"Pamiętaj o śmierci" - Anna Klejzerowicz


Moja znajomość z twórczością Anny Klejzerowicz jest dość znaczna. Bardzo lubię jej kryminały z historią w tle. A Emil Żądło jest jednym z ulubionych bohaterów. Jednak tym razem coś mi nie zagrało w najnowszej powieści tej autorki.

Tytuł: "Pamiętaj o śmierci"
Autor: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Replika

W gdańskim schronie, który został przysposobiony na klub, zostają odnalezione ciała dwójki mężczyzn. Przy ich ciałach pojawiają się kartki z napisem "memento". Pozostawione w schronie ślady wskazują, że ktoś próbował dostać się do niższych części obiektu. O schronie krążą legendy o ukrytych podczas wojny skarbach.

Emil wraz ze swoją partnerką Martą Zabłocką próbują rozwikłać zagadkową śmierć młodych mężczyzn. Pomaga im syn dziennikarza Bartek oraz kelnerka Lilka poznana w klubie Schron. Nad całością czuwa zaprzyjaźniony policjant Marek Zebra. Z czasem jednak robi się coraz bardziej zagadkowo i niebezpiecznie. Giną kolejne osoby, a memento" przewija się przy każdej zbrodni. Czy uda im się rozwiązać zagadkę? Kto stoi za tymi wszystkimi zbrodniami? I co oznacza tajemnicze "memento", które zdaje się kluczem do tajemniczych wydarzeń.

"Pamiętaj o śmierci" to już szósta część serii o dziennikarzu śledczym i jego partnerce Marcie. Do tej pory byłam zachwycona tymi powieściami kryminalnymi. Tym razem jednak nieco się zawiodłam. Większą część powieści obejmowały wątki obyczajowe niż kryminale. Owszem cała fabuła była dość ciekawa, jednak byłam przyzwyczajona do innej formy.

Nie zawiodła natomiast wpleciona historia z czasów II wojny światowej oraz jej nawiązania do zakonu Templariuszy. Mogliśmy razem z bohaterami poznać współczesny, jak i historyczny Gdańsk.
„Weźmiemy w obroty cały personel, a wy z Martusią zajmijcie się rozgryzieniem tego całego „memento”. W kontekście historycznym, oczywiście. To hasło musi coś oznaczać, skoro świadkowie twierdzili, że wypisane było na ścianie bunkra jeszcze za czasów wojny. Martusia wspominała, że coś jej się to z czymś kojarzy, a ja ufam jej intuicji. Niech sobie przypomni, bo to może okazać się ważne". 
Jest tajemnica, jest intryga, są zbrodnie, ale tak na prawdę brakowało mi tutaj takiego typowego dziennikarskiego śledztwa.  Emil nic nie znajduje, nudzi się. Marta poszukuje informacji o tajemniczym obrazie, jedynie Lilka z Bartkiem dostarczają nieco nowych informacji. Zabrakło tej akcji. 

Nie mam nic przeciw wątkom obyczajowym, bo generalnie bardzo lubię powieści tego gatunku. Ale w "Pamiętaj o śmierci" niestety one dominowały. Z założenia powieści z Emilem Żądło są kryminałami z historią w tle, więc nieco mi to przeszkadzało. Lekkie pióro, nietuzinkowe postacie oraz intrygująca przeszłość sprawiają, że tę powieść czyta się niezmiernie szybko.

Zakończenie również mnie zaskoczyło. Tym razem jednak niezbyt pozytywnie. Nie chciałabym jednak zdradzać zbyt wiele, więc zachęcam do sięgnięcia po powieść.

Pomimo wszelkich niedogodności (przynajmniej dla mnie) mogę tę książkę polecić wszystkim miłośnikom historii, powieści obyczajowych czy romansów, bo i taki watek tu odnajdziecie.  

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu: 
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)