Angie Thomas - Nienawiść, którą dajesz



THUG LIFE – The Hate You Give Little Infants Fucks Everybody, co w wolnym tłumaczeniu brzmi tak: „Nienawiść okazana dzieciom, niszczy wszystkim życie”. Autorem tej innej definicji wyrażenia thug life (życia bandyty) jest 2Pac. Postać bardzo znana nie tylko przez swoją tragiczną śmierć, ale głównie przez muzykę i poruszające serca teksty. 2Pac był i jest inspiracją dla wielu pokoleń młodych Afroamerykanów, którzy próbują wyrwać się z biedy i dzielnic, w których rządzą gangi, mafia i używki. Słowa 2Paca, protesty, które w ostatnich latach miały miejsce w USA (Black Lives Matter) oraz brutalne morderstwo z nienawiści Emmetta Tilli z 1955 roku, stały się inspiracją dla Angie Thomas do napisania wyjątkowej i poruszającej książki – „Nienawiść, którą dajesz”.

Tytuł: Nienawiść, którą dajesz
Autor: Angie Thoms
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc

Starr Carter żyje w dwóch światach. W każdym z nich jest inną osobą. Starr z Williamson chodzi do bardzo dobrej, prywatnej szkoły, w której w większości uczą się biali nastolatkowie. Natomiast Starr z Garden Heights, jest córką Mave’a, który kiedyś rządził w tej biednej, pełnej przemocy i narkotyków dzielnicy. Stara się oddzielić te dwa tak bardzo różniące się od siebie światy, jednak nie jest to takie proste. Pewnego wieczoru życie Starr staje na głowie. Jej przyjaciel z dzieciństwa Khalil zostaje zastrzelony przez policjanta na jej oczach. Bez powodu, bez winy. Społeczeństwo zaczyna się burzyć. Pojawiają się głosy domagające się sprawiedliwości i głosy tłumaczące zachowanie policjanta. Jedynie Starr wie, co tak naprawdę tam zaszło i będzie musiała zdecydować – milczeć czy krzyczeć o sprawiedliwość.


25 stycznia na ekrany polskich kin wejdzie filmowa adaptacja książki „Nienawiść, którą dajesz” Angie Thomas. W związku z tym, że należę do osób, które najpierw wolą zapoznać się z pierwowzorem, to musiałam bezsprzecznie sięgnąć po wyjątkowy debiut amerykańskiej pisarki. Zanim jednak przejdziemy do mojej opinii o tej powieści, to chciałabym Wam przybliżyć, a dokładniej przypomnieć Wam o pewnych wydarzeniach w Ameryce. W ostatnich latach na sile przybrały protesty w USA, których czynnikiem zapalnym były zabójstwa nieuzbrojonych, czarnoskórych obywateli (Michaela Browna, Tamira Rice, Erica Garnera i innych), przez białych policjantów. Poruszeni tą zbrodnią Amerykanie postanowili wyjść na ulicę i pokazać swoje niezadowolenie pracą Policji, podkreślając nadmierną agresję ukierunkowaną do afroamerykańskich obywateli. Ruch „Black Lives Matter” doprowadził to tego, że teraz w USA funkcjonariusze muszą nosić przypięte do mundurów kamerki rejestrujące interwencje. Zapobiega to naruszeniom przy interwencjach, zwłaszcza tych które kończyły się niepotrzebną śmiercią. To co mogliśmy obserwować to powracające ciągle echa wzajemnej nienawiści grup społecznych, które brzmią od czasów niewolnictwa. Afroamerykańscy obywatele od wielu lat musieli godzić się na niesprawiedliwość, na bycie gorszymi. Nie tak wiele lat minęło od złamania tych schematów i pozbycia się segregacji rasowej, nic więc dziwnego, że można jeszcze spotkać się w Ameryce z tak rasistowskimi poglądami w stosunku do Afroamerykanów. Dlatego tak ważną i potrzebną książką stała się „Nienawiść, którą dajesz”.


Moim zdaniem jest to bardzo mądra książka, o różnicach, które wydają nam się nie do pogodzenia, o nienawiści tkwiącej głęboko w sercach i o krzyku z żądaniem sprawiedliwości. Bardzo lekko napisana, rzeczywiście trochę w rytmie rapu, powieść potrafiąca bawić, wzruszać, smucić i zmuszać do refleksji. Moim zdaniem w punkt ukazuje problem, z którym nadal borykają się Amerykanie. Nienawiść międzyrasowa pielęgnowana przez lata niesprawiedliwości, niewolnictwa, segregacji, gorszego traktowania nie zniknie z dnia na dzień. Amerykańskie dzielnice biedy, w których Afroamerykanie szukają łatwego, nielegalnego zarobku nie uleczą się same z siebie i to bardzo wyraźnie podkreśla w swojej książce autorka. Potrzeba zmian oraz głosu, który do tych zmian zainspiruje i poprowadzi. Bardzo poruszył mnie obraz amerykańskiej dzielnicy biedy ukazany w tej książce. Wyuczony strach przed Policją, słyszane z domu o każdej porze strzały, napady, rządzące ulicami gangi i narkotykowe mafie, patologie a z drugiej strony kochające rodziny, dobrzy sąsiedzi, ciężko pracujący na swoje i cudze utrzymanie młodzi ludzie, roześmiane dzieci i marzyciele, którzy pragną dla siebie i bliskich lepszego życia. W takiej okolicy przyszło żyć naszej bohaterce i najbardziej trudno mi było zmierzyć się z myślą, że na całym świecie rzeczywiście są takie dzielnice, które stają się poniekąd dla swoich mieszkańców więzieniem.

 „Nienawiść, którą dajesz” mimo że jest książką traktująca o bardzo poważnych tematach, to jednak udaje jej się zachować pewne ciepło. Tkwi ono w relacjach pomiędzy bohaterami, tym jak do siebie się odnoszą oraz tym jak prawdziwe i wyraziste są uczucia, którymi się darzą. Każda z postaci pojawiająca się na kartach tej powieści jest na swój sposób wyjątkowa, ma swoją historię i mierzy się z własnymi problemami. Nawet główna bohaterka jest w oczach czytelnika nie tylko nastolatką, która była świadkiem okropnych wydarzeń, ale również normalną dziewczyną mierzącą się z codziennością. Boi się odrzucenia przez znajomych ze szkoły, nie chce ich litości ani współczucia, ale równocześnie balansuje między wyjawieniem im prawdy a okłamaniem ich. Starr jest postacią stworzoną idealnie do pokazania problemu rasowego i konfliktu na gruncie różnych grup społecznych przez to, że bohaterce dane jest wieść życie w dwóch odmiennych światach – bogatej, prywatnej szkole i ubogiej, gangsterskiej dzielnicy. To nie jest postać bez wad, co bardzo mnie cieszy, ponieważ kto by uwierzył w bohaterkę idealną w naszym świecie? Angie Thomas poprzez nią pokazuje, jak łatwo można zapomnieć o tej drugiej stronie broniąc tylko siebie. Wyjątkowym dla mnie było to, że nie starano się w tej powieści wybielić żadnej strony. Mimo że autorka przedstawia nam punkt widzenia osoby o ciemnym kolorze skóry, to jesteśmy w stanie zauważyć, że pewne przytyki Starr czy innych Afroamerykanów również mogą być krzywdzące dla „białych”, ponieważ mocno bazują na stereotypach.



"Zobaczyć człowieka złamanego, zrozpaczonego, to jak ujrzeć go nago. Już nic potem nie jest takie samo. Już zawsze patrzy się na niego inaczej."

Starr Carter przechodzi w tej powieści ogromną przemianę. Wie, że od tego, co powie lub nie powie zależeć będzie to, czy sprawca zostanie osądzony i czy rodzina jej zmarłego przyjaciela doczeka się sprawiedliwości. Nic nie usprawiedliwia zabójstwa. Dlatego doceniam autorkę, że postanowiła pokazać czytelnikom, jak łatwo można manipulować opinią innych ukazując w złym świetle ofiarę. Prowadzi to, do okrutnych i niesprawiedliwych myśli – „Zasłużył sobie”, „Był niebezpieczny” czy „I tak nie przysłużyłby się nikomu”. Starr zna prawdę o Khalilu i to od niej oraz siły jej głosu zależy, czy wydający wyrok usłyszą i uwierzą w jej słowa i świadectwo. „Nienawiść, którą dajesz” jest książką opisującą walkę o sprawiedliwość, która cięższa jest im więcej pojawia się uprzedzeń i im więcej trującej nienawiści rozlewa się w sercach. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że powieść ta jest silnym i ważnym głosem protestu przeciw przemocy, bierności i niesprawiedliwości. Oby ten głos dotarł do jak największej liczby czytelników i odmienił ich serca.

Przyznam szczerze, że bardzo trudno było mi się odnieść do problemów, z którymi borykali się bohaterowie tej powieści. Temat nietolerancji rasowej, wojen gangów, niebezpiecznych dzielnic jest znany mi tylko z książek, filmów czy telewizji. Jednakże to w jaki sposób autorka opisała ten problem i historię Starr poruszyło mnie do głębi. Angie Thomas sprawiła, że również stałam się silnym głosem przeciw nietolerancji, uprzedzeniom i nienawiści, a nie tylko biernym widzem – i za to jej bardzo dziękuję.

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)