na to, co przygotował dla nich tajemniczy i mroczny Dom na Wzgórzu.

"Żadne ludzkie oko nie jest w stanie dostrzec owego nieszczęsnego punktu, w którym dziwny zbieg linii i płaszczyzn sugeruje zło w fasadzie domu. A jednak jakieś szalone zestawienie, źle ustawiony narożnik, przypadkowe spotkanie linii dachu i połaci nieba zamieniły Dom na Wzgórzu w miejsce prawdziwej rozpaczy, tym bardziej przerażające, że fasada domu zdawała się żywa, bacznie obserwująca otoczenie z pustych okien, z odrobiną rozbawienia w gzymsowych brwiach."

"Nawiedzony Dom na Wzgórzu" jest powieścią, która została napisana ponad siedemdziesiąt lat temu. Dlatego zaczynając ją musimy mieć na względzie to, że nie znajdziemy w niej pędzącej na łeb i szyję akcji, zawiłej intrygi oraz znanych nam dobrze z horrorów klasy B potoków krwi oraz pokracznych istot. "Nawiedzony Dom na Wzgórzu" jest powieścią swojego czasu. Akcja w nim toczy się bardzo powoli, a poszczególne wydarzenia i rozmowy odbywają się wręcz z chirurgiczną precyzją w odpowiednim czasie i miejscu. Mimo tego jednostajnego, wolnego tempa, powieść ta nie traci na ciężkim, wyczuwalnym klimacie grozy. W obliczu współczesnego dorobku wszelkich horrorów zarówno w literaturze, jak i kinematografii, "Nawiedzony Dom na Wzgórzu" nie jest w stanie nas przestraszyć. Jednakże nie da się zaprzeczyć temu, że przemierzając razem z bohaterami korytarze tego dziwnie skonstruowanego domostwa odczuwamy przez cały czas poczucie niepokoju i nieustannego zagrożenia, które przez to, że nie przyjmuje realnych dla nas kształtów przeraża jeszcze bardziej. Autorka świetnie operuje w swoim utworze grozą, tajemnicą, a dodatkowo piękny styl, w którym napisana jest ta książka (o czym świadczą już pierwsze zdania!) sprawia, że bez wątpienia mamy do czynienia z powieścią klasyczną i wyjątkową. Czytając ją widzę, jak wiele dzieł współczesnych czerpie inspiracji z tej niewielkiej książki i jak duży ona miała wpływ na rozwój pojawiających się w niej motywów w utworach pisarzy przyszłych pokoleń.


"- Strach - powiedział doktor - to zaniechanie logiki, dobrowolna rezygnacja z racjonalnych wzorców postępowania. Albo mu się poddajemy, albo z nim walczymy. Nie można zająć pozycji pośredniej."

Historię Nawiedzonego Domu na Wzgórzu poznajemy wraz z bohaterami. To oni są naszymi przewodnikami, po mrocznych korytarzach i zagadkowych pomieszczeniach. Razem z nimi próbujemy odkryć przyczynę paranormalnej aktywności w tym domu oraz staramy się rozgraniczyć, co może być prawdą, a co jedynie wymysłem naszej wyobraźni.  Znaczna część powieści poświęcona jest bohaterom oraz samemu Domowi. Oni są głównymi aktorami w tej sztuce i mimo że mogłoby nam się wydawać, że przez to o nich będziemy finalnie wiedzieć najwięcej, to jednak okazuje się, że ciężko w pełni poznać nawet chociaż jednego z bohaterów. Cztery zupełnie rożne od siebie osoby przebywające w Domu okazują się równie tajemnicze, co samo miejsce, w którym przebywają. Dom na Wzgórzu ich otumania, fascynuje i przeraża. I nie jest to związane z tym, że postacie te zostały pobieżnie tylko sportretowane, wręcz przeciwnie! Autorka bardzo skupiła się na portretach psychologicznych postaci. Zwłaszcza nie zdziwię pewnie tu nikogo, że najbardziej widać to przy postaci Eleanor, którą poznajemy możliwie najdokładniej, chociaż możemy jedynie się domyślać tego, jakie demony tak naprawdę ją męczą. Przez to, że powieść ta przede wszystkim oparta jest na mechanizmach psychologicznych, to trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wkraczając do Nawiedzonego Domu na Wzgórzu wkraczamy również po części do umysłu szaleńca.




Myślę, że warto sięgnąć po książkę Shirley Jackson niezależnie od tego, czy często czytujecie powieści grozy, czy też może od nich stronicie. "Nawiedzony Dom na Wzgórzu" jest powieścią nieoczywistą i niejednoznaczną. Pozostawia czytelnikowi bardzo duże pole do interpretacji. Nic nie zostaje nam jasno powiedziane, a rozwiązanie nie zostaje położone dobitnie na tacy, jak często to bywa w współczesnych powieściach. Każdy może tę powieść interpretować na swój własny sposób, co niewątpliwie jest ogromną jej zaletą. Lubię historie tajemnicze. Takie nad którymi długo się zastanawiam, nawet już po zakończonej lekturze, ponieważ są to powieści, do których  po prostu wracam. I tak samo  już wiem, że powrócę również w przyszłości do "Nawiedzonego Domu na Wzgórzu".

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Replika!

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)