Kay Redfield Jamison - Niespokojny umysł



Z książką „Niespokojny umysł” spotkałam się przy okazji jej ponownego wydania nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka. Mimo że nie studiowałam psychologii, ani nie czytałam wielu naukowych publikacji związanych z tym tematem, to jednak na mojej czytelniczej ścieżce zdarzało mi się sięgnąć po pozycje związane z tym tematem. Zaciekawiona opisem książki Kay Redfield Jamison postanowiłam po nią sięgnąć i bardzo się cieszę, że to uczyniłam, ponieważ „Niespokojny umysł” jest naprawdę kawałkiem solidnie napisanej książki opisującej psychozę maniakalno-depresyjną. Chorobę, która niestety do tej pory często uchodzi w opinii niektórych osób za wydumaną i nieistniejącą.

Tytuł: Niespokojny umysł
Autor: Kay Redfield Jamison
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Niezaprzeczalnie „Niespokojny umysł” jest wyjątkową książką. Nie dość, że autorka sama cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną, to również sama prowadzi badania nad tą chorobą, stając się tym samym jednym z czołowych ekspertów w tej dziedzinie. Wobec czego możemy z pierwszej ręki poznać przemyślenia dotyczące tej dotkliwej choroby od osoby, która ma z nią osobiste jak i naukowe doświadczenie. Kay Redfield Jamison pisze w sposób akademicki, ale i przystępny dla zwykłego czytelnika, dzieląc się z czytelnikiem w tym wyjątkowo osobistym i szczerym pamiętniku swoim życiem pokazując, jak wyglądały i wyglądają jej zmagania z chorobą maniakalno-depresyjną.


To co pojawia się bardzo często przy recenzjach tej książki jest uznanie odwagi autorki za napisanie „Niespokojnego umysłu”. Uważam, że każdy, kto zapozna się z tą książką całkowicie zgodzi się z tym stwierdzeniem. Kay Redfield Jamison podjęła bardzo duże ryzyko dzieląc się ze światem swoimi osobistymi doświadczeniami. W imię niesienia pomocy innym ludziom dotkniętym tą chorobą oraz uświadomienia innych, nawet z nią nie związanych, otworzyła swoje życie prywatne na widok każdego z nas.  Ponadto poddała pod wątpliwość swoją karierę naukową i wiarygodność swoich badań w związku z tym, że sama cierpi na chorobę, którą de facto bada.


Bardzo ciężko pisać jest o chorobach psychicznych. Zwłaszcza o manii, która często może ulec tak zwanemu zromantyzowaniu. Wynika to z tego, że mania często dla postronnych osób wygląda bardzo interesująco. Nie kojarzy się ona w opinii wielu osób z chorobą psychiczną, ponieważ, co może być złego w osobie, która ma za dużo energii czy jest do przesady bardzo gadatliwa? To prawda taki stan jest zachęcający, posiadanie takiej ogromnej energii. Ale nic nie przychodzi bez swojej ceny. Jak podkreśla autorka, ciężko dla niej było przyjmować leki, które wyciszały przejawy manii, ponieważ nie było to dla niej komfortowe i znacznie hamowało jej życie.   

Kay Redfield Jamison nie kreuje się w książce na ofiarę. Sama odkrywa w sobie nękającą ją chorobę i postanawia, że nie może jej dłużej ignorować. Decyduje się na podjęcie z nią walki i co ciekawe nie obwinia biologii, genów czy losu, tylko po prostu zdaje sobie sprawę, że jeśli chce swojego życia, będzie musiała dokonać w nim pewnych zmian. Bardzo spodobało mi się to, że autorka w swojej książce nie daje w pełni wskazówek mówiących, jak przezwyciężyć tę chorobę, ponieważ sama do tej pory nieustannie z nią walczy. Podkreśla również w swoim pamiętniku to, jak trudno jest dla osób cierpiących na choroby psychiczne powziąć decyzję o podjęciu leczenia. Psychozę maniakalno-depresyjną bardzo trudno leczyć. Nawet będąc w pełni zdrowym w danym okresie czasu nie można być pewnym, czy choroba ta nie powróci niespodziewanie ze zdwojoną siłą. Dlatego tak ważna jest odpowiednia opieka i nie poddawanie się podczas procesu leczenia, który jak mówi autorka często jest wyczerpujący, a nawet i ponad ich siły chorego, co sprawia, że niektórzy po prostu rezygnują z leczenia. 


„Niespokojny umysł” jest książką wartą przeczytania. Będę zachęcać do jej lektury każdego, ponieważ uważam, że można bardzo dużo wynieść z poznania historii Kay Redfield Jamison. W szczególności warto zapoznać z tą pozycją osoby, które marginalizują choroby psychiczne. Uważają je za wymysły dzisiejszych czasów, a ludzi na nie cierpiących traktują z pogardą. „Niespokojny umysł” jest historią napisaną przez życie. Prawdziwą, szczerą i uczciwą. Bez upiększeń i zbędnych dodatków. Moim zdaniem jest lekarstwem przede wszystkim na obojętność, pomagającą czytelnikowi lepiej zrozumieć innych, a nawet i siebie.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!


Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)