Marie Brennan - Podróż Bazyliszka


Do pewnych powieści czuję ogromny sentyment i mimo że nie wydają się one na pierwszy rzut oka wyjątkowe, to jednak przyciągają moją uwagę i przyjemnie się w nich zaczytuję. Tego typu książkami były dla mnie dwa pierwsze tomy "Pamiętników Lady Trent". Wyjątkowe opowieści, których wnętrza okazały się czymś, czego nigdy nie spodziewałabym się po współczesnych powieściach fantasy. Nie więc dziwnego, że sięgnęłam po trzeci tom tej osobliwej historii - oto "Podróż Bazyliszka"!

Tytuł: Podróż "Bazyliszka"
Autor: Marie Brennan
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Akcja "Podróży Bazyliszka" rozgrywa się sześć lat po wydarzeniach z drugiego tomu Pamiętników Lady Trent. Izabela w celu kontynuowania badań nad smokami, postanawia wyruszyć w kolejną podróż. Tym razem będzie to podróż morska na pokładzie okrętu "Bazyliszek", podczas która nieustraszona biolożka badać będzie przeróżne gatunki smoków z całego świata. Oczywiście nie byłaby to wyprawa sławetnej badaczki smoków, gdyby nie towarzyszące jej skandale, polityczne zawieruchy i międzynarodowe intrygi.


To już kolejna czytelnicza przygoda z Lady Trent i muszę przyznać, że historia ta z tomu na tom wydaję się coraz bardziej się rozwijać. Marie Brennan ponownie czaruje czytelnika lekkim stylem pokazując bardzo bliski naszej epoce wiktoriańskiej świat, w którym żyją smoki. Bardzo spodobało mi się to, że autorka postanowiła przedstawić tą część przygód Lady Trent czerpiąc inspirację z podróży Karola Darwina statkiem HMS "Beagle". Jak wiemy podróż ta okazała się znamienna dla nauki, ponieważ podczas tego rejsu Darwin stworzył podwaliny do przełomowej teorii naukowej - teorii ewolucji. Pięknie koresponduje to z fikcyjną podróżą niezłomnej Izabeli, która również okazała się znamienna w skutkach, jeżeli chodzi o badania nad smokami. Sprawia to, że "Podróż Bazyliszka" jest hołdem dla powieści przygodowych, klasycznych, wiktoriańskich oraz przede wszystkim dla samej nauki i historii odkryć.


Poprzez kolejny tom przygód Lady Tent autorka po raz kolejny zachęca czytelnika to zainteresowania się nauką. Z "Podróży Bazyliszka" wręcz świeci jasno chęć odkrywania nowego, wiara w spełnianie własnych marzeń oraz czysta miłość do nauki. Naszą przewodniczką podczas tych przygód niezmiennie jest Lady Trent, której postać wraz z kolejnymi podróżami w poszczególnych tomach ulega znacznej przemianie. Izabela rozwija się nie tylko jako naukowiec, ale również jako kobieta, która świadoma jest siebie i swoich umiejętności. Nabiera ona więcej zaufania do swojej wiedzy i samej siebie, przez co podejmuje się coraz to bardziej wymagających wyzwań. Postanawia wyjść naprzód planując tę wyprawę oraz odważnie formułuje swoje własne naukowe hipotezy. W tej części również mamy okazję zapoznać się z jej synem Jake'iem, który ze względu na młody wiek nie uczestniczył w jej poprzedniej wyprawie do Erigi. Mimo że instynkt macierzyński u Izabeli nie jest silny, to widzimy, jak jej reflacja z synem ewoluuję podczas tej wyprawy.


Na przestrzeni tych trzech wydanych dotychczas tomów dowiadujemy się o tym, jak bardzo złożony jest świat wykreowany przez autorkę. Co chwila pojawiają się nowe informacje dotyczące smoków w świecie Lady Trent zarówno pod względem biologicznym, kulturowym, jak i historycznym. Za najbardziej intrygujący uważam jednak wątek historyczny smoków, a dokładniej kult czczący smoki w przeszłości. Intrygująco przedstawiony świat jest przyczyną tego, że książki z tej serii czyta się na prawdę bardzo dobrze. Już nie mogę doczekać się następnych tomów opisujących przygody Izabeli, a wiem, że jeszcze czekają nas dwie przygody zanim poznamy finał tej historii!

Pamiętniki Lady Trent są serią, która wyjątkowo przypadła mi do gustu. Z każdą przygodą rośnie moja sympatia zarówno do głównej bohaterki, jak i do całego świata wykreowanego przez Marie Brennan. Nie będę Was oszukiwać, tak jak i przy poprzedniej recenzji. Nie ma w tej książce wielu smoków, nie znajdziecie tu bitew na grzbietach nich, czy też magii. Jest to przede wszystkim książka o nauce, odkrywaniu nieznanego, spełnianiu własnych marzeń oraz o odwadze w kreowaniu nowych hipotez, której jedynie fantastyczną ozdobą są po prostu smoki.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!



Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)