Max Czornyj - Ślepiec



Max Czornyj to jeden z niewielu autorów, który naprawdę szybko zaistniał na polskiej scenie kryminału i dzielnie broni swojej pozycji wspinając się coraz wyżej. Ślepiec to kolejna powieść, która jest tego najlepszym przykładem.


Tytuł: Ślepiec
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia

W Gdańsku zostaje znalezione okaleczone ciało mężczyzny. Sprawa zostaje przydzielona komisarz Lizie Langer. Dla niej to pierwsza tak wielka sprawa, wyzwanie zawodowe i szansa na rozwój kariery. Problem w tym, że przełożony cały czas patrzy jej na ręce, kwestionuje jej decyzje, a kobieta nie jest w formie, cały czas mierzy się z depresją.

Partnerem Langer zostaje młody profiler Orest Rembert, który bardziej niż sprawą zdaje się zafascynowany samą komisarz, analizuje praktycznie każdy nawet jej najdrobniejszy ruch, każdą decyzję.

Ten nietypowy duet musi stawić czoło seryjnemu mordercy, który szczególnie upodobał sobie oczy ofiar, a jego okrucieństwo wydaje się nie mieć granic. Czas ucieka, ślepiec czeka.



Trzy trupy to postęp (...) Tylko, kurwa, nie nasz.

To co wyróżnia tę powieść to bohaterowie. Rembert i Langer to prawdopodobnie najgorzej dobrana para śledczych w historii polskiego kryminału. Każde z nich zlepione jest z cech, których nie chcielibyśmy przypisać śledczym w tak trudnej sprawie kryminalnej. Mimo wszystko na przekór swoim kreacjom docierają do rozwiązania zagadki. Przy tym są tak fascynujący i wydają się przy tym tak realni, że nie da się o nich zapomnieć nawet długo po odłożeniu książki. 

Jest jednak "ale". Komisarz prowadzący śledztwo z problemami i depresją nie jest już najświeższym motywem. Sposób w jaki Czornyj opisał walkę/egzystencję z depresją jest ciekawy, daje trochę nowsze spojrzenie. Wydaje mi się jednak, że książka była odrobinę za mocno przesycona tym motywem. Autor bardzo skupił się na bohaterach, zaniedbując ofiary tych makabrycznych zbrodni.


Życie nie ma perspektyw. 
Perspektywą życia jest śmierć.


Kolejnym świetnym elementem powieści była zagadka kryminalna. To była układanka złożona z wielu maluteńkich elementów, które autor poskładał z prawdziwą wprawą, powoli, spokojnie, rzucając czytelnikowi jedynie ochłapy informacji i zupełnie zaskakując go na sam koniec. 

Czornyj wyrobił sobie swój własny styl. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to niezwykle solidny autor, który nigdy nie zawodzi. Thriller wciąga od pierwszych stron, akcja ma równomierne tempo i konsekwentnie dąży do rozwiązania, przy czym czytelnika nie raz zaskoczą nieoczekiwane zwroty akcji, a rozdziały zakończone cliffhangerami, po prostu nie pozwolą jej odłożyć, choćby na krótką chwilę. 

Jedyne wątpliwości żywię do researchu. Autor jest zapewne w pełni świadomy tego w jaki sposób psycholog może zostać dopuszczony do policyjnego śledztwa w celu stworzenia profilu oraz jaką rolę może w nim odegrać. Rozumiem lekkie nagięcie rzeczywistości wymuszone akcją. Myślę jednak, że w tym przypadku było ono jednak zbyt duże. Nie zmienia to faktu, że to tylko drobny minus, który w ogóle nie wpływa na moją ogólną ocenę książki. 

Podsumowując, Ślepiec to kolejna świetna powieść w wykonaniu Maxa Czornyja. Jeśli ktoś nie ma ochoty na serię o komisarzu Deryle zachęcam do poznania komisarz Langer i żywię nadzieję, że autor nie poprzestanie na jednym tomie. Bohaterowie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Previous
Next Post »

INFORMACJA

Na blogu korzystamy z zewnętrznego systemu komentarzy Disqus. Więcej na ten temat znajdziesz w §3 Polityki Prywatności Bloga.
0 Komentar

Dziękuję za podzielenie się swoją opinią.
Postaram się jak najszybciej odpowiedzieć :)