"Pisarka" - Katarzyna Michalak

Z Katarzyną Michalak "znamy się" od jej pierwszej książki. Wszystkie jej powieści przeczytałam od początku do końca z zapartym tchem. Wydawałoby się, że już niczym nie będzie mnie w stanie zaskoczyć. A jednak... Jej najnowsza powieść jest "nieodkładalna" od pierwszej już strony. A kiedy skończy się ją czytać - chce się sięgnąć już po jej kolejną część.
Tytuł: "Pisarka"
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: WM

Ewa to bardzo znana pisarka. Poznajemy ją w momencie, kiedy jej wydawca zwraca się do niej z propozycją napisania autobiografii. Choć ma pewne wątpliwości, to wyraża zgodę, pod warunkiem, że "to nie jest autobiografia, ale..." I właśnie w tym ale zawarty jest cały "problem".

Ewa na potrzeby swojej powieści stwarza postać Weroniki. Poznajemy ją jako małą dziewczynkę, która wychowywana jest w bardzo rygorystyczny sposób. I choć w jej domu nie stosuje się przemocy, bicia, krzyków, to kary za najmniejsze "przewinienia" są bardzo drastyczne.


Dziewczynka zaprzyjaźnia się z sąsiadem - Wiktorem, o którym powszechnie wiadomo, że pochodzi z rodziny patologicznej. Ich przyjaźń jednak  zostanie wystawiona na próbę, kiedy  to Weronika trafi pod opiekę swojej Buni. Bo to właśnie babcia stworzy dziewczynce namiastkę domu.

Co jednak wydarzy się, kiedy jedyna osoba, która kocha Weronikę odejdzie z tego świata?  Czy będzie ona musiała wrócić do rodziców? A może znajdzie się jakieś inne rozwiązanie? 

Katarzyna Michalak oddała w ręce czytelników najbardziej osobistą powieść. Jak sama twierdzi, wszystkie wydarzenia są autentyczne, choć nie wszystkie muszą dotyczyć właśnie jej. Więc nie zgaduję ile Katarzyny Michalak jest w "Pisarce", ale...


Tym razem autorka zaskakuje mnie nie tylko podjętym tematem, ale i kreacją postaci. W niektórych jej powieściach miałam wrażenie, że postacie są albo czarne abo białe, że są albo dobre albo złe. Tu stworzyła osoby bardzo nam bliskie, takie które mogłyby mieszkać za ścianą, z którymi moglibyśmy się zaprzyjaźnić.

Dla mnie ta powieść jest wyjątkowa. I nie dlatego, że to już czterdziesta powieść tej autorki, ale chyba właśnie dlatego, że opisane wydarzenia są autentyczne. Jak zwykle pozostawiła po sobie bałagan w mojej głowie, kotłujące się myśli i walczące uczucia. Znów będzie o czym myśleć przez najbliższy czas. Bo Katarzyna Michalak potrafi wzbudzić w czytelniku tyle emocji, jak mało który autor. 

Autorce gratuluję pięknej, mądrej i wyjątkowej jubileuszowej powieści. Z niecierpliwością czekam na dalsze losy bohaterów trylogii autorskiej. 

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu:

 
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)