"Najlepsza przyjaciółka" - Izabela M. Krasińska


"Bo przyjaciele chcą zawsze dla nas jak najlepiej." Tak by się mogło nam wydawać. Ale czy taką przyjaźń ukazuje nam Izabela M. Krasińska w powieści "Najlepsza przyjaciółka"? Przekonaj się sama.

Tytuł: "Najlepsza przyjaciółka"
Autor: Izabela M. Krasińska
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Joanna z zawodu jest fryzjerką. Bardzo cenioną w swoim fachu. Fryzjerstwo to jej powołanie i jest nieoceniona w swoim fachu. W związku z tym koleżanki w pracy są dla niej mało przyjemne. Jej mężczyzna Jakub bagatelizuje problem, jakim dla Asi są relacje w pracy. Dziewczyna czuje, że nie ma w nim wsparcia w tej kwestii.  Chcąc się dokształcić dziewczyna zapisuje się na kurs języka francuskiego, gdzie poznaje Elwirę. Dziewczyny w zasadzie od pierwszego wejrzenia przypadają sobie do gustu.


Elwira bardzo szybko zdobywa zaufanie  Joanny, która zwierza się jej z najbardziej osobistych spraw. Sama zaś Elwira mówi o sobie niewiele i jest bardzo ostrożna w relacjach. Joanna zaczyna dostrzegać mankamenty swojego związku z Jakubem. Pojawiają się pierwsze nieporozumienia między młodymi ludźmi. Jakub o wszystkie problemy zaczyna obwiniać nową przyjaciółkę Joanny. Czy przemawia przez niego zazdrość o kobietę? A może za całą sprawą kryje się coś więcej?


Po przeczytaniu "Najlepszej przyjaciółki" długo nie mogłam  się pozbierać. Powieść, która miała być miła i przyjemna (tak sugerowała sielankowa okładka), okazała się być szokująca.  Z początku powieść obyczajowa przechodzi w thriller psychologiczny. Aż wierzyć mi się nie chciało, że ta historia może mieć takie zakończenie.

Izabela M. Krasińska pokazuje nam inne oblicze przyjaźni, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. I choć zdaję sobie sprawę z faktu, że w życiu takie historie na prawdę mogą się wydarzyć i pewnie wydarzają, to nadal pozostaję pod wielkim wrażeniem książki.

Bohaterowie "Najlepszej przyjaciółki" i wydarzenia w niej opisane są wykreowani tak realnie, że ma się wrażenie, iż cała akcja toczy  się tuż obok nas. Czasami miałam ochotę wyciągnąć rękę i potrząsnąć Joanną, by przejrzała na oczy. 

Nie pozostaje mi nic innego, by polecić tę książkę wszystkim zainteresowanym. Ale ostrzegam, że z sielanką widoczną na okładce nie ma nic wspólnego.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)