Magdalena Knedler - Moje przyjaciółki z Ravensbrück



"Dziewczyna z daleka" była książką, która wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie. Kiedy usłyszałam, że Magdalena Knedler ponownie sięga po trudny temat z podobnego okresu, zapragnęłam przeczytać książkę, licząc na prawdziwą literacką ucztę. Nie zawiodłam się.

Tytuł: Moje przyjaciółki z Ravensbrück
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Mando

Ida Breza pewnego dnia przed swoimi drzwiami znajduje anonimowy rękopis z dołączoną prośbą o wydanie powieści. Dla młodej pisarki przybiera to postać prawdziwego literackiego wyzwania. Historia trzech przyjaciółek porusza ją tak bardzo, że postanawia zrobić wszystko by odnaleźć trzy przyjaciółki i autorkę tajemniczego rękopisu, dowiedzieć się przede wszystkim tego czy przeżyły II wojnę światową, czy udało im się uciec z obozu, co robią teraz o ile żyją. Jak wiele będzie w stanie poświęcić by odkryć tożsamość przyjaciółek? Czy wpłynie to także na jej życie prywatne?

Jeśli się chce mieć kontrolę nad wszystkim, to w efekcie nie ma się jej nad niczym. Nie można wszystkiego uporządkować. Nie można ludziom powierzyć ról, których nie chcą grać.

Powieść zawiera dwa plany czasowe, pierwszy z nich współczesny skupia się na historii Idy Brezy. Młoda pisarka z zapałem, zaangażowaniem i ogromną wrażliwością zasiada do poprawy rękopisu powieści, następnie dąży do jej wydania, aż wreszcie kiedy wydaje się, że wszystko jest już skończone, powieść odnosi sukcesy, to dla Idy wciąż za mało. Wręcz obsesyjnie stara się odkryć tożsamość bohaterek rękopisu, towarzyszymy jej w tej podróży, jak również obserwujemy jak praca nad rękopisem zmieniła jej życie.

Maria, Sabina i Bente trafiły do KL Ravensbrück i starają się odnaleźć w nowej sytuacji by przetrwać, ale jednocześnie nie zapomnieć czym jest człowieczeństwo. Chociaż każda z nich trafiła do obozu z innych powodów, chociaż w normalnym życiu nigdy by się nie poznały, chociaż dzieliło je więcej niż łączyło, to w obliczu tak wielkiej tragedii zawiązała się pomiędzy nimi przyjaźń, która była w stanie przetrwać wszystko.

Jeśli za wymoczkiem stoi system, wymoczek może myśleć, że ma przewagę. Ale tylko do czasu, bo w gruncie rzeczy zawsze będzie, kim był. Słabeuszem.

Literatura obozowa zawsze wywołuje emocje, jest prawdziwym zderzeniem z okrucieństwem tamtych czasów i nie pozwala o sobie zapomnieć. Kiedy jednak współcześni autorzy sięgają po tak trudny temat zawsze pojawia się obawa, że ich powieść będzie płaska, zabraknie jej researchu, czy szacunku w podejściu do tematu. Tego wszystkiego nie zabrakło powieści Magdaleny Knedler. Autorka wykonała ogromną pracę nad swoją książką i widać to na każdym kroku. Zrobiła research, bardzo dokładny, szczegółowy, przede wszystkim jednak podeszła do tematu z ogromnym szacunkiem. Myślę, że to bardzo ważna książka i dobrze, że pojawiła się na rynku. 

Nie zmienia to jednak faktu, że nie do końca przypadła mi do gustu. Rozumiem co chciała osiągnąć autorka dając powieści dwa plany czasowe, ale niestety książka na tym straciła. Wątek obozowy został bardzo dobrze napisany, wywołuje właściwe emocje i nie pozwala odłożyć książki na dłużej. Jednak wątek współczesny, który bezpośrednio się z nim wiąże został potraktowany po macoszemu. Knedler jak przypuszczam chciała ukazać pracę nad tekstem, to jak może ona zawładnąć autorem i wpłynąć na jego życie, jednak sama postać Idy nie została najciekawiej wykreowana, a jej życie za bardzo przesiąkło rękopisem. Na tle wątku obozowego, ten współczesny wypadł więc blado.


...miłości nie da się w żaden sposób wyjaśnić. Albo jest, albo jej nie ma. Ludzie mówią, że można się jej nauczyć, ale mają wtedy na myśli inną miłość, zdroworozsądkową, która nakazuje kochać to, co się kochać powinno. Prawdziwa miłość przychodzi sama.

Moje przyjaciółki z Ravensbrück, to powieść napisana z ogromną wrażliwością i dbałością o szczegóły, która na dwóch planach czasowych pokazuje zarówno okrucieństwo II wojny światowej, jak również to że nigdy nie powinniśmy o nim zapominać. Polecam z czystym sumieniem.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)