Remigiusz Mróz - Umorzenie


Na każdą książkę z serii z Joanną Chyłką czekam z niecierpliwością, chociaż później podczas lektury niejednokrotnie denerwuje mnie to co się w niej dzieje. Mróz nie oszczędza swoich bohaterów i nie daje im wytchnienia ani na chwilę, a seria nieubłaganie zmierza ku końcowi albo nie? Kto wie gdzie jeszcze zaprowadzi nas autor?

Tytuł: Umorzenie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Joanna Chyłka

Czasami szczęście jest bardziej ulotne niż nam się wydaje. Skalscy. Małżeństwo - kochająca żona, oddany mąż i dwójka wspaniałych dzieci, rodzina idealna. Pewnej nocy sąsiedzi słyszą krzyki, które dochodzą z tego idyllicznego domu. Ktoś wzywa policję, a kiedy funkcjonariusze zjawiają się na miejscu zbrodni odnajdują brutalnie zamordowaną matkę wraz z dziećmi. Wkrótce okazuje się, że jedynym podejrzanym jest głowa rodziny.

Co sprawiło, że idealny mąż i ojciec, który nigdy nie podniósłby ręki na członków swojej rodziny stał się potworem?

Jego obrony podejmuje się adwokat Joanna Chyłka. Ma świadomość, że to może być ostatnia sprawa w jej karierze. I chociaż Skalski od początku przyznaje się do winy decyduje się go bronić i zamierza odejść w chwale. Z marszu rusza do ataku, Skalski okazuje się mieć żelazne alibi, problem w tym, że oskarżony uważa, że zostało sfabrykowane. Podobnego zdania jest prokuratura. Kto ma rację?

Dzień, w którym umrzesz, zacznie się tak samo jak każdy inny.

Jedno jest pewne, to nie jest seria, którą autor ciągnie jedynie dla zysku. Mróz wciąż ma pomysły na kolejne tomy serii, są one niewymuszone, a czytelnik z utęsknieniem wypatruje kolejnego tomu by poznać dalsze losy bohaterów. Dziewiąty tom podobnie jak poprzednie trzyma poziom, jestem pewna, że z dziesiątym będzie podobnie, na co wskazuje zakończenie.

W tym tomie Chyłka dostaje "po dupie", bardziej niż zwykle. Autor jej nie oszczędza, a do jej życia wkradły się wszystkie plagi egipskie, które kładą się cieniem na wszystko co do tej pory osiągnęła. Beznadziejna sprawa sądowa, wspólnicy w kancelarii, którzy są przeciwko niej, zniszczenie relacji z Zordonem, choroba, to wszystko odbija się w kreacji postaci. Chyłka w tym tomie wydaje się rozchwiana, z jednej strony kobieca, z drugiej bardziej ostra niż zwykle, walczą w niej dwa światy, co autor opisuje z dużą wprawą. Postać jedynie na tym zyskuje, chociaż liczba nieszczęść, które na nią spływają wydaje się wręcz nieprawdopodobna.

Róże na górze, fiołki na dole, dawaj tę butlę, bo ci wpierdolę.

W tej książce pierwsze skrzypce gra wątek obyczajowy, sama sprawa kryminalna nie jest oczywista, intryga początkowo wydaje się zupełnie niezrozumiała i w zasadzie jedynym co jest pewna to to, że Chyłka zdaje się bronić prawdziwej bestii. Ostatecznie jednak autor ciekawie prowadzi nas przez batalię sądową i tym samym odsłania przed nami krok po kroku wszystkie elementy intrygi. Dodatkowym atutem jest pojawienie się bohaterki znanej z innej powieści autora, a wraz z nią nie do końca wyjaśnionego wątku.

Styl autora praktycznie niczym nie różni się od poprzednich tomów. Akcja powieści pędzi na łeb na szyję, wątek kryminalny i obyczajowy przeplatają się ze sobą, zdają się wręcz nierozłączne. Bohaterowie nie rezygnują ze swojego ciętego języka, a i nie brakuje im czarnego humoru. Wszystko kończy się w nieoczekiwany sposób i stanowi zapowiedź kolejnego tomu.

Życie jest trochę jak film, to wszystko. Spoiler jest taki, że wszyscy umrzemy. suspens taki, że nigdy nie wiadomo kiedy.
Umorzenie wciąga już od pierwszej strony i trzyma w stanie ciągłego napięcia aż do ostatniego zdania. W tym tomie wątek kryminalny mocno przeplata się z wątkiem obyczajowym, autor niejednokrotnie zaskakuje, a kolejny tom zapowiada się jeszcze ciekawiej.

Ze egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu

Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)